Czy do naszych samochodów tankujemy głód?

Walka ze zmianami klimatu, zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych, poszukiwanie nowych źródeł energii w związku z wyczerpywaniem się rezerw ropy… W obliczu tych wyzwań agropaliwa były przedstawiane jako doskonałe remedium, które miało dać odpowiedź na nasze problemy z zaopatrzeniem, jednocześnie chroniąc środowisko. Czy tak się stało?

Agropaliwa, czyli paliwa produkowane na bazie surowców rolnych, były przedstawiane jako rozwiązanie mające pomóc w walce ze zmianami klimatu. Jednakże coraz więcej głosów zwraca uwagę na ich negatywne konsekwencje, m.in. zawłaszczanie ziemi w krajach rozwijających się, rosnące ceny produktów rolnych, deforestację…

Czym są agropaliwa?

Agropaliwa (niesłusznie nazywane „biopaliwami”1) produkowane są na bazie surowców rolnych. Należą do nich głównie etanol, otrzymywany ze zbóż (np. kukurydzy, pszenicy), buraków lub trzciny cukrowej, oraz biodiesel, wytwarzany z roślin oleistych (np. rzepaku, jatrofy, palmy olejowej, soi, słonecznika). Pierwszy rodzaj jest dodawany do benzyny, a drugi do oleju napędowego.

Agropaliwa określa się mianem przemysłowych, gdy ich intensywną produkcją zajmują się przedsiębiorstwa w ramach monokulturowych upraw na wielką skalę. Należy je odróżniać od zrównoważonych agropaliw produkowanych lokalnie na małą skalę w gospodarstwach rodzinnych. W tym przypadku mogą one stanowić nowe źródła dochodów dla lokalnej ludności i poprawiać jej dostęp do energii.

Europejska polityka agropaliwowa

Unia Europejska (UE) zapoczątkowała swoją politykę agropaliwową w 2003 roku. W 2009 roku została ona wzmocniona poprzez przyjęcie dyrektywy w sprawie promowania stosowania energii ze źródeł odnawialnych (ang. Renewable Energy Directive –  RED). Cel tej dyrektywy jest godny pochwały: do 2020 roku 20% energii zużywanej w Europie powinno pochodzić ze źródeł odnawialnych. W sektorze transportowym odsetek ten został ustalony na poziomie 10%, głównie w postaci agropaliw. W 2008 roku udział agropaliw w ogólnym zużyciu benzyny i oleju napędowego w europejskim transporcie wynosił 3,3%. Aby potroić tę wartość do 2020 roku, UE będzie musiała nie tylko wypłacać kosztowne dotacje zachęcające do produkcji i wykorzystywania agropaliw, ale także uciec się do ich masowego importu. Według szacunków Instytutu Europejskiej Polityki Ochrony Środowiska (IEEP), do 2020 roku biodiesel będzie stanowił 72%, a etanol 28% wykorzystywanych agropaliw, z czego odpowiednio 41% i 50% będzie pochodzić z importu.

Zawłaszczanie ziemi

Światowa produkcja „zielonego” paliwa rośnie w błyskawicznym tempie, a przyczynia się do tego m.in. europejska polityka energetyczna. Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IAE) w raporcie z 2011 r. podaje, że w latach 2000-2010 produkcja agropaliw zwiększyła się aż o 625%, z 16 do 100 miliardów litrów. Taki poziom produkcji wymaga coraz większej ilości ziem uprawnych. Według danych Programu Środowiskowego Organizacji Narodów Zjednoczonych (UNEP), w latach 2004-2008 powierzchnia ziem przeznaczonych pod uprawy roślin na agropaliwa niemalże się potroiła, wzrastając z 13,8 do 35,7 milionów hektarów. Jeśli ta tendencja się utrzyma, IAE szacuje, że do 2040 roku będzie potrzebnych 100 milionów hektarów!

Opublikowany w styczniu 2012 roku raport, który został przygotowany wspólnie przez naukowców, organizacje międzynarodowe i podmioty społeczeństwa obywatelskiego, wskazuje, że agropaliwa są główną przyczyną masowego wykupu ziem, określanego często terminem „zawłaszczanie ziemi” (ang. „land grabbing”), które odbywa się z naruszeniem praw człowieka2. W latach 2001-2011 liczba tych transakcji znacząco wzrosła i mogła dotyczyć nawet 203 milionów hektarów, czyli prawie 4 razy więcej niż wynosi powierzchnia Francji. Afryka jest kontynentem najbardziej dotkniętym tym zjawiskiem. We wspomnianym raporcie przeanalizowano transakcje dotyczące 71 milionów hektarów. Ich najważniejszym motywem jest produkcja agropaliw: dotyczy to 40% transakcji na świecie i 66% na samym kontynencie afrykańskim.

Zawłaszczanie ziemi przynosi zyski przede wszystkim wielkim krajowym lub zagranicznym przedsiębiorstwom, które uprawiają wielkoobszarowe monokultury. Zbyt często oznacza to wysiedlanie drobnych rolników rodzinnych z ich ziemi i pozbawianie ich dostępu do tak kluczowych zasobów jak woda. Tymczasem 75% z miliarda ludzi cierpiących głód na świecie to właśnie drobni rolnicy i ich rodziny, dla których ziemia jest głównym źródłem żywności i dochodów. Ponadto, zawłaszczanie ziemi, którego celem jest przede wszystkim produkcja na eksport, ma często miejsce w krajach, gdzie produkcja żywności jest niewystarczająca.

Rosnące ceny produktów rolnych

Agropaliwa przyczyniają się także do wzrostu cen żywności oraz ich niestabilności. Tymczasem w wielu krajach Globalnego Południa duża część społeczeństwa przeznacza ponad 50% swoich dochodów na wyżywienie. Dotyczy to nawet drobnych rolników.

W odpowiedzi na tę sytuację raport z czerwca 2011 roku, zamówiony przez G20, a koordynowany przez FAO i OECD, zaleca wprost likwidację wszelkich dotacji do agropaliw oraz odejście od wiążących celów dotyczących ich produkcji i wykorzystywania. 3 listopada 2011 roku koncerny Nestlé, PepsiCo i Unilever, także stające w obliczu rosnących cen surowców rolnych, zwróciły się we wspólnym oświadczeniu do G20 z takimi samymi postulatami.

Szkody dla środowiska

Agropaliwa uprawia się przede wszystkim pod postacią monokultur. Monokultura jest metodą polegającą na uprawie jednego typu roślin na dużych przestrzeniach. Lasy tropikalne są szczególnie zagrożone tym typem upraw, gdyż są bardziej żyzne i mniej zagospodarowane niż inne tereny oraz mają sprzyjający uprawom klimat. Wg danych Sekretariatu Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie Zmian Klimatu z 2007 r., wielkoobszarowe rolnictwo komercyjne odpowiada za ok. 32% całkowitego rocznego wylesiania na świecie. Skomplikowane, rozbudowane ekosystemy leśne, tak ważne dla ochrony wody i klimatu, zastępowane są plantacjami, na których wszystko, co nie jest plonem, traktowane jest jako chwast, szkodnik, którego należy się pozbyć przy użyciu chemii. Kiedy lasy są wypalane, by zrobić miejsca monokulturom, do atmosfery dostają się ogromne ilości gazów cieplarnianych. Tak produkowane agropaliwa sumarycznie powodują większe emisje dwutlenku węgla, niż adekwatna ilość paliwa kopalnego stosowanego w silnikach spalinowych. Tak więc wbrew intencjom i deklaracjom, ich wpływ na klimat jest negatywny.

Na podstawie:

1. Czy do naszych samochodów tankujemy głód? Europejska polityka energetyczna szanująca prawo do żywności, Propozycje dla parlamentarzystów z Unii Europejskiej i krajów AKP, Polska Zielona Sieć 2012,  globalnepoludnie.pl/Czy-do-naszych-samochodow

2. O odpowiedzialnej produkcji i konsumpcji zasobów leśnych. Pakiet edukacyjny dla nauczycieli szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych – część merytoryczna, Polska Zielona Sieć 2011,ekonsument.pl/p113_pakiet_edukacyjny.html

1) Nieporozumienie z określeniem „biopaliw”  wynika stąd, że na Zachodzie mówi się o żywności czy kosmetykach „bio-” (biologicznych) w odniesieniu do produktów rolnictwa ekologicznego, co może sugerować, że biopaliwa pochodzą z upraw ekologicznych. Przedrostek „bio-” w przypadku biopaliw oznacza jedynie, że są one pochodzenia roślinnego, a nie kopalnego. Stąd określenie „agropaliwa” jest bardziej trafne.

2) Termin „zawłaszczanie ziemi” jest używany w odniesieniu do zjawiska skupiania praw własności do ziem i związanych z nimi zasobów naturalnych, w szczególności wody, w rękach inwestorów krajowych lub zagranicznych, z bezpośrednimi skutkami dla praw człowieka, bezpieczeństwa żywnościowego i środowiska, streszczenie raportu EuropAfrica, (Bio)fueling Injustice?, 2011 r., str. 3.

źródło: ekonsument.pl

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *