Archiwa kategorii: Energetyka jądrowa

Radioaktywny wyciek w Waszyngtonie

Doszło do wycieku nuklearnego z co najmniej sześciu podziemnych zbiorników, w których przechowywane są wysoko radioaktywne i toksyczne odpady na terenie kompleksu Hanford – poinformował gubernator stanu Waszyngton Jay Inslee.

– Na razie nie sądzimy, by istniało zagrożenie dla zdrowia publicznego – powiedziała rzeczniczka gubernatora Jaime Smith.

więcej: Radioaktywny wyciek w Waszyngtonie – tvn24.pl

Elektrownia atomowa w Polsce jednak nie powstanie. Brakuje funduszy

„Nie ma miejsca na elektrownię jądrową w polskim miksie energetycznym. Brakuje na nią pieniędzy, bo nikt nie zdecyduje się na wyłożenie 150 mld zł potrzebnych na tę inwestycję” –  przekonuje prof. Jan Popczyk z Politechniki Śląskiej. Zwłaszcza, gdy Europa zmaga się z kryzysem gospodarczym. Co więcej, atom konkuruje z gazem łupkowym i odnawialnymi źródłami energii o te same fundusze. (….)

Jego zdaniem, tym, co przede wszystkim przyczyni się do rozwoju gospodarczego państwa, są technologie związane z odnawialnymi źródłami energii oraz tzw. rozproszonymi, czyli małymi elektrowniami, jak biogazownie  i wiatraki o małej mocy czy panele fotowoltaiczne. Wiele zależy również od działań na rzecz efektywności energetycznej. 

źródło: Agencja Informacyjna Newseria

więcej:  wGospodarce – Elektrownia atomowa w Polsce jednak nie powstanie. Brakuje funduszy.

Francja przeciwko atomowi i łupkom

Socjalistyczny prezydent Francois Hollande ogłosił zamknięcie za cztery lata najstarszej francuskiej elektrowni jądrowej w Fessenheim, w Alzacji. Podtrzymał też sprzeciw rządu wobec wydobycia gazu łupkowego przy użyciu obecnie dostępnych metod.

– Fessenheim, która jest najstarsza w naszych zasobach energetyki (jądrowej – PAP} będzie zamknięta w końcu 2016 roku na warunkach, które gwarantują bezpieczeństwo dostaw w regionie, rekonwersję siłowni oraz zachowanie wszystkich miejsc pracy – powiedział Hollande otwierając paryską konferencję na temat ochrony środowiska.

więcej:  Francja przeciwko atomowi i łupkom – WPROST.

Sudety biją na alarm – Zielone Wiadomości

Szklarska Poręba, Karpacz, Kudowa Zdrój, Radków pod Szczelińcem i inne kurorty są zagrożone planami uruchamiania kopalń uranu dla polskiej elektrowni atomowej. Obecnie takie złoża eksploatuje się poprzez wtłaczanie pod ziemię stężonego kwasu siarkowego i innych niebezpiecznych chemikaliów, w tym również cyjanku potasu. Czytaj dalej

Europejski Tydzień Akcji "Dla przyszłości bez Czarnobyla i Fukuszimy"

W dniach 23-29 kwietnia w ponad dwudziestu polskich  miastach odbędą się wydarzenia edukacyjno – informacyjne organizowane w ramach Europejskiego Tygodnia Akcji „Dla przyszłości bez Czarnobyla i Fukuszimy”. W tym samym czasie podobne akcje organizowane będą także na Ukrainie, w Wielkiej Brytanii, Niemczech i Hiszpanii. Patronat medialnym nad wydarzeniem objął miesięcznik Dzikie Życie.

Na zaproszenie organizatorów Polskę odwiedzą goście z Ukrainy, którzy w 1986 r. i później bezpośrednio uczestniczyli w likwidowaniu skutków katastrofy nuklearnej w elektrowni jądrowej w Czarnobylu. Na organizowany cykl spotkań przyleci także Japończyk, który prowadził gospodarstwo rolne w odległości około 50 km od elektrowni w Fukuszimie. Goście opowiadać będą o swoich doświadczeniach związanych z katastrofami nuklearnymi, które miały bezpośredni i dramatyczny wpływ na ich życie.

W ramach Tygodnia Akcji, oprócz spotkań z zagranicznymi gośćmi, w całej Polsce odbywać się będą także wykłady, szkolenia, prezentacje i dyskusje, organizowane lokalnie przez kilkanaście organizacji pozarządowych i innych podmiotów uczestniczących w projekcie. Wskazywane będą modele rozwoju polskiej energetyki alternatywne wobec proponowanego przez rząd programu budowy elektrowni jądrowych. Wśród grup zaangażowanych w organizację Tygodnia Akcji są m.in. komitety obywatelskie protestujące przeciwko planom budowy elektrowni jądrowej w Gąskach, Choczewie i Żarnowcu, a także grupy sprzeciwiające się wydobywaniu złóż uranu w Sudetach.

Tydzień Akcji „Dla przyszłości bez Czarnobyla i Fukuszimy” rozpocznie się konferencją prasową, która odbędzie się w Centrum Konferencyjnym Zielna w Warszawie (ul. Zielna 37) w dniu 23.04 o godz. 10.00. Oprócz organizatorów wezmą w niej udział prof. Angelina Nyagu i Borys Derkacz z Ukrainy, Toshinari Hata z Japonii oraz Mycle Schneider, ekspert ds. energetyki jądrowej z Francji.

Inicjatorem i koordynatorem Tygodnia Akcji w Europie jest niemiecka organizacja społeczna Internationales Bildungs und Begegnungswerk (IBB). W Polsce projekt koordynuje Stowarzyszenie Ekologiczno –  Kulturalne „Wspólna Ziemia”.

Organizacja Tygodnia Akcji „Dla przyszłości bez Czarnobyla i Fukuszimy” w ponad dwudziestu polskich miastach jest możliwa dzięki pomocy organizacyjnej i finansowej Fundacji im. Heinricha Bölla oraz Fundacji Greenpeace Polska.

Patronat medialnym nad wydarzeniem objął miesięcznik Dzikie Życie.

Ulotka
Kontakt: info@wspolnaziemia.org
tel. 660 040 248 (Radosław Sawicki)
Goście Europejskiego Tygodnia Akcji „Dla przyszłości bez Czarnobyla i Fukuszimy”

W ramach wydarzenia Polskę odwiedzą likwidatorzy skutków katastrofy w elektrowni jądrowej w Czarnobylu w 1986 r. oraz świadek zeszłorocznych wydarzeń w Fukuszimie.

