Karru nie jest na sprzedaż! Gaz łupkowy w Południowej Afryce

Fracking protestKrzykliwa amerykańska reklama szczelinowania hydraulicznego doprowadziła do poszukiwań gazu łupkowego nie tylko w Polsce, ale również w wielu innych częściach świata. Bardzo często, podobnie jak w Polsce, oparte to jest na pustych obietnicach, pozorach naukowości i bardzo mglistej wiedzy o zasobach. W półpustynnym regionie Karru w Afryce Południowej wydano tzw. technical cooperation permits na wstępne prace badawcze na około 350 tys. km2, co stanowi obszar większy od całego terytorium Polski, zaledwie czterem przedsiębiorstwom, w tym połowę holendersko-brytyjskiej firmie Royal Dutch Shell Inc. Jednym z udziałowców jest również korporacja Chevron, będąca partnerem kanadyjskiej firmy FALCON Oil & Gas Ltd. Aktywiści ekologiczni zdołali doprowadzić do wprowadzenia moratorium na poszukiwania. Ten zakaz nadal obowiązuje, do czasu uchwalenia nowych przepisów, regulujących kwestie związane z poszukiwaniem gazu łupkowego. Projekt takich uregulowań prawnych rząd Południowej Afryki przedstawił 10 października tego roku, sygnalizując jednocześnie poparcie dla projektów wydobycia gazu łupkowego. Nie wydano na razie żadnych koncesji, nie odbywa się szczelinowanie. Naukowcy obawiają się skażenia skąpych zasobów wody gruntowej, a także pytają skąd ma pochodzić woda do szczelinowania, skoro w tej części Południowej Afryki już występują poważne jej niedobory. Powstała i coraz bardziej  rośnie w siłę, nowa, trudna przedtem do wyobrażenia, koalicja białych właścicieli ziemskich i nowych, czarnych farmerów. Łączy ich obawa o to, że szczelinowanie hydrauliczne zagrozi rolnictwu, od którego zależy ich byt. Przygotowują alternatywne plany rozwoju dla swojego regionu.

Gdyby wierzyć retoryce globalnego przemysłu naftowego i gazowego, południowoafrykańskie Karru powinna już ogarnąć gorączka złota. Setki tysięcy nowych miejsc pracy, powstające jak grzyby po deszczu nowe, bogate miasta. Ten biedny, zaściankowy, najbardziej wysunięty na południe skrawek afrykańskiego kontynentu, w końcu by rozkwitł i zapewnił całemu narodowi tanią, występującą w ogromnych ilościach i czystą energię. Ale nic z tych rzeczy.

Geolodzy wiedzieli od zawsze, że bezkresna, zbudowana ze skał osadowych kotlina Karru, kryje ogromne ilości ropy i gazu. Ambitny plan wierceń, który powstał w celu przełamania światowego bojkotu okrutnego systemu apartheidu, zakończył się całkowitym niepowodzeniem. Kilka szybów wyrzucało z siebie gaz przez kilka godzin – a następnie zamarło.

Karru położone jest na szczelnych skałach łupkowych, które nie uwalniają łatwo swojej zawartości. Otwory wiertnicze zostały zatkane, a potem zapomniane. Zapomniane aż do dzisiejszej amerykańskiej rewolucji łupkowej. Wraz z nowymi technologiami wierceń poziomych i szczelinowania hydraulicznego, tego rodzaju niekonwencjonalne zasoby gazu stały się nagle bardziej dostępne. Amerykańscy geolodzy obliczyli, że na terenie Republiki Południowej Afryki znajduje się gigantyczna ilość 17 bilionów metrów sześciennych gazu naturalnego, piąte pod względem wielkości zasoby na świecie. Według grupy badawczej Econometrix, której siedziba znajduje się w Johannesburgu, rozwinięcie wydobycia takiej ilości gazu, mogłoby oznaczać powstanie aż 700.000 nowych miejsc pracy. Wkrótce wiele międzynarodowych przedsiębiorstw, takich jak Shell, Chevron i Chespeake, zaczęło ubiegać się o prawo do poszukiwania gazu łupkowego w Karru, na obszarze o wielkości prawie takiej jak Polska.

Fracking-map-620x469

Jak zwykle, nie było prawie konsultacji z właścicielami ziemi i władzami lokalnymi. Gdy zobaczyli oni przemierzające Karru samochody firm wydobywczych, wielu z nich pierwszy raz w życiu usłyszało o szczelinowaniu. Szczelinowane? Takiego słowa nie było wówczas w słownictwie używanym w Karru. Teraz, przedsiębiorstwa naftowe i gazowe musiały zaprosić ich na konsultacje. To co usłyszeli, nie przekonało ich w najmniejszym stopniu. Farmerzy byli zaniepokojeni. Skąd będzie pobierana woda, skoro ich zwierzęta cierpiały na skutek jej niedoborów na tym półpustynnym obszarze? I czy ich skąpe zasoby wody gruntowej nie zostaną zanieczyszczone? Tak jak w Gaslandzie, pouczającym filmie Josha Foxa –  uświadomili sobie, że ich woda pitna może również stać się płynem łatwopalnym. Z wcześniejszych szybów do dzisiejszego dnia wycieka metan.

