Parlament Europejski odrzucił projekt rozporządzenia Komisji w sprawie nasiennictwa!

W dniu 11 marca b.r. Parlament Europejski 650 głosami przy 15 głosach przeciwnych odrzucił  przedstawioną przez Komisję Europejską  propozycję  rozporządzenia w sprawie materiału roślinnego przeznaczonego do rozmnażania. Mimo ponad 1600 poprawek złożonych przez europosłów Komisja odmówiła wycofania projektu i złożenia poprawionej wersji, toteż Parlament zamknął pierwsze czytanie i projekt wrócił do Komisji, a Parlament przesłał swoje stanowisko do Rady Unii Europejskiej, w skład której wchodzą właściwi ministrowie wszystkich państw członkowskich. Przeciwnicy tego rozporządzenia oczekują, że Rada poprze stanowisko Parlamentu w sprawie kontrowersyjnego projektu, a tym samym projekt z maja 2013 roku skończy swoje życie. Jesienią, po rozpoczęciu pracy przez nowy Parlament i częściowo także nową Komisję projekt w tej samej lub nieco zmienionej formie może być podsunięty jeszcze raz, ponieważ zwykle autorzy projektu niechętnie rozstają się ze swoimi pomysłami, nawet jeśli nie są najlepsze.

„Dzisiejsze głosowanie pokazuje, że Parlament nie jest zadowolony z propozycji przedstawionej przez Komisję Europejską, ponieważ nie doprowadziłaby ona do uproszczenia przepisów i promowania innowacji, co miało być jej głównym celem. Ponadto posłowie zaniepokojeni byli pomysłem połączenia 12 dyrektyw w jedno bezpośrednio obowiązujące rozporządzenie, które utrudniłoby państwom członkowskim dopasowanie przepisów do własnych potrzeb”, powiedział przewodniczący komisji ds. rolnictwa Paolo De Castro (Socjaliści i Demokraci). „Ubolewamy nad tym, że Komisja odmówiła wycofania tego szeroko dyskutowanego i krytykowanego tekstu i przygotowania lepszej jego wersji. Jasne jest, że projekt przepisów powinien zostać przerobiony, w celu dostosowania go do zróżnicowanej sytuacji w państwach członkowskich oraz rzeczywistego poprawienia sytuacji producentów oraz środowiska. Mamy nadzieje, że państwa członkowskie okażą się wystarczająco silne, aby podążyć za przykładem Parlamentu i odrzucić tę mało satysfakcjonującą propozycję „.[1]

Europejskie stowarzyszenie firm nasiennych –  European Seed Association (ESA) w swoim stanowisku  stwierdziło, że Parlament odrzucił projekt rozporządzenia bez wyraźnej opinii. Czyżby ESA nie zauważyła ponad 1600 poprawek złożonych przez europosłów w trakcie prac nad projektem?[2].

 Decyzję Parlamentu z zadowoleniem przyjął niemiecki związek hodowców roślin –  Bundesverband Deutscher Pflanzenzüchter e. V. (BDP), ponieważ potwierdza ona znaczenie systemu kontroli urzędowych w krajach członkowskich. BDP uważa, że dopuszczanie roślin do rejestru odmian rośli uprawnych powinno jak dotychczas odbywać się na poziomie krajów członkowskich.[3]

Organizacje GLOBAL 2000 i Arche Noah przyczyniły się do sukcesu, jakim było odrzucenie projektu rozporządzenia. Petycję „Wolność dla różnorodności” podpisało ponad 800 000 osób, z czego 400 000 w Austrii, która ma tylko 8,2 mln obywateli. W ostatnim tygodniu przed głosowaniem do Parlamentu obywatele przysłali ponad 50 000 maili z prośbą o odrzucenie projektu rozporządzenia. Udało się przekonać europosłów! Niestety należy oczekiwać dalszego ciągu, prawdopodobnie jesienią, gdy po wyborach zacznie pracę nowy Parlament i Komisja.

 A więc można i trzeba się angażować w słusznej sprawie, jaką jest wolność wymiany i sprzedaży nasion i sadzonek, zwłaszcza starych i amatorskich odmian i typów roślin. Nieomal na moich oczach prawnie wyprostowano banany i ogórki  szklarniowe, co wydaje się absurdalne, a jednak zostało  wymuszone względami handlowymi. Cieszę się, że obywatele UE nie wyrażają zgody na regulację wszystkiego  –  jesteśmy przeciwni uregulowaniu różnorodności roślin uprawnych!

 Autor: Dorota Metera

[1] http://www.europarl.europa.eu/news/pl/news-room/content/20140307IPR38202/html/Pos%C5%82owie-odrzucili-projekt-przepis%C3%B3w-dotycz%C4%85cy-nasion