Archiwa kategorii: Ato Rinpocze

Ato Rinpocze: Troska o środowisko, a praktyka Dharmy – wywiad

Czcigodny Ato Rinpocze (urodzony w 1933 roku),  kuzyn Kyabje Dilgo Khyentse Rinpoczego, został rozpoznany jako ósmy Tenzin Tulku. Po opuszczeniu Tybetu, Jego Świątobliwość Dalajlama poprosił go o poprowadzenie klasztoru dla wszystkich czterech linii buddyzmu tybetańskiego. W 1976 roku ożenił się i przeprowadził do Cambridge w Anglii, gdzie mieszka obecnie z żoną i córką. Do przejścia na emeryturę w 1981 roku, pracował jako pielęgniarz w szpitalu psychiatrycznym Fulbourn. Rinpocze zakończył niedawno odbudowę swojego klasztoru w Nezang w Khamie. Jest mistrzem Mahamudry i Dzogczen.

„Chciwość sprawia, ze ludzka inteligencja nie może przekształcić się w mądrość;

ludzka inteligencja pozbawiona mądrości staje się destruktywna.

Jest w stanie zniszczyć każdy aspekt natury.”


Ato Rinpocze: Wielkie śnieżne góry zapewniają zdrowie rzekom Indii. Istnieje tybetańska thangka przedstawiająca górę Kailash i wypływające z niej cztery rodzaje rzek: wodę słonia, wodę pawia, wodę konia i wodę lwa. Wszystkie biorą początek w śnieżnej górze i spływają w dół do Indii przynosząc korzyść każdemu. W tradycji tybetańskiej uważa się, że śnieg jest odzieniem góry i  źródłem ogromnego pożytku. W rejonie Kham z którego pochodzę, wznoszące się ponad łąkami szczyty górskie, pokryte są śniegiem nawet latem  i trzy wielkie rzeki spływają  do Chin. Wypływają one z lodowców, które obecnie zanikają.

Uważam, że wszyscy, w tym przywódcy polityczni i religijni, powinni rozmawiać ze sobą o Globalnym Ociepleniu. Każdy musi wziąć na siebie odpowiedzialność. Wszyscy powinni pracować nad tym wspólnie, wtedy możliwe będą pozytywne zmiany. Głęboko wierzę w błogosławieństwo, modlitwę, dzielenie się zasługą i miłującą dobroć. W naukach Pana Buddy najważniejsze są trzy rzeczy: powinniśmy rozwinąć oddanie, medytację i miłującą dobroć w stosunku do wszystkich czujących istot  i całego świata. Sama medytacja nie wystarcza –  konieczne jest połączenie tych trzech aspektów. To jest skuteczny sposób praktykowania we współczesnym świecie. Podstawą naszego nowoczesnego stylu życia są stworzone przez ludzką inteligencję technologie. Uważamy, że postęp oznacza posiadanie wszystkich rodzajów współczesnych technologii. Lecz nasze systemy gospodarcze i transportowe spowodowały również ogromne zniszczenia.

JS: Naukowcy twierdzą, że jeśli z powodu chciwości i ignorancji przekroczymy „punkty krytyczne”, możemy spowodować „niekontrolowane globalne ocieplenie”….niszczymy amazońskie lasy tropikalne, tak jak byśmy pozbawiali się jednego ze swoich własnych płuc. Pozwalamy na topienie się pokrywy lodowej na obszarach polarnych, w rezultacie nie może ona odbijać światła słonecznego. Jeśli procesy te będą postępować dalej, możemy zniszczyć podstawy naszego klimatu, a wraz z nimi połowę gatunków zwierząt i roślin.