  • prof. dr hab. nauk medycznych Angelina Nyagu jest narodowym ekspertem Ukrainy do spraw medycyny nuklearnej. Wspólnie z agendami ONZ oraz Światową Organizacją Zdrowia zorganizowała sześć międzynarodowych konferencji nt. konsekwencji katastrofy w Czarnobylu. Jest prezeską stowarzyszenia „Lekarze Czarnobyla” oraz redaktorką naczelną „International Journal of Radiation Medicine”
  • Toshinari Hata, wraz z rodzicami prowadził ekologiczne gospodarstwo rolne w odległości około 50 km od Fukuszimy; działacz organizacji promujących organiczne rolnictwo w Japonii. Obecnie również działacz ruchu antynuklearnego.
  • Borys Derkacz, jako żołnierz armii ZSRR od 28 kwietnia 1986 roku przez wiele tygodni brał udział w akcji likwidacji skutków katastrofy w elektrowni jądrowej w Czarnobylu. Pracował w strefie najwyższego skażenia. Obecnie rencista.
  • Valerii Lutsyv, w 1986 roku jako żołnierz stacjonujący w mieście Prypeć (położonego obok Czarnobyla) brał udział w akcji ratunkowej już od pierwszego dnia po wybuchu w elektrowni jądrowej. Od 1993 roku rencista. Jest działaczem Związku Czarnobylców Ukrainy walczącego o przyznanie likwidatorom prawa do świadczeń socjalnych i opieki zdrowotnej.
  • Wladlen Lepskyi, lekarz, od listopada 1986 roku pełnił służbę w szpitalu w czarnobylskiej „zonie”, gdzie pracował jako starszy ordynator oddziału diagnostycznego, a później jako naczelnik służby medycznej przy Czarnobylskiej Elektrowni Atomowej.
Szczegółowy program wydarzeń organizowanych w Polsce w ramach Europejskiego Tygodnia Akcji „Dla przyszłości bez Czarnobyla i Fukuszimy”

Bielsko-Biała
24.04, godz. 16.00
konferencja „Dla przyszłości bez Czarnobyla i Fukuszimy”, w programie:
– otwarte spotkanie z Valerim Lutsyvem
– pokaz filmu „Czarnobyl Forever”
– wykład Wojciecha Kłosowskiego pt. „Energetyka jądrowa –  ślepa uliczka”
– wykład Piotra Dominiaka pt. „Z wiatrem czy pod prąd? Jak odnawialne źródła energii mogą zrewolucjonizować polską energetyką?”
– dyskusja z udziałem zaproszonych gości
budynek Wyższej Szkoły Administracji w Bielsku-Białej, ul. A. Frycza Modrzewskiego 12
organizatorzy: Fundacja Pozytywnych Zmian oraz WSA w Bielsku-Białej

Bydgoszcz
24.04, godz. 17.00
otwarte spotkanie z prof. Angeliną Nyagu
foyer Miejskiego Centrum Kultury w Bydgoszczy, ul. Marcinkowskiego 12
organizator: MCK w Bydgoszczy

Chojnice
24.04, godz. 11.00
otwarte spotkanie z Toshinari Hata
Sopocka Szkoła Wyższa, ul. Młodzieżowa 44

25.04. godz. 17.00
otwarte spotkanie z prof. Angeliną Nyagu
Herbaciarnia Kredenz, ul. 31 Stycznia
organizator: Stowarzyszenie „Wspólna Ziemia”, SSW w Chojnicach

Choczewo
26.04, godz. 17.00
otwarte spotkanie z Vladlenem Lepskym i Toshinari Hata w Zespole Szkół w Choczewie
organizator: Komitet Obywatelski „Nie dla atomu”

Chorzów
22.04, godz. 12.00-16.00
pokaz filmu „Jądro wieczności” (75 min.) oraz otwarte spotkanie i dyskusja z udziałem Valeriego Lutsyva; spotkanie poprowadzą Monika Paca i Maciej Smykowski (przewodniczący katowickiego koła Zieloni 2004 „Alternatywa”)
WPKiW Chorzów, „Rebel Garden”, al. Gen. J. Ziętka 7 (przy wejściu do chorzowskiego ZOO)
organizator: Zieloni 2004

Darłówko
25.04, godz. 18.00
otwarte spotkanie z Wladlenem Lepskym i Toshinari Hata w Hotelu „Jan” w Darłówku
organizator: Stowarzyszenie Rozwoju Miejscowości Wicie

Gdańsk
28.04, godz. 12.00
demonstracja uliczna przeciwko rządowym planom budowy elektrowni jądrowych w Polsce
początek: Dwór Artusa, ul. Długa

28.04, godz. 14.00
otwarte spotkanie z prof. Angeliną Nyagu oraz Wladlenem Lepskym, a także przedstawicielami lokalnych komitetów antyatomowych z Gąsek, Choczewa, Żarnowca i Jeleniej Góry
sala BHP Stoczni Gdańskiej
organizatorzy: Pomorska Inicjatywa Antynuklearna, Greenpeace, Stowarzyszenie na Styku

Jelenia Góra
27.04, godz. 14.00
konferencja „Zagrożenie kopalniami uranu w regionie jeleniogórskim –  w 26. rocznicę Czarnobyla –  z udziałem naocznego świadka”, w programie:
– „Polski Program Atomowy a zagrożenie kopalniami uranu” –  Jerzy Niczyporuk (organizator)
-„Postępowania administracyjne w sprawie przygotowań do budowy kopalni uranu w Sudetach” –  Katarzyna Andrzejewska (radna Gminy Stara Kamienica)
– „Wybrane Fatalne Fakty –  konsekwencje budowy kopalni uranu –  Peter Diehl, autor strony www.wise-uranium.org
– „Konsekwencje skażenia radioaktywnego –  relacja uczestnika i naocznego świadka likwidacji szkód w Czarnobylu po 1986 roku” –  Borys Derkach z Ukrainy
aula Uniwersytetu Ekonomicznego w Jeleniej Górze, ul. Kochanowskiego 8
organizator: Zieloni 2004

Kościerzyna
26.04, godz. 10.00-13.00
konwersatorium nt. energetyki jądrowej z udziałem prof. Angeliny Nyagu oraz młodzieży a także prezentacja Łucji Ptaszyńskiej nt. marnowania energii
Sala Konferencyjna Sali Widowiskowej im. Lubomira Szopińskiego
organizator: Kaszubskie Stowarzyszenie Ekologiczne

Koszalin
24.04, godz. 17.00
otwarte spotkanie z Toshinari Hata i Wladlenem Lepskym
I LO im. Stanisława Dubois, ul. Komisji Edukacji Narodowej 1
organizatorzy: Zieloni 2004, Komitet Obywatelski „Nie dla atomu”

