Czcigodny Bhikkhu Bodhi: Gaszenie płomieni

Kazanie o Ogniu (Samyuatta Nikaya 35:28) jest jedną z najpotężniejszych  manifestacji  prawdy duchowej, jakie kiedykolwiek wypowiedziano. Była to jedna z pierwszych mów Buddy i wygłoszona została do tysiąca mnichów, którzy byli poprzednio ascetami oddanymi kultowi ognia. Pomimo, że   miało to miejsce ponad dwa tysiące lat przed powstaniem korporacyjnego kapitalizmu i nowoczesnych technologii wojennych, wykład ten okazał się proroczy w swojej diagnozie kondycji ludzkiej.

Budda rozpoczyna od dosadnego stwierdzenia, że wszystko płonie. A następnie przechodzi od razu do sedna sprawy: świat płonie płomieniami chciwości, nienawiści i złudzeń. Od zarania historii te wrodzone popędy umysłu były podstawową  przyczyną całej ludzkiej niedoli, lecz dzisiaj zamieniły się w prawdziwą pożogę. W dzisiejszej globalnej społeczności istnieją one nie tylko w umysłach poszczególnych jednostek, lecz także jako siły kształtujące i upełnomocniające ogromne systemy społeczne rozpościerające się na całej ziemi. Ogarniają one wszystkie aspekty naszego życia, i uchronienie się przed ich płomieniami stało się prawie niemożliwe.

Moim zdaniem, przejawem chciwości, który powinien nas najbardziej niepokoić, nie jest zwykłe pożądania przyjemności zmysłowych, lecz żądza władzy i dominacji. To  ten rodzaj chciwości leży u podłoża oszustw finansowych i korporacyjnego imperializmu. To jest chciwość, która wprawia w ruch gargantuiczną gospodarkę, która pożera zmniejszające się stale zapasy paliw kopalnych, minerałów i lasów. To jest chciwość, która sprawia, że stajemy się ślepi na los przyszłych pokoleń  – w naszej pogoni za zyskami i szybkim zaspokojeniem, jesteśmy gotowi zostawić im zadanie odnowienia zniszczonej  planety.

W dzisiejszych czasach nienawiść nadal staje się przyczyną wojen, przemocy oraz konfliktów rasowych i etnicznych, lecz jej najpoważniejszym przejawem jest obojętność – skłonność do zamykania naszych serc na tych, których nie znamy i redukowanie ich do gołych statystyk.

Nienawiść kwitnie pod przykrywką strachu i podejrzliwości, etykiet „cudzoziemca” i „outsidera”.  Iluzja oznacza nie tylko ignorancję i niewłaściwe poglądy, lecz również rozproszenie, które jest nieustannie narzucane nam przez kulturę komercyjną, żywiącą się nowością i gwałtowną zmianą. Pod jej wpływem, przepełnieni niepokojem, bezustannie poszukujemy czegoś nowego i innego. Często, zamiast postarać się zgłębić fakty, dla własnej wygody pozwalamy dać się oszukać. Na przykład,  podczas gdy klimatolodzy mówią nam, że globalne ocieplenie jest czymś realnym i powinniśmy zmienić sposób naszego działania, radiowi demagodzy i polityczni pismacy wyśmiewają ich ostrzeżenia, prowadząc naiwnych do iluzorycznego różanego ogrodu. Zaczynamy już doświadczać konsekwencji tego zaprzeczania, nie tylko w postaci niezwykłych wydarzeń pogodowych i zmniejszenia bioróżnorodności, lecz również kurczących się zasobów żywności, co zagraża życiu milionów ludzi.

W Kazaniu o Ogniu Budda mówi, że sposobem na uwolnienie się od ognia pożerającego nasz świat, jest wygaszenie go w miejscu w którym powstaje. Oznacza to, wygaszenie go w umyśle poprzez dyscyplinę uważności,  jasnego zrozumienia i wglądu medytacyjnego. Jednakże ze względu na globalny zasięg chciwości, nienawiści i iluzji, a także ich rozmiary i ucieleśnienie systemowe, zadanie ugaszenia płomieni wymaga podejścia szerszego od tego, wyrażonego w tekstach przeznaczonych dla społeczności mnichów, którzy wyrzekli się świata.

