W Arktyce rusza potężny odwiert

Morze Karskie, ujścia Obu i Jeniseju. Fot. NASA.

Morze Karskie, ujścia Obu i Jeniseju. Fot. NASA.

Po latach przygotowań spółki ExxonMobil i OAO Rosneft otrzymały zielone światło dla wartych 700 mln dolarów wierceń na Morzu Karskim. Planowane jest 40 odwiertów.

Najbardziej wysunięty na północ odwiert rosyjski zapewni dostęp do złoża o powierzchni Moskwy, szacuje się, że zapewni on ok. 9 mld baryłek ropy. Amerykanie wyślą na północ platformę West Alpha.

Podczas pobytu w Soczi prezydent Rosji Władimir Putin chwalił ExxonMobil, nazywając firmę „starym i wiarygodnym partnerem energetycznym Rosji”. Pod rządami Putina Rosja agresywnie próbuje wzmocnić swoją pozycję głównego eksportera ropy i gazu do sąsiednich krajów europejskich. W zeszłym roku Rosja produkowała średnio 10,5 mln baryłek ropy dziennie. Jednakże status kraju jako giganta energetycznego staje pod znakiem zapytania po aneksji Krymu. Próbując ograniczyć podstawowe źródło bogactwa i władzy w Rosji, Stany Zjednoczonych i Europa wydały sankcje, które zabraniają Moskwie dostępu do zachodnich technologii potrzebnych do uzyskania dostępu do polarnych złóż ropy, a także złóż niekonwencjonalnych –  ich eksploatacja może być w tej chwili prowadzona wyłącznie dzięki wierceniom poziomym i szczelinowaniu hydraulicznemu.

Michael A. Levi, ekspert energetyczny z amerykańskiej Rady Stosunków Zagranicznych powiedział New York Times, dlaczego te sankcje mają znaczenie:

Największym atutem, jaki posiadają w tej chwili zachodnie koncerny energetyczne, jest ich zaawansowanie technologiczne. Dlatego sankcje mogą mieć znaczący wpływ: chińskie koncerny nie mogą dostarczyć technologii eksploatacji gazu łupkowego tam, gdzie blokowane są firmy amerykańskie. Chińczycy mają ludzi i kapitał. Nie mają jednak technologii.

Mimo sankcji, ExxonMobil nadal będzie zaangażowany w wiercenie studni, umowa została bowiem podpisana przed wprowadzeniem sankcji. Szef rosyjskiego oddziału ExxonMobil Glenn Waller wydaje się obojętny na geopolityczne skutki współpracy z Rosjanami, nazywając wiercenie studni „historycznym momentem dla światowej branży naftowej”. Firmy zaangażowane w projekt wyglądają na równie mało zainteresowane konsekwencjami ewentualnego wycieku ropy na środowisko Arktyki.

Ze względu na ekstremalne warunki pogodowe oraz obecność kry, wydobycie ropy w Arktyce wiąże się z wysokim ryzykiem. Oznacza to również, że znacznie trudniejsze staje się usunięcie ewentualnego wycieku. Według Pew Environment Group, firmy naftowe są nieprzygotowane na wyciek w tym regionie.

Komentując zgodę na nowy odwiert, Gustavo Ampugnani, odpowiedzialny za arktyczną kampanię Greenpeace, powiedział: „West Alpha szybko stanie się najbardziej sporną platformą wiertniczą na świecie”. Dodał, że plan odwiertów w tak wrażliwym ekologicznie regionie jest absurdalny. Wyciek ropy może zniszczyć kruchy ekosystem regionu i istotnie wpłynąć na cztery miliony ludzi, w tym ludy syberyjskie.

 Tłumaczenie Michał Olszewski

źródło: tcktcktck.org 

za: ChronmyKlimat.pl