gaz_łupkowy_RPAFarmerzy zrobili bardzo mądrą rzecz: wysłali małą delegację do USA, aby zobaczyć na własne oczy, jak wygląda wydobycie gazu łupkowego w tym kraju i porozmawiać mieszkańcami rejonów, gdzie to się odbywa. Ci dwaj rośli właściciele ziemi rolniczej z Karru wrócili z powrotem zszokowani. Opowiedzieli o chorych zwierzętach, zniszczonych społecznościach i wyschniętej ziemi. Potężne lobby rolnicze poprosiło ekspertów o wyjaśnienie szczegółów. Ich prawnicy odkryli poważne błędy w procedurze prawnej. W sprawę włączyły się lokalne i krajowe grupy społeczeństwa obywatelskiego i zaczęły informować ludzi o niebezpieczeństwach związanych ze szczelinowaniem. Nowi czarni farmerzy uświadomili sobie, że zagrozi ono rolnictwu stanowiącemu podstawę ich utrzymania. Po stuleciach apartheidu, ich farmy mogą nie produkować tyle ile zaplanowali. Lęk przed zniszczeniem środowiska, skażeniem wód gruntowych, kurzem i hałasem powodowanym przez ciężarówki, zjednoczył czarnych i białych właścicieli ziemskich w koalicji, która wydawała się niemożliwa. W kwietniu 2011 roku Rząd Południowej Afryki wprowadził moratorium na wydawanie koncesji na poszukiwanie i wydobycie ropy i gazu łupkowego na półpustynnych obszarach. Obowiązuje ono do dzisiejszego dnia.

gaz_łupkowy_protesty_RPA

W międzyczasie rząd zorientował się, że nie ma odpowiednich uregulowań prawnych i wytycznych technicznych regulujących poszukiwania gazu łupkowego. Z tego powodu 23 sierpnia 2013 roku, Minister Gospodarki Wodnej (Minister of Water Affairs) zasugerowała, że wszystkie kwestie związane z użyciem wody w celu szczelinowania powinny znajdować się pod kontrolą jej ministerstwa. 15 października Minister Zasobów Mineralnych przedstawił projekt przepisów technicznych dla poszukiwań i wydobycia ropy naftowej (Technical Regulations for Petroleum Exploration and Exploitation). Dopóki nie zostaną one uchwalone i nie zaczną obowiązywać, poszukiwanie gazu łupkowego jest niezgodne z prawem. Organizacje obywatelskie komentują obecnie te rządowe propozycje wytycznych. Niektóre z nich zapowiadają nawet podanie rządu do sądu. Lecz być może jeszcze większym zagrożeniem dla perspektyw poszukiwań i wydobycia gazu łupkowego w Afryce Południowej jest wydane niedawno oświadczenie rządu, ze zamierza zapewnić sobie 20% udziałów w firmach wydobywających gaz łupkowy w Karru i prawo do kupna następnych 30% udziałów po cenach rynkowych. Te warunki sprawiają, że wydaje się mało prawdopodobne, aby przemysł  gazowy, który już ponosi straty z powodu szczelinowania w USA, rzeczywiście zdecydował się na nowe przedsięwzięcie w oddalonym Karru. Tutaj produkcja jest o wiele bardziej kosztowna, ponieważ cała infrastruktura, taka jak drogi, rurociągi itd., musiałyby zostać zbudowana od zera, podczas gdy pozostają poważne wątpliwości co do tego, czy istnieją w ogóle wystarczające zasoby gazu, którego wydobycie byłoby ekonomicznie opłacalne.

stop fracking with the karooKażde złoże gazu łupkowego jest inne. Lecz Karru jest jeszcze bardziej unikalne w porównaniu z innymi miejscami, gdzie prowadzi się poszukiwania gazu łupkowego. W okresie wczesnej jury, około 183 milionów lat temu, ogromne ilości magmy wdarły do kotliny Karru i utworzyły szeroką siatkę skał wulkanicznych, które podgrzały  łupki w Karru. Dzisiaj nadal powierzchnia Karru usiana jest tymi skałami. Duża część gazu łupkowego istniejącego w tamtym czasie została następnie wyemitowana do atmosfery, powodując potężne globalne ocieplenie o około 6 stopni Celsjusza, które doprowadziło do masowego wymierania życia na Ziemi w okresie wczesnojurajskim. Nie wolno nam dopuścić do tego, aby Karru znowu stało się przyczyną następnej globalnej katastrofy.

Stefan Cramer

Tłumaczenie: Jan Skoczylas

Stefan Cramer napisał ten artykuł dla nr. 017  Zielonych Wiadomości, z listopada-grudnia 2013 roku.

Stefan Cramer jest niemieckim doktorem geologii i działaczem ekologicznym, przez 32 lata pracował w  różnych krajach w całej Afryce – był m in. dyrektorem  południowoafrykańskiego oddziału Organizacji Bread for the World, dyrektorem   Fundacji Heinricha Bölla w Nigerii i dyrektorem grupy afrykańskiej tej fundacji (Head of Africa Group). Pod koniec lutego tego roku, wraz z żona Eriką, wyjeżdża na 3 lata do Południowej Afryki, gdzie we współpracy z organizacją  Southern African Faith Communities’ Environment Institute (SAFCEI) będzie pomagał mieszkańcom regionu Karru w ich walce przeciwko wydobyciu gazu łupkowego.

zobacz także:  Grzegorz Krowicki: Zagrożenia związane z wydobyciem gazu łupkowego w Polsce