Nowy raport: Poziom oceanów może wzrosnąć o około 3 metry przed końcem obecnego stulecia

Góra lodowa u zachodnich wybrzeży Antarktydy, fot. Debra Tillinger, (CC BY 2.0)

Góra lodowa u zachodnich wybrzeży Antarktydy, fot. Debra Tillinger, (CC BY 2.0)

Nowy raport napisany przez dr. Jamesa Hansena i 16 innych znanych klimatologów pokazuje, że uzgodnione szacunki wzrostu poziomu morza mogą  być zaniżone, według nowych prognoz główne miasta przybrzeżne prawdopodobnie nie będą   nadawały  się do zamieszkania przed końcem obecnego stulecia.

Jeśli potwierdzą się dane  zawarte w opublikowanej ostatnio pracy naukowej, międzynarodowy cel ograniczenia wzrostu globalnej temperatury o 2 stopnie Celsjusza, nie będzie nawet w przybliżeniu wystarczający, aby zapobiec katastrofalnemu topnieniu pokryw lodowych,  które spowodowałoby podniesienie poziomu  morza  o wiele wyżej i szybciej,  niż do tej pory wydawało  się  możliwe.

„Części [naszych przybrzeżnych miast] nadal będą wystawać z wody, ale nie  da się tam żyć”.

Zgodnie z nowym studium  – które nie było jeszcze zrecenzowane przez środowisko naukowe, ale zostało napisane przez byłego  klimatologa  NASA, Jamesa Hansena i 16 innych znanych badaczy klimatu – obecne prognozy katastrofalnych konsekwencji globalnego ocieplenia, topnienia ogromnych pokryw lodowych i wzrostu poziomu morza, nie biorą pod uwagę skutków sprzężenia zwrotnego, które nastąpi, jeśli wielkie  połacie  Grenlandii i Antarktyki zostaną pochłonięte przez oceany.

Szkic podsumowania całego raportu został udostępniony dziennikarzom w poniedziałek, wraz szokującym ostrzeżeniem, że tego rodzaju topnienie lodowców „prawdopodobnie” nastąpi jeszcze w tym stuleciu i może spowodować  podniesienie się poziomu morza aż o około 3 metry, w przeciągu zaledwie  pięćdziesięciu lat.  Prognoza ta jest o wiele poważniejsza od  szacunków zawartych w raportach wydanych przez Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu (IPCC) – organ sponsorowany przez ONZ, który reprezentuje globalny konsensus  społeczności naukowej.

„Jeśli ocean będzie nadal gromadził ciepło i zwiększy się tempo topnienia spoczywających w wodzie płyt lodowych  Antarktyki i Grenlandii,  może zostać osiągnięty punkt, w którym nie będzie możliwe uniknięcie  dezintegracji pokryw lodowych na wielką skalę, i w konsekwencji  wzrostu poziomu morza o co najmniej kilka  metrów” – dowodzą autorzy raportu.

W podsumowaniu naukowcy  podkreślają, że „dalsze wysokie emisje praktycznie nieuchronnie doprowadzą  do kilkumetrowego wzrostu poziomu morza i prawdopodobnie nastąpi to jeszcze w tym  stuleciu.  Niepokoje społeczne i skutki gospodarcze  tak znacznego  wzrostu poziomu morza mogą być katastrofalne.  Nie jest trudno wyobrazić sobie, że konflikty spowodowane wymuszoną migracją i załamaniem gospodarczym,  mogą okazać się niemożliwe do opanowania zagrażając dalszemu istnieniu cywilizacji”.

Jak pisze dziennikarz Daily Beast, Mark Hertsgaard, który uczestniczył w konferencji prasowej zwołanej przez dr. Hansena w poniedziałek, praca zaprezentowana przez naukowców:

 jest ostrzeżeniem,  że jeżeli  nie zmniejszymy emisji gazów cieplarnianych o wiele szybciej  niż planujemy, ludzkość może stanąć w obliczu „wzrostu poziomu morza o kilka metrów”. […]

Ten około trzymetrowy wzrost poziomu morza – o wiele wyższy niż do tej pory przewidywano – sprawiłby, że przybrzeżne miasta, takie jak Nowy Jork, Londyn i Szanghaj stałyby się nienadające do zamieszkania. „Części [naszych przybrzeżnych miast] nadal  wystawałyby  z wody, ale nie  dałoby się tam żyć” – powiedział Hansen. […]

Jeśli Hansen ma rację, a miał ją wielokrotnie przedtem w ważnych dla nauki o klimacie kwestiach – ma to bardzo  poważne implikacje .