Ato Rinpocze: Zgadzam się z tobą całkowicie, jeśli chodzi o chciwość. Nauki Buddy mówią o nieprzywiązywaniu się. Wielu ludzi Zachodu dochodzi w związku z tym pochopnie do wniosku: „Oh, mam duży dom, tyle mebli, tak dużo książek –  muszę się tego wszystkiego pozbyć.” Nie o to tutaj chodzi. Nauki mówią o tym, że nie powinniśmy czuć, że nigdy nie mamy dosyć. Nowoczesna technologia uwydatnia tę tendencję jeszcze bardziej. Mamy do czynienia z intensywnym współzawodnictwem – pomiędzy różnymi krajami, a nawet religiami. W dzisiejszych czasach również niektórzy nauczyciele religijni  myślą: „Dlaczego nie miałbym mieć Mercedesa?” – a może nawet drugiego. Chciwość jest główną przyczyną wielu naszych problemów. Brak przywiązania oznacza, że akceptujemy cokolwiek się wydarza, zarówno negatywną, jak i pozytywną karmę. Brak przywiązania polega na zadowoleniu z tego co jest, zamiast nie mającego końca, zachłannego  pożądania więcej i więcej. Ludzka inteligencja jest skażona przez chciwość,  w rezultacie czego mądrość staje się niemożliwa. Chciwość sprawia, ze ludzka inteligencja nie może przekształcić się w mądrość. Ludzka inteligencja pozbawiona mądrości staje się destruktywna. Jest w stanie zniszczyć każdy aspekt natury. To, że już zniszczyliśmy tak dużo, budzi wielki niepokój. Postępuje to nadal. W jaki sposób możemy sobie z tą sytuacją poradzić?

Popadanie w panikę na nic się nie zda. Możemy być osobą o dobrym sercu, z pozytywnie nastawionym umysłem, która chce przyłączyć się do demonstracji. Na początku angażujemy się w protest pokojowy, lecz później popadamy w gniew i tracimy spokój umysłu. Z tego powodu potrzebujemy zachowania równowagi, drogi środka. Gdy próbujemy przeprowadzić pozytywne zmiany, bardzo ważna jest nasza motywacja. Kiedy modlimy się, właściwa motywacja jest sprawą podstawową. Niektórzy ludzie mówią: „Po co się modlić? To takie głupie i nudne.” Aby modlitwa była skuteczna, potrzeba dwóch rzeczy. Jest to jak wieszanie zasłony. Żeby móc ją ładnie rozwiesić, potrzebujemy kółka i haka. Potrzebujemy czegoś, w co głęboko wierzymy i mocy błogosławieństwa. Wtedy nasza modlitwa działa.

Cokolwiek byśmy nie robili, ważne jest utrzymywanie równowagi. Nazywamy to drogą środka. Nawet z prostymi rzeczami. Na przykład nie palę już tak często ogniska w  ogrodzie. Cała rodzina stara się utylizować, co tylko możliwe. Najważniejsza jest motywacja. Dokonujemy tych zmian i  w niespodziewany sposób odnosimy z tego powodu korzyści. Może nam się wydawać, ze jedno gospodarstwo domowe nie przyczyni się do zbyt dużej zmiany, ale wszyscy musimy tego próbować – szczególnie ci z nas, którzy zajmują w społeczeństwie pozycje przywódcze. Uczę moich uczniów, aby nie czuli się winni. Nawet jeśli działałeś w sposób negatywny lub niewłaściwy, uświadom sobie, że w przyszłości nie zamierzasz tego powtarzać, chcesz teraz zrobić coś pozytywnego. Wielu ludzi jest zżeranych przez poczucie winy, lecz to tylko osłabia nasz umysł, inteligencję i mądrość. Wiele osób doświadcza z tego powodu załamania nerwowego. Nie mamy wystarczającej cierpliwości dla samych siebie. A jest to bardzo ważne.

JS: Tak wielu ludzi ciągle jeszcze zaprzecza globalnemu ociepleniu -ponieważ jest ono tak przerażające i trudne do pojęcia. Media nie przekazują informacji, że mamy do czynienia z ogromnym kryzysem ewolucyjnym. Tymczasem jeśli w sposób fundamentalny nie zmienimy naszego zachowania, stworzymy warunki do wyginięcia naszego własnego gatunku. Możliwe zniszczenie Natury wywołuje we mnie uczucie głębokiego smutku. Kiedy pomyślę, że wysokie szczyty górskie pozbawione zostaną pokrywy śnieżnej lub, że znikną wielkie lasy….czuję, że w wyniku tych szkód zadanych naturze, ludzki duch i nasza wyobraźnia kulturowa staną się o wiele uboższe. Jeśli nie podejmiemy tego wyzwania, może się wkrótce okazać, że świat natury zbliża się do swojego „końca”, ponieważ wymierają wszystkie te gatunki zwierząt. Może nam wtedy zagrozić zbiorowe załamanie psychiczne.

Ato Rinpocze: Całkowita prawda.

JS: Musimy więc zmienić przyczynę, którą jest gospodarka oparta na paliwach kopalnych i założenie „wzrostu za każdą cenę”. Zdaję sobie sprawę z niebezpieczeństwa związanego z zajmowaniem się tą kwestią – łatwo jest popaść w gniew i zacząć reagować impulsywnie, co może obniżyć jakość naszej komunikacji i zburzyć spokój umysłu. Jakich praktycznych rad mógłbyś udzielić osobom medytującym?

AR: Naszym obowiązkiem, jako ludzi podążających ścieżką duchową jest modlitwa.

Cztery Niezmierzone Właściwości zawarte są w tej modlitwie:

Oby wszystkie istoty osiągnęły szczęście i przyczynę szczęścia,

Oby były wolne od cierpienia i przyczyny cierpienia,

Oby nie były oddzielone od prawdziwego szczęścia, w którym nie ma cierpienia,

Oby wszystkie istoty mogły żyć w spokoju, wolne od uprzedzeń, przywiązania i gniewu

Naszym obowiązkiem, jako buddystów, jest troska o wszystkie czujące istoty, nie tylko o nasz własny gatunek. Potrzebujemy wody i potrzebujemy  wszystkich czujących istot. W jaki więc sposób możemy poradzić sobie z obecnym kryzysem? W jaki sposób stopniowo rozpowszechniać to przesłanie? Jest to kwestia właściwej motywacji. Staramy się unikać  destrukcyjnych sił, które szkodzą naturze i czującym istotom. Próbuję zwracać  moim uczniom uwagę na piękno natury. Wielu z nich mówiło mi, że czują się samotni. W 100 000 pieśni Milarepa powiedział: „Nigdy nie czuję się samotny. Mam jelenie, małpy i ptaki. Jestem tak bardzo bogaty.” Przebywał bez żadnego pożywienia w górach i nigdy nie odczuwał osamotnienia czy też pustki. Powiedział, że nawet duchy są jego sąsiadami.

Przesłanie, jakie mamy do przekazania ludziom, mówi o tym, że naturą są śnieżne góry, a woda jest naszym pożywieniem i zaspokaja nasze pragnienie. Musimy ograniczyć ludzką chciwość –  użyć naszej inteligencji i mądrości. Takie jest zadanie  nauk duchowych. Kiedy byłem młody, moi nauczyciele powtarzali codziennie  prawdy o nietrwałości, śmierci i karmie. Mówili o przyszłości nauk Pana Buddy, zmianie kalpy,  kiedy wszystko zniknie i  czasach, gdy moc słońca będzie  siedem razy większa. Uczyliśmy się o tym każdego dnia i to co się obecnie dzieje, postrzegam teraz przez pryzmat tych nauk.

W Qinghai, w Tybecie, przepiękne błękitne jezioro zmniejsza się i linia wiecznego śniegu cofa się każdego roku. W studni mojej siostry poziom wody jest coraz niższy. Zdaję sobie sprawę z nietrwałości odkąd rozpocząłem swoje studia. Od czasu, gdy Tybet stracił całkowicie niepodległość, moja rodzina przeżyła bardzo dużo  cierpienia. Mój dobytek, klasztory, rodzinne ziemie –  całe to dawne życie, postrzegam teraz jak sen. Tak więc naprawdę rozumiem co oznacza nietrwałość. Wszystko jest podobne iluzji i wszystko jest jak sen. Na początku nie byłem w stanie w pełni docenić tej prawdy. Czułem irytację, gdy mój nauczyciel powtarzał je każdego dnia. Później, po tym, kiedy nastąpiły te wszystkie wydarzenia, zacząłem odczuwać głęboko prawdę o nietrwałości. Nam – ludziom, nauka nigdy nie przychodzi łatwo. Ze mną było podobnie.

