Znajdujemy się w krytycznej sytuacji, i buddyści tak jak wszyscy inni, powinni szybko stawić jej czoła. Mówiąc dosadnie – jeśli nie jesteście przynajmniej mgliście świadomi tych palących problemów, to albo żyjecie w jakiegoś rodzaju bardzo dziwnej bańce, odcięci od wiadomości (być może w ostatnim stadium dwudziestoletniego odosobnienia w himalajskiej grocie?), albo nie praktykujecie we właściwy sposób. Nie jesteście uważni lub coś jest nie tak z waszą zdolnością widzenia. Przypuszczam, że w piekle (zarówno buddyjskim, jak i chrześcijańskim) znajduje się specjalne miejsce zarezerwowane dla tych, którzy odmawiają porzucenia egocentrycznej obojętności, pozwalającej im bez końca siedzieć na poduszkach medytacyjnych, podczas gdy reszta świata zmierza ku otchłani. Buddyzm zachęca nas do rozwijania uważności i świadomości, i szczególnie dzisiaj konieczne jest rozszerzenie tej świadomości poza nasze poduszki medytacyjne i ośrodki Dharmy – objęcie nią szerszego zrozumienia tego, co dzieje się w naszym świecie, z naszym światem – światem, który krzyczy z bólu.
READ MORE »