Na spotkaniu z dziennikarzami, Hansen wyjaśnił, że wziąwszy pod uwagę nadchodzące rozmowy w Paryżu pod koniec tego roku i poważne konsekwencje, jakich doświadczy świat , jeśli nie zostanie podjęte odważne,  natychmiastowe działanie, czas ma znaczenie zasadnicze.  „Mamy kryzys, który wymaga międzynarodowej współpracy w celu zmniejszenia emisji, tak szybko, jak to tylko możliwe” – czytamy w raporcie.

Hansen stwierdził, że od dawna uważał, iż wiele z istniejących modeli lekceważyło potencjalny wpływ topnienia pokryw lodowych i powiedział Daily Beast: „Mamy teraz dowód na to, że stwierdzenie takie, nie opiera się jedynie na podejrzeniach”.

Hansen przyznał, że praca została opublikowana w sposób niekonwencjonalny, ale powiedział dziennikarzom,  że samo badanie jest  „znacznie bardziej przekonujące, niż cokolwiek co do tej pory opublikowano”.

Eric Holthaus, meteorolog, który pisze o pogodzie i klimacie dla Slate, powiedział, że te „sensacyjne” odkrycia są zarówno wiarygodne jak i przerażające. Napisał:

Autorzy badania oparli je na danych paleoklimatycznych, modelach komputerowych i obserwacji obecnego tempa wzrostu poziomu morza, ale jak zauważył  Hansen: „Prawdziwy świat zmienia się szybciej, niż model”. […] Implikacje są niewyobrażalne.  W opisywanym przez studium prawdopodobnym scenariuszu, Nowy Jork –  i każde inne przybrzeżne  miasto na planecie – może mieć przed sobą tylko kilka dekad więcej, potem nie będzie się nadawał do zamieszkania. Ta złowieszcza prognoza wymaga, zdaniem Hansena, „nadzwyczajnej współpracy między narodami”.

W odpowiedzi na omawiany raport, klimatolog  z Uniwersytetu Princetown, Michael Oppenheimer potwierdził: „Jeśli będziemy gotować planetę wystarczająco długo  w temperaturze wyższej o około dwa stopnie, prawdopodobnie nastąpi olbrzymi wzrost poziomu morza. Najważniejsze pytanie brzmi,  jak szybko będzie się to działo? Ma to zasadnicze znaczenie dla zrozumienia czy, i w jaki sposób będziemy w stanie poradzić sobie z takim zagrożeniem”.

Oppenheimer dodał, że nowe badanie  „jest próbą odpowiedzi na pytanie „jak szybko”, ale w większej części pozostajemy w niewiedzy.  Zważywszy na stan niepewności i wysokie ryzyko, lepiej by było,  gdyby ludzkość zdjęła nogę z gazu”.

I jak zauważył Hertsgaard z Daily Beast,  dotychczasowe osiągnięcia Hansena  w prognozowaniu zmian klimatu powinny zbudzać szacunek ludzi na całym świecie. Większa wątpliwość dotyczy tego, czy ludzkość zdolna jest do działania.

„Wyzwanie związane z klimatem  od dawna  polega na wyścigu  pomiędzy  imperatywami nauki  a nieprzewidywalnością polityki” – podsumował Hertsgaard. „Wraz z raportem Hansena, głos nauki  stał się bardziej surowy, nawet jeśli studium Nature Climate Change zapewnia, że ludzkość, jeśli będzie tego chciała, może jeszcze wybrać życie.  Pytanie brzmi, jaka będzie odpowiedź  polityków – teraz,  w grudniu w Paryżu, i potem”.

Jon Queally

Tłumaczenie: Jan Skoczylas

źródło: Common Dreams

Artykuł opublikowany na podstawie licencji  Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 License