JS: Czy jest różnica pomiędzy tą klasyczna nauką o nietrwałości a obecnym zagrożeniem, w wyniku którego sama biosfera może przestać istnieć?

Ato Rinpocze: Różnica polega na tym, że to my jesteśmy sprawcą. Ludzka inteligencja i chciwość niszczy wszystko – deforestacja, zbyt dużo samochodów, samolotów, fabryk, zbyt wiele krajów przyjmujących niewłaściwy model rozwoju gospodarczego. Co więcej, marnotrawimy nasze zasoby na zbrojenia.

JS: Czy w tym co się dzieje nie ma mocnego elementu tragedii?

Ato Rinpocze: Pytanie brzmi: jak sobie z tym radzimy? Popadanie w przygnębienie lub poczucie winy w niczym nam nie pomoże. Robimy wszystko, co tylko jesteśmy w stanie z sercem przepełnionym miłującą dobrocią, łagodnie, zachowując się przyjaźnie i życzliwie. Niezależnie czy chodzi o nas samych czy innych, nigdy nie zapominamy o dobrej pracy i właściwej motywacji. Nie chodzi o to, aby stać się doskonałym w ciągu jednego dnia. Wszyscy możemy wprowadzać stopniowe zmiany, zaczynając od małych rzeczy. W skali zbiorowej może to po pewnym czasie doprowadzić do zmiany świata.

JS: Mam wrażenie, że niektórzy praktykujący dharmę, kiedy mówią „wszystkie czujące istoty” mogą mieć na myśli „wszystkie czujące ludzkie istoty.” Niekoniecznie rozszerzają swoje życzenia na całość ewolucji biologicznej.  Gdybyśmy mogli objąć naszą medytacją całość żyjącego świata, czy nie podniosłoby nas to na duchu w obliczu kryzysu, przed którym stoimy?

Ato Rinpocze: Tak. W specjalnych praktykach wstępnych wadżrajany, wyobrażamy sobie środowisko naturalne, przepiękne jezioro, po środku którego znajduje się drzewo schronienia. Natura powinna być integralną częścią tej  wizualizacji. Odpowiedź na obecną sytuację sprowadza się dla mnie do praktyki sześciu paramit –   szczodrości, samodyscypliny, etycznego postępowania, medytacji, koncentracji i mądrości. Każda  modlitwa, którą praktykujemy, powinna być oparta na sześciu paramitach. Szczodrość jest pozytywną właściwością mającą moc pokonywania chciwości. To samo dotyczy samodyscypliny i etycznego postępowania. W ten sposób zachowujemy prostotę, a to prowadzi do głębszego zrozumienia. W obecnym czasie, uczę w sposób prosty. Po tym wszystkim, czego nauczyłem się i czego doświadczyłem w moim życiu, wracam z powrotem do najważniejszych, uniwersalnych zasad. Cokolwiek byśmy nie robili, nie wolno nam zapominać o wszystkich czujących istotach. Niezależnie od tego czy robimy jeden pokłon, przyjmujemy jeden raz schronienie, zapalamy jedną lampkę lub kadzidło, mówimy jedną modlitwę, jakąkolwiek praktykę wykonujemy, powinniśmy myśleć o wszystkich czujących istotach – nie tylko istotach ludzkich. Możecie praktykować z intencją powodzenia jakiejś konkretnej sprawy lub pomożenia jakiejś szczególnej istocie, lecz na końcu musi nastąpić to uniwersalne poświęcenie zasługi. Budda porzucił odpowiedzialność za swoje królestwo, dobytek oraz rodzinę, i praktykował aż do osiągnięcia oświecenia. Następnie przyjął o wiele większą odpowiedzialność – odpowiedzialność za wszystkie czujące istoty.

Fragment wywiadu, Cambridge, 7 maja 2007

Tłumaczenie: Jan Skoczylas

źródło: www.ecobuddhism.org

Zobacz także:

Thrangu Rinpocze odpowiada na pytania sangi dotyczące globalnego ocieplenia

Ringu Tulku Rinpocze – wywiad

Chokyi Nyima Rinpocze – wywiad