Krokowa
27.04, godz. 18.30
otwarte spotkanie z Toshinari Hata, prof. Angeliną Nyagu i Wladlenem Lepskym Zamek w Krokowej

28.04, godz. 11.00-15.30
warsztaty pt. „NIE dla atomu. TAK dla lepszych rozwiązań” (w programie m.in. zielone miejsca pracy, rozproszone źródła energii, przykłady zrównoważonego rozwoju innych gmin w Polsce)
Zamek w Krokowej
organizatorzy: Eko-Żarnowiec, Green European Foundation, Fundacja im. Heinricha Bölla, Zielony Instytut, Fundacja Muses.tv

Kraków
25.04, godz. 18.00
otwarte spotkanie z Valerim Lutsyvem
Cafe Finka, ul. Warszauera 1
organizator: Greenpeace

Lublin
24.04, godz. 18.00
otwarte spotkanie z Borysem Derkaczem
Kawiarnio-Księgarnia „Spółdzielnia”, ul. Peowiaków 11
organizator: Zieloni 2004

Łódź
25.04, godz. 18.00
otwarte spotkanie z Borysem Derkaczem oraz projekcja filmu dokumentalnego „Only Believe the Wind –  Czarnobyl 20 lat później”
Świetlica Krytyki Politycznej, ul. Piotrkowska 101 (lewa oficyna, I piętro)
organizator: Klub Myśli Nieoswojonej we współpracy z Krytyką Polityczną

Oświęcim
26.04, godz. 18.00
otwarte spotkanie z Valerim Lutsyvem
Miejska Biblioteka Publiczna im. Łukasza Górnickiego  –  Galeria Książki, ul. Nojego 2B
organizator: Towarzystwo na rzecz Ziemi

Opole
23.04, godz. 17.00
otwarte spotkanie z Valerim Lutsyvem
Villa Academika, ul. Powstańców Śląskich 22
organizator: Krystyna Słodczyk

Poznań
28.04, godz. 18.00
otwarte spotkanie z Borysem Derkaczem
The Rootz, ul. Kazimierza Kantaka 4
organizator: Greenpeace

Szczecin
23.04, godz. 17.00
otwarte spotkanie z Wladlenem Lepskym
PCK, Al. Wojska Polskiego 63
organizatorzy: Greenpeace, Zieloni 2004

Słupsk
25.04, godz. 13.00
konferencja prasowa nt. energetyki jądrowej z udziałem Toshinari Hata i Wladlena Lepskyego
Centrum Inicjatyw Obywatelskich, ul. Sienkiewicza 19 (II pietro)

25.04, godz. 16.00
kawiarenka obywatelska nt. przyszłości energetyki i zagrożeń związanych z energią jądrową z udziałem m.in. Toshinari Hata i Wladlena Lepskyego oraz przedstawicieli ruchów ekologicznych
Herbaciarnia w Spichlerzu Richtera na Wyspie Młyńskiej
organizator: Aktywne Pomorze, CIO w Słupsku

Toruń
24.04, godz. 12.00
otwarte spotkanie z prof. Angeliną Nyagu
Kino Centrum / Centrum Sztuki Współczesnej, Wały Gen. Sikorskiego 13
organizator: Grupa KOZEE we współpracy z Krytyką Polityczną

Warszawa
23.04, godz. 10.00
konferencja prasowa rozpoczynająca Tydzień Akcji „Dla przyszłości bez Czarnobyla i Fukuszimy” z udziałem prof. Angeliny Nyagu, Toshinari Hata oraz Borysa Derkacza, a także Mycle’a Schneidera (Francja) i Jana Haverkampa z Greenpeace
Centrum Konferencyjne Zielna, ul. Zielna 37

23.04, godz. 17.00
otwarte debata publiczna z udziałem prof. Angeliny Nyagu, Toshinari Hata oraz Borysa Derkacza, a także Radka Gawlika z Zielonych 2004 i Jana Haverkampa z Greenpeace; prowadząca: Agnieszka Grzybek (Zieloni 2004)
ul. Marszałkowska 1
organizatorzy: Fundacja im. Heinricha Bölla, Zieloni 2004, Greenpeace

Wrocław
26.04, godz. 13.00-13.30
konferencja prasowa nt. energetyki jądrowej
Rynek, Pod Pręgierzem

26.04, godz. 17.00-19.30
otwarte spotkanie z udziałem Borysa Derkacza
Księgarnia Tajne Komplety, ul. Przejście Garncarskie 2
organizator: Stowarzyszenie „Eko-Unia”, Zieloni 2004

źródło: pracownia.org.pl

zobacz także:

Nie dla energii jądrowej – Laureaci Pokojowej Nagrody Nobla do Światowych Przywódców

Amory Lovins: Lekcja z Fukushimy

Atom: kosztowny, przestarzały, niebezpieczny – Zielone Wiadomości

Kto chce wspierać rozwój energii ze źródeł odnawialnych, powinien być przeciwny budowie nowych elektrowni jądrowych czy przedłużaniu okresów eksploatacji funkcjonujących obecnie. Wystąpienie Katarzyny Dmochowskiej na konferencji „Kobiety przeciwko atomowi”.

Więcej:  Atom: kosztowny, przestarzały, niebezpieczny – Zielone Wiadomości.  (bardzo ciekawy artykuł z publikacji „Kobiety przeciwko atomowi” przygotowanej, jako efekt konferencji, która odbyła się 18 czerwca 2011 r.  w Sali Kolumnowej Sejmu RP w Warszawie).  Polecam!

Zobacz także:

Amory Lovins: Lekcja z Fukushimy

NIE dla energii jądrowej: Laureaci Pokojowej Nagrody Nobla do światowych przywódców

mapa strony

strona główna

Atom nie przejdzie (miesięcznik Dzikie Życie, kwiecień 2011)

Budowa elektrowni jądrowych to program niechciany, niebezpieczny, niezwykle kosztowny i nieetyczny. Budowa całego systemu elektrowni jądrowych była jednym z pierwszych dekretów stanu wojennego. Katastrofa w Czarnobylu nieco ostudziła te zapędy. Protesty społeczne okazały się skuteczne. Po 2005 r. problem w Polsce ożył ponownie.

więcej: Numery Dzikiego Życia – Dzikie Życie – Pracownia na rzecz Wszystkich Istot.

Bardzo ciekawy artykuł Jaremy Dubiela z kwietniowego numeru miesięcznika Dzikie Życie na stronie jednej z najstarszych i najbardziej zasłużonych polskich organizacji ekologicznych, Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot – dużo interesujących, dobrze udokumentowanych danych na temat energetyki jądrowej. Na stronie Pracowni również dziesiątki (jeśli nie setki) innych znakomitych tekstów z archiwalnych numerów Dzikiego Życia. Zachęcam do odwiedzin, a także do prenumeraty pisma!

mapa strony

Debata o atomie w Polsce zamieciona pod dywan…

Katastrofa w Fukushimie wywołała na całym świecie falę dyskusji o bezpieczeństwie i przyszłości energetyki jądrowej. U nas merytoryczną debatę zamieciono pod dywan.

Rozmowa na temat elektrowni atomowych w Polsce to prawdziwe pomieszanie z poplątaniem. W rolę ekspertów z dziedziny energetyki wcielili się fizycy jądrowi, a specjalistami od bezpieczeństwa atomowego zostali politycy. Nic więc dziwnego, że w toczącej się dyskusji brakuje szerszego spojrzenia na to, co w najbliższych latach wydarzy się na polskim rynku energii i jaki wpływ na to będzie miał rządowy program energetyki jądrowej. Nie ma też rzetelnych informacji o ryzyku i bezpieczeństwie planowanych inwestycji. W zamian mamy dobrze przygotowaną kampanię opartą na informacjach zaczerpniętych z broszur reklamowych koncernów jądrowych liczących na nowe kontrakty.

Zaszczepić ideę

O tym, że energetyka jądrowa jest tania, bezpieczna i nie ma w stosunku do niej alternatyw, mają nas przekonać dziennikarze, serialowi aktorzy i popularne programy telewizyjne. Częścią założeń rządowej kampanii zatytułowanej „Bezpieczeństwo, które się opłaca” są działania promocyjne w ramach tak zwanej idea placement w różnego rodzaju programach. Na 64. stronie tego dokumentu czytamy, że „spośród wielu programów utrzymanych w konwencji Warto rozmawiać, Tomasz Lis na żywo, Teraz my, Plus-Minus itp., należy wybrać te, cieszące się nie tylko popularnością, lecz również zaufaniem odbiorców.” Wystarczy żeby pojawili się w nich odpowiedni eksperci i zaszczepili ideę budowy elektrowni atomowych. Autorzy założeń tej strategii ostrzegają jednak, że w przypadku programów publicystycznych „ryzykiem” jest otwarta debata z przeciwnikami energii jądrowej. Aby je zredukować można zamieścić „w jednym z już istniejących programów edukacyjnych / popularno naukowych kilkuminutowy blok, podejmujący temat energetyki jądrowej”. Zapewnie świetnie wypadną w nim pracownicy Instytutu Energii Atomowej w Świerku. Ci sami, którzy powołali do życia Stowarzyszenie Ekologów na rzecz Energii Nuklearnej SEREN, chcąc w ten sposób dokonać wyłomu w dotychczas spójnym stanowisku organizacji ekologicznych, które nie popierają polskiego programu jądrowego.

Wyłączyć myślenie

Opracowaniem założeń proatomowej kampanii zajmowali się prawdziwi fachowcy. Na etapie ich przygotowania uwzględnili i nawet możliwość pojawienia się takiej sytuacji kryzysowej, jaką jest awaria elektrowni atomowej. Zalecili przy tym opracowanie planów zaradczych w postaci „specjalnych procedur komunikacyjnych” i „zarządzania obiegiem informacyjnym”. Nauka nie poszła w las, bo rząd w sposób podręcznikowy od samego początku bagatelizuje problem katastrofy w Fukushimie. Argumenty typu „u nas nie ma tsunami”, „nie występują także trzęsienia ziemi” są początkiem końca rozmowy, którą puentuje stwierdzenie, że poza wszystkim „nasze reaktory będą najbezpieczniejsze i najnowocześniejsze na świecie”. Po takiej dawce informacji wyłącza się dziennikarska czujność. Do tego dochodzi odpowiednie „zarządzanie obiegiem informacji”. Na skutek czego fakt, że pani Hanna Trojanowska została pełnomocnikiem rządu ds. energetyki jądrowej, porzucając z dnia na dzień pracę w Polskiej Grupie Energetycznej, a więc spółce, która ma czerpać zyski z uruchomienia elektrowni atomowych, nie wzbudza żadnych wątpliwości.

Oszukać standardy

Mówiąc o elektrowniach jądrowych, ich bezpieczeństwie i niezawodności, musimy brać pod uwagę realia, w których przyszło nam żyć. Nasza codzienność obfituje w doniesienia o „przedsiębiorczych” wykonawcach autostrad zastępujących kruszywa do utwardzania dróg przez dużo tańszą ziemię, czy też znikaniu stalowych konstrukcji dosłownie w jedną noc. Chcąc nie chcąc musimy przyznać, że nasze standardy są niższe niż w Japonii i nie powinniśmy tego pomijać w sytuacji, w której w kraju o najwyższej kulturze technicznej, na skutek katastrofy do środowiska dostają się duże ilości radioaktywnych substancji. Na niewiele tutaj zdają się zapewnienia polskiego rządu o budowie najnowocześniejszych elektrowni, ponieważ po pierwsze reaktory generacji III+ nigdzie na świecie nie zostały jeszcze uruchomione, a po drugie żadne systemy zabezpieczeń nie dają gwarancji uniknięcia wypadku.

Spacyfikować kryzys

Brytyjski specjalista ds. bezpieczeństwa jądrowego John Large w analizie zagrożeń awarii reaktorów generacji III+, wykazał, że istnieje ryzyko odsłonięcia ich rdzeni bez względu na zaprojektowane systemy zabezpieczeń. Skutkiem takiej awarii może być rozległe skażenie radioaktywne. Tym bardziej zadziwiające jest „pacyfikowanie sytuacji kryzysowej” (kolejny cytat z założeń rządowej kampanii proatomowej), jaką dla polskiego programu jądrowego jest katastrofa w Fukushimie. W żaden sposób nie można lekceważyć skutków potencjalnych awarii, które powinny być rzetelnie odzwierciedlone w kosztach ubezpieczenia od ryzyka ich wystąpienia. O tych jednak rząd polski milczy, bo w nowym prawie atomowym wycenił je na jedyne 360 milionów euro. Tymczasem skutki katastrofy w Fukushimie liczone są w dziesiątkach miliardów euro. Jedna z wycen sprzed kilku lat pokazuje, że gdyby francuski koncern jądrowy EDF pokrywał całe koszty ubezpieczenia związane z prawdopodobieństwem wypadku, to ceny wytworzonej energii wzrosłyby automatycznie o około 300%. Przykład Japonii dobrze pokazuje, że bezpieczeństwo elektrowni atomowych słono kosztuje. Niestety w Polsce nie ma chętnych, aby za nie płacić.

Nie rozmawiać o problemach

O polskim programie energetyki jądrowej można powiedzieć jedno – robi piorunujące wrażenie. Prąd z pierwszej elektrowni atomowej ma popłynąć w naszych gniazdkach już w roku 2020. W dotrzymanie tego super ambitnego terminu nie wierzą nawet członkowie rządu. Żaden z nich jednak tego oficjalnie nie powie, bo na styku atomu z polityką liczy się przed wszystkim marketingowy blichtr. Na ten moment przyjmijmy jednak, że nie ma to większego znaczenia. Uruchomienie pierwszej elektrowni atomowej w roku 2020, czy też 2025, ma się przecież nijak do problemów polskiej energetyki. Jakby nie liczyć, do 2014 roku nie zdążymy, a będzie to najprawdopodobniej moment, w którym nasza przestarzała energetyka dostanie mocnej zadyszki. Zgodnie z dostępnymi prognozami, ilość produkowanej w Polsce energii w najbliższych kilku latach przestanie zaspokajać potrzeby naszej gospodarki. Nie mamy więc 10 lat, a jedynie 2 ? 3 lata żeby zapobiec kryzysowi energetycznemu. Istnieją trzy możliwe wyjścia z tej krytycznej sytuacji. Albo zaczniemy na poważnie oszczędzać energię i wspierać jej odnawialne źródła (pierwsza opcja), albo zaczniemy importować prąd od naszych sąsiadów (druga opcja). Rozwiązaniem trzecim, pośrednim, jest wypadkowa dwóch powyższych. Czyli oszczędzamy, ale zdecydowanie mniej. Rozwijamy źródła odnawialnej energii, ale tylko na poziomie minimalnym, a resztę brakującej energii importujemy. Smutna prawda jest taka, że program budowy elektrowni atomowych skutecznie blokuje opcję pierwszą. Chcąc nie chcąc, cała polityczna para państwowej administracji idzie w gwizdek atomowych elektrowni. Na pozostałe tematy, takie jak chociażby inteligentne sieci przesyłowe, po prostu nie starcza czasu.

Powtarzać, że tania

Analizując stan infrastruktury, prognozy zapotrzebowania na energię i strukturę jej dotychczasowego zużycia w Polsce, czarno na białym widać, że to efektywność energetyczna i odnawialne źródła energii powinny być oczkiem w głowie wszystkich polityków. Bo taki, a nie inny jest najkorzystniejszy rachunek ekonomiczny dla polskiej gospodarki. Nie mam też wątpliwości, że czar „taniej energii jądrowej” pryśnie najpóźniej na etapie przygotowania i realizacji samej budowy elektrowni atomowej. Wystarczy przyjrzeć się temu, jak szybowały dotychczasowe koszty budowanych reaktorów. Powstający obecnie w Finlandii reaktor najnowszej generacji, skądinąd podawany w Polsce za „dobry” przykład, przekroczył o 60 proc. planowany budżet, natomiast o 100 proc. kwotę, która była znana fińskiemu parlamentowi przed podjęciem decyzji o budowie. Prof. Władysław Mielczarski w swoich obliczeniach wykonanych na zlecenie Polskiej Grupy Energetycznej wykazał, że koszty budowy elektrowni atomowych są większe od innych instalacji, nawet jeżeli uwzględnimy koszty emisji CO2. Niestety analiza ta, podobnie jak cała debata o programie jądrowym, zamieciona została pod dywan. Jak na razie bardziej nośne są hasła o „taniej energii jądrowej”, powtarzane w przekazach medialnych jak mantra.

Czy nam się to podoba, czy nie

Przepis na sukces energetyki jądrowej w Polsce wydaje się dość prosty –  zaszczepić ideę, wyłączyć krytyczne myślenie, oszukać samych siebie, spacyfikować kryzys, nie rozmawiać o problemach i powtarzać do znudzenia, że atomowa energia jest tania. Bez względu jednak na to, czy nam się podobają elektrownie atomowe, czy też nie, musimy stawić czoła prawdzie: energetyka jądrowa jest ekonomicznie do utrzymania jedynie przy założeniu silnej pomocy państwa. Udziela jej się na etapie kredytowania inwestycji, ubezpieczenia, składowania odpadów radioaktywnych, likwidacji i rozbiórki elektrowni jądrowych. Pół wieku specjalnego traktowania tej technologii niczego w tym zakresie nie zmieniło.

Robert Cyglicki, dyrektor Greenpeace Polska

za: greenpeace.pl

źródło: Zielone Wiadomości

NIE dla energii jądrowej: Laureaci Pokojowej Nagrody Nobla do światowych przywódców

W przededniu 25-tej rocznicy katastrofy nuklearnej w Czarnobylu – sześć tygodni po niszczycielskiej katastrofie nuklearnej w Japonii – dziesięciu Laureatów Pokojowej Nagrody Nobla apeluje do światowych przywódców o poczynienie inwestycji w bezpieczniejsze źródła energii odnawialnej.

Sześć kobiet z Peace Laureates of the Nobel Women’s Initiative, Jego Świątobliwość Dalajlama, Arcybiskup Desmond Tutu, Adolfo Perez Esquivel i Jose Ramos Horta wysłali list otwarty  do 31 szefów rządów państw, które obecnie inwestują w energetykę jądrową lub rozważają zainicjowanie projektów jądrowych.

W liście czytamy: „Nadszedł czas, by uświadomić sobie, że energia jądrowa nie jest czysta, bezpieczna ani tania. (….) Jesteśmy przekonani, że jeśli świat wycofa się z użycia energii jądrowej, przyszłe pokolenia ludzi na całej Ziemi – w tym mieszkańcy Japonii, którzy już wycierpieli tak wiele – będą żyły w świecie spokojniejszym i bardziej bezpiecznym.”

Na świecie działa w tej chwili ponad 400 elektrowni jądrowych –  wiele z nich w miejscach o wysokim ryzyku wystąpienia naturalnych klęsk żywiołowych lub wstrząsów politycznych.  Dostarczają one mniej niż 7% całkowitego światowego zaopatrzenia w energię. Będąc światowymi przywódcami, możecie pracować wspólnie , aby zastąpić tę niewielką ilość energii, energią z innych łatwo dostępnych, całkowicie bezpiecznych i tanich  źródeł,  i poprowadzić nas ku przyszłości wolnej od węgla i paliwa nuklearnego.

 

LIST OTWARTY

26 kwietnia 2011

Do: Światowi Przywódcy

Od: Laureaci Pokojowej Nagrody Nobla

Wybierzcie Energię Odnawialną Zamiast Jądrowej: Laureaci Pokojowej Nagrody Nobla do Światowych Przywódców

W dwudziestą piątą rocznicę katastrofy nuklearnej w Czarnobylu –  i ponad dwa miesiące po potężnym trzęsieniu ziemi i tsunami, które spustoszyło Japonię –  my, niżej podpisani Laureaci Pokojowej Nagrody Nobla prosimy Was, o poczynienie inwestycji w bezpieczniejszą i bardziej pokojową przyszłość, poprzez rozwój odnawialnych źródeł  energii. Nadszedł czas, by uświadomić sobie, że energia jądrowa nie jest czysta, bezpieczna ani tania. Jesteśmy głęboko poruszeni faktem, że życie ludzi w Japonii jest zagrożone na skutek promieniowania radioaktywnego w powietrzu, wodzie i żywności, w wyniku awarii elektrowni jądrowej Fukushima. Jesteśmy przekonani, że jeśli świat wycofa się z użycia energii jądrowej, przyszłe pokolenia ludzi na całej Ziemi – w tym mieszkańcy Japonii, którzy już wycierpieli tak wiele – będą żyły w świecie spokojniejszym i bardziej bezpiecznym.

„Dwadzieścia pięć lat po Czarnobylu, niektórzy ludzie twierdzą, że sytuacja się poprawia. Nie zgadzam się z tym,” –  powiedział Mykola Isajew, który pracował przy usuwaniu szkód na miejscu katastrofy. „Nasze dzieci chorują, ponieważ jedzą skażoną żywność a nasza gospodarka jest nadal zniszczona.” Isajew powiedział, że myśli często o ludziach pracujących na miejscu katastrofy w Japonii. Podobnie jak on, oni również prawdopodobnie nie poddawali w wątpliwość bezpieczeństwa energii jądrowej.

Zastanówcie się nad słowami właściciela sklepu w Kessenuma,  jednym  z miast najbardziej dotkniętych tsunami na północnowschodnim wybrzeżu: „To promieniowanie jest w najwyższym stopniu przerażające. To gorsze od tsunami. Tsunami można zobaczyć.  Natomiast to jest niewidzialne.”

Smutna prawda jest taka – podobny kryzys może zdarzyć się znowu w innych krajach, tak jak miało to miejsce w Czarnobylu na Ukrainie w byłym ZSRR (1986), Three Mile Ireland w USA (1979) i Windscale/Sellfield w Wielkiej Brytanii  (1957). Wypadki nuklearne mogą być i są rezultatem naturalnych klęsk żywiołowych –  takich jak trzęsienia ziemi i tsunami – jak również ludzkich błędów i zaniedbań. Ludzie na całym świecie obawiają się również ataków terrorystycznych na elektrownie jądrowe, które są przecież możliwe.

Obawy związane z promieniowaniem nie dotyczą jedynie wypadków nuklearnych. Każde ogniwo w łańcuchu procesu wykorzystania paliwa jądrowego, zaczynając od wiercenia w poszukiwaniu uranu,  jest źródłem promieniowania,  które następnie trwa przez całe pokolenia, ponieważ zawierające pluton odpady nuklearne pozostaną toksyczne przez tysiące lat. Pomimo prowadzonych od lat badań, krajom realizującym programy wytwarzania energii jądrowej, takim jak USA, nie udało się opracować technologii bezpiecznego składowania „zużytego” paliwa nuklearnego. W tym samym czasie, każdego dnia takiego paliwa przybywa.

Zwolennicy energii jądrowej powinni zdać sobie sprawę z faktu, że programy jej wytwarzania dostarczają składników mogących posłużyć do budowy broni nuklearnej.  W istocie, z tym wiążą się obawy dotyczące irańskiego programu jądrowego. Te ogromne zagrożenia związane z rozwojem energetyki atomowej, nie znikną tylko dlatego, że przemysł nuklearny woli je bagatelizować lub ignorować.

Należy również zmierzyć się z twardą prawdą dotyczącą ekonomicznego aspektu energetyki nuklearnej. Nie jest ona w stanie  konkurować na wolnym rynku z innymi źródłami energii. Jest opcją niebotycznie drogą, finansowaną zasadniczo przez podatników. Przemysł jądrowy otrzymał i nadal otrzymuje ogromne dotacje rządowe –  pieniądze podatników – szczególnie na koszty ubezpieczenia i zabezpieczeń.  Te publiczne pieniądze można bardziej odpowiedzialnie zainwestować w nowe źródła energii.

Na świecie działa w tej chwili ponad 400 elektrowni jądrowych –  wiele z nich w miejscach o wysokim ryzyku wystąpienia naturalnych klęsk żywiołowych lub wstrząsów politycznych.  Dostarczają one mniej niż 7% całkowitego światowego zaopatrzenia w energię. Będąc światowymi przywódcami, możecie pracować wspólnie, aby zastąpić tę niewielką ilość energii, energią z innych, łatwo dostępnych, całkowicie bezpiecznych oraz tanich  źródeł  i poprowadzić nas ku przyszłości wolnej od węgla i paliwa nuklearnego.

Nie jesteśmy w stanie powstrzymać naturalnych klęski żywiołowych, takich jak ta, która zdarzyła się w Japonii, lecz możemy wspólnie dokonać lepszych wyborów w kwestii źródeł z których czerpiemy energię. Możemy wycofać stopniowo paliwa kopalne oraz  energię jądrową i zainwestować w rewolucję czystej energii. Ona już jest w toku. Globalnie w ciągu ostatnich pięciu lat więcej nowej energii pozyskuje się z elektrowni wiatrowych i słonecznych niż z nuklearnych. Wpływy z energii słonecznej, wiatrowej i innych źródeł odnawialnych osiągnęły w 2010 roku 35% całkowitych dochodów światowego przemysłu energetycznego. Inwestowanie w tego rodzaju odnawialne źródła energii zaowocuje również stworzeniem nowych miejsc pracy.

Odnawialne źródła energii są jednym z najważniejszych czynników mogących doprowadzić nas do pokojowej przyszłości. Z tego właśnie powodu wielu ludzi na całym świecie – szczególnie młodych ludzi – nie czeka na działania rządów, lecz  sama dokonuje zmian i już zmierza w tym kierunku.  Opowiedzenie się za niskowęglową i wolną od paliw nuklearnych przyszłością, umożliwi państwom współpracę z rosnącym w siłę i coraz bardziej wpływowym światowym ruchem społecznym, którego członkowie nie zgadzają się na rozpowszechnianie broni i energii jądrowej oraz popierają rozwój odnawialnych źródeł energii, a także przyczyni się do jego wzmocnienia. Prosimy was – przyłączcie się do nich, aby ochronić życie i umożliwić przetrwanie nie tylko  przyszłych generacji rodzaju ludzkiego, lecz także całej naszej planety.

z poważaniem,

Betty Williams, Irlandia (1976)
Mairead Maguire, Irlandia (1976)
Rigoberta Menchu Tum, Gwatemala (1992)
Jody Williams, USA (1997)
Shirin Ebadi, Iran (2003)
Wangari Maathai, Kenia (2004)
Arcybiskup Desmond Tutu, South Africa (1984)
Adolfo Perez Esquivel, Argentyna (1980)
President Jose Ramos Horta, Wschodni  Timor (1996)
Jego Świątobliwość Dalajlama (1989)

Tłumaczenie: Jan Skoczylas

źródło: www.nobelwomensinitiative.org

zobacz także:

Amory Lovins: Lekcja z Fukushimy

ATOM STOP! – Zielone Wiadomości

Inicjatywa AntyNuklearna

poznajatom.org –  strona poświęcona energii jądrowej, w tym  szczególnie programowi nuklearnemu polskiego rządu

mapa strony

strona główna

Amory Lovins: Lekcja z Fukushimy

Energetyka jądrowa – wyjątkowo bezlitosna technologia

W czasie gdy bohaterscy robotnicy i żołnierze próbują uratować dotkniętą przez straszliwą katastrofę Japonię przed następnym horrorem – opadem promieniotwórczym – kilka znanych od czterdziestu lat prawd, domaga się przypomnienia.

Nie jest mądrze budować 54 reaktory w strefie narażonej na trzęsienia ziemi i tsunami, zaludnionej przez 127 milionów ludzi. Pięć zaprojektowanych w latach sześćdziesiątych reaktorów Fukushimy I ma najmniejszy margines bezpieczeństwa i prawdopodobnie nie jest w stanie wytrzymać dziewięćdziesięciu procent przypadków topnienia  rdzenia. Na terenie Stanów Zjednoczonych znajduje się sześć identycznych  i siedemnaście bardzo podobnych elektrowni  jądrowych.

Wszystkie działające obecnie reaktory lekkowodne,  jeśli zostaną pozbawione dopływu energii i wody chłodzącej, mogą ulec topnieniu. Fukushima miała 94 baterie rezerwowe, lecz mimo to paliwo uległo topnieniu w trzech reaktorach. Większość reaktorów w USA ma problemy po czterech godzinach. Niektóre z nich miały już krótsze przerwy w dostawie energii. Mogły zdarzyć się o wiele dłuższe. Przegrzane paliwo grozi wybuchem wodoru lub pary, który może zniszczyć urządzenia i skazić całe miejsce – tak więc skupienie wielu reaktorów w jednym miejscu (aby zaoszczędzić pieniądze) może sprawić, że awaria w jednym z reaktorów może spowodować efekt domina i zagrozić innym.

Energia jądrowa jest wyjątkowo bezlitosna. Jak powiedział szwedzki laureat Nagrody Nobla, fizyk Hannes Alfven: „Nie wolno nam czynić tego, co należy do Boga.” (No acts of God can be permitted.) Omylni ludzie spowodowali w ciągu półwiecza kilka katastrof, pasmo powtarzających się stale niepokojących incydentów i wiele sytuacji, które omal nie skończyły się nieszczęściem. Ameryka miała jak do tej pory szczęście. Gdyby kopuła reaktora  Three Mile Island nie miała podwójnej wytrzymałości ze względu na lokalizację poniżej ścieżki lądowania pobliskiego lotniska, mogłaby nie wytrzymać wybuchu wodoru podczas wypadku w 1979 roku. W 2002 roku reaktor Davis-Besse znajdował się o krok od katastrofy z powodu całkowitego przerdzewienia ogromnej pokrywy zbiornika ciśnieniowego. Szczęśliwie dosłownie w ostatniej chwili zostało to zauważone.

Nie chcąc zadzierać z potężnym lobby przemysłowym,  instytucje odpowiedzialne za nadzór nie rozwiązały jak do tej pory tej, ani  innych kluczowych kwestii związanych z bezpieczeństwem reaktorów, jak chociażby problemu zagrożenia atakiem terrorystycznym,  Przepisy amerykańskie nie są lepsze od japońskich, ani też bardziej przejrzyste. Faworyzujące wielki przemysł regulacje prawne uniemożliwiają społeczeństwu amerykańskiemu wywieranie wpływu na podejmowane decyzje.  Sprzeciwowi i dochodzeniu prawdy nie sprzyja również entuzjazm i poparcie udzielane energetyce jądrowej przez wielu prezydentów.

 Jeszcze mniej zaufania wzbudzają ciała nadzorujące, które nastawione są przede wszystkim na promocję energetyki jądrowej. Podana przez Międzynarodową Agencję Energetyki Atomowej szacunkowa liczba ofiar śmiertelnych katastrofy w Czarnobylu -4 000 osób, różni się drastycznie od danych wynikających  z drobiazgowego przeglądu pięciu tysięcy prac naukowych napisanych głównie w językach słowiańskich, które IAEA całkowicie pominęła. Dane te mówią o prawie milionie ofiar do roku 2004, w tym niemal stu siedemdziesięciu tysiącach w Ameryce Północnej. Obecnie całkowita liczba ofiar śmiertelnych katastrofy w Czarnobylu przekroczyła milion, a straty finansowe w jej wyniku wyniosły pół biliona dolarów. Opady radioaktywne dotarły do czterech kontynentów, zupełnie tak samo może być z opadami z elektrowni w Fukushimie. Samo zużyte paliwo jądrowe w Fukushimie 1-4, będąc w reaktorze, wytworzyło (przez lata, nie w jednej chwili) ponad sto razy  więcej energii rozszczepienia atomu, a co za tym idzie promieniowania radioaktywnego, niż dwie bomby atomowe z 1945 roku. Jeśli to zniszczone już paliwo będzie się nadal przegrzewać, może się stopić lub spalić, wypuszczając do atmosfery substancje takie jak cez-137 i stront-90, które rozkładają się przez kilkaset lat. Paliwo z Fukushimy 3 zawiera pluton, którego rozkład zajmuje 482 000 lata.

Jaki sens ma dotowanie „Rozwiązania dla klimatu”, które jest tak niebezpieczne?

Energia jądrowa jest jedynym źródłem energii, które na skutek nieszczęśliwego wypadku lub świadomej złej woli, jest w stanie zabić tak wielu ludzi na tak rozległym obszarze;  jedynym, którego składniki mogą posłużyć do wytworzenia i ukrycia bomb atomowych;  jedynym  rozwiązaniem problemu klimatycznego mogącym spowodować chorobę nowotworową, jak również wypadki i zagrożenia związane z wysoce radioaktywnymi odpadami. Budowa elektrowni atomowych zajmuje tak dużo czasu i wymaga tak ogromnych nakładów finansowych,  że w rzeczywistości zmniejszają one i opóźniają ochronę klimatu.

Oto w jaki sposób –  każdy dolar wydany na nowy reaktor generuje  dwukrotnie do dziesięciokrotnie mniejszą oszczędność zużycia węgla, niż ten sam dolar wydany na tańsze, szybsze i bezpieczniejsze rozwiązania alternatywne, takie jak:  zwiększenie efektywności zużycia energii elektrycznej, jednoczesne wytwarzanie ciepła i energii w fabrykach i budynkach („cogeneration”) oraz energia odnawialna. Te dwa ostatnie źródła wytworzyły w 2009 roku 18% światowej energii elektrycznej (energia jądrowa 13%, w 2000 roku proporcje te były odwrotne), a także miały 90-procentowy udział w zwiększeniu globalnej produkcji energii elektrycznej. Energia jądrowa jest niepotrzebna i nieopłacalna.

Energia odnawialna nabiera coraz większego znaczenia na globalnym rynku energetycznym. Połowa światowej zdolności produkcyjnej w latach 2008-2009 należała do źródeł odnawialnych.  W 2010 roku pozyskały one, nie licząc wielkich elektrowni wodnych, 151 miliardów dolarów prywatnego kapitału i dodały 50 miliardów watów (70% całkowitej zdolności produkcyjnej wszystkich dwudziestu trzech podobnych do Fukushimy amerykańskich reaktorów), podczas gdy energetyka jądrowa nie przyciągnęła żadnego prywatnego kapitału i nadal traciła zdolność produkcyjną. Nie dysponujemy dokładnymi danymi, lecz przypuszcza się, że kapryśna energia wiatrowa stanowiła od 43% do 52% całej energii elektrycznej czterech niemieckich landów. Nie posiadająca elektrowni atomowych Dania, w której udział energii wiatrowej wynosi 21%, planuje całkowitą rezygnację z paliw kopalnych. Hawaje zamierzają osiągnąć 70-procentowy udział energii ze źródeł odnawialnych do roku 2025.

Dla porównania, z  66-ciu elektrowni atomowych na całym świecie znajdujących się na oficjalnej liście obiektów „w budowie” pod koniec 2010 roku, 12 posiadało ten statut od ponad dwudziestu lat, 45 nie miało wyznaczonego terminu rozpoczęcia działalności, a połowa była  opóźniona. Wszystkie z nich znajdowały się w krajach, w których system energetyczny jest centralnie planowany, pięćdziesiąt z nich w zaledwie czterech  (Chinach, Indiach, Rosji i Południowej Korei) – żadna z nich nie została zakupiona na wolnym rynku.  Od 2007 roku rozwój energetyki jądrowej przyczynił się mniej do wzrostu rocznej produkcji energii, niż najkosztowniejsza z energii odnawialnych – solarna – i prawdopodobnie nigdy jej nie dogoni. Gdy całkowicie bezpieczne odnawialne źródła energii pokonują na wolnym rynku zarówno elektrownie atomowe, jak i węglowe, i gwałtownie tanieją, koszty energii jądrowej nieustannie rosną, a w związku z  zaostrzeniem procedur bezpieczeństwa wzrosną jeszcze bardziej. Tokyo Electric Co., które właśnie dochodziło do siebie po stratach poniesionych na skutek trzęsienia w 2007 roku, będzie musiało zapłacić teraz jeszcze bardziej rujnujący rachunek za Fukushimę.

Od 2005 roku nowe reaktory w USA są w stu procentach dotowane – pomimo to nie były w stanie przyciągnąć ani centa prywatnego kapitału, ponieważ ich działalność nie ma żadnego ekonomicznego uzasadnienia.  Kosztują 2-3 razy więcej od elektrowni wiatrowych, a ponieważ ich budowa jest niezwykle długa, są droższe nawet od elektrowni słonecznych. Pomimo, że energia odnawialna i zwiększenie efektywności zużycia mogą całkowicie zastąpić energię z elektrowni węglowych i atomowych, przemysł atomowy domaga się nieustannie  jeszcze więcej ogromnych dotacji, a jego lobbyści skutecznie powstrzymują rozwój wszystkich innych sposobów pozyskiwania energii w zamian za dziesiątki miliardów dolarów, bez ograniczeń.

Japonia, z powodu swoich rozmiarów, ma jeszcze większy od Ameryki wybór obfitych, dobroczynnych źródeł energii, lecz są one od dawna zaniedbywane. Być może obecna tragedia sprawi, że Japonia stanie na czele nowego post-nuklearnego świata. A Ameryka zanim doświadczy swojej Fukushimy, powinna zadać sobie pytanie – nie o to, czy horrendalnie drogie nowe reaktory są bezpieczne, lecz o to,  po co je w ogóle budować i jaki  sens ma  utrzymywanie stwarzających zagrożenie starych elektrowni atomowych. Chiny zawiesiły uruchamianie nowych reaktorów. Niemcy wstrzymały właśnie pracę swoich najstarszych reaktorów, stanowiących 41% całkowitej zdolności produkcyjnej całej niemieckiej energetyki jądrowej, w celu ponownego przebadania kwestii ich bezpieczeństwa. Amerykańskie lobby nuklearne twierdzi, że podobna katastofa nie może zdarzyć się tutaj i domaga się nowych ogromnych dotacji.

Powtarzany od dawna mit mówi, że awaria w reaktora Three Mile Island wstrzymała zamówienia na energię jądrową w USA. Prawda jest zupełnie inna – przestały one napływać ponad rok wcześniej na skutek działania bezwzględnych praw wolnego rynku. Nie ulega wątpliwości, że gdy liczący już sobie lata upadek energetyki jądrowej na rynku, zostanie w końcu przyjęty do wiadomości, odpowiedzialnością zań obciążona zostanie Fukushima. Modląc się o jak najlepszy rozwój wydarzeń w Japonii, miejmy nadzieje, że poświęcenie jej mieszkańców przyczyni się szybszego przejścia naszego świata do  korzystania z bezpieczniejszej i