Życie ludzkie może być dzisiaj postrzegane, jako poruszanie się po dwóch wzajemnie splecionych trajektoriach. Jedną z nich jest trajektoria moralności, a drugą trajektoria zrównoważonego rozwoju. Ta pierwsza jest obecnie napędzana żądzą zysku i władzy, co powoduje gwałtowne zużywanie ograniczonych zasobów planety i zanieczyszczanie jej toksycznymi odpadami. Drugą wprawia w ruch powiększająca się populacja, która w połowie wieku ma osiągnąć 9 miliardów. Co więcej zwiększające się standardy życia w krajach rozwijających się skutkują coraz większa presją na naszą planetę, aby zapewniła zasoby dla spełnienia oczekiwań ich świeżo wzbogaconych klas średnich. Jeśli te dwie tendencje  będą kontynuować swoją podróż po tych samych krzywych, w niedalekiej przyszłości ich trajektorie prawdopodobnie przetną się, obciążając zdolność ziemi do odnawiania zasobów aż do punktu krytycznego.

Uważam, że rozwój i dobro  ludzkości wymagają od nas zagięcia obu tych trajektorii, i jest to zadanie niemożliwe do wykonania jedynie osobistym wysiłkiem. Trajektoria moralna musi zostać wygięta w kierunku większej sprawiedliwości społecznej i gospodarczej. Trajektoria zrównoważonego rozwoju musi zostać wygięta w kierunku przeciwnym od niepohamowanego wzrostu, w stronę zasady wystarczalności. Nasze działania powinny wypływać z tych samych podstawowych zasad wyrażonych w Kazaniu o Ogniu, lecz jednocześnie odpowiadać rozmiarom naszego globalnego kryzysu.  Aby przetrwać, wszyscy musimy stać się strażakami –  globalną strażą pożarną, pracującą wspólnie nad zmniejszeniem ponadnarodowych płomieni chciwości, nienawiści i iluzji.

Dla realizacji takiego projektu, konieczne jest ponowne przeanalizowanie założeń leżących u podłoża dominującego modelu gospodarczego,  nastawionego na realizację niemożliwego do osiągnięcia ideału ciągłego wzrostu. Zamiast tego musimy sprawić, aby nasze instytucje społeczne stały się bardziej sprawiedliwe, abyśmy byli w stanie zapewnić każdemu środki pozwalające na godziwe życie. Nasza koncepcja dobrego życia powinna podkreślać zadowolenie, szczodrość i współczucie, zamiast nieograniczonej produkcji i konsumpcji. Musimy nauczyć się postrzegać świat naturalny, jako nasz dom, nasz system podtrzymujący życie, a nie jedynie, jako źródło surowców dla produkcji energii i przemysłu.

Praca Buddhist Global Relief stanowi mały krok w tym kierunku.  Zaczynając od założenia, że „głód jest najgorszą chorobą,” a „dar żywności, jest darem życia,” próbujemy sprawić, by ludzie na całym świecie mogli mieć dostęp do wystarczających ilości  zdrowej i pożywnej żywności. Poprzez edukację i praktyczne szkolenia chcemy dać kobietom i dziewczętom szansę na lepsze życie. Staramy się pomagać biednym wydobyć się z ubóstwa, a tym, którzy dysponują środkami, stworzyć sposobność do praktycznego zastosowania współczucia i hojności. Zainspirowani buddyjskimi ideałami miłującej dobroci i współczucia, dążymy do stworzenia systemu społecznego, który ucieleśnia sprawiedliwość i równość dla wszystkich oraz normy etyczne wyrażające troskę o najbardziej potrzebujących.

Czcigodny Bhikkhu Bodhi jest wybitnym amerykańskim mnichem i uczonym szkoły Theravady, pierwszym tłumaczem wielu oryginalnych tekstów Buddy, takich jak  the Samyutta, Majjhima i Anguttara Nikayas. Jest założycielem Buddhist Global Relief i współautorem Buddyjskiej Deklaracji w Sprawie Zmian Klimatu. Ten esej jest częściowo adaptacją jego artykułu Reflections on The Fire Sermon (Parabola, Spring 2012)  Można go przeczytać w całości tutaj

photo.buffalodharma.org

Tłumaczenie: Jan Skoczylas

źródło: ecobuddhism.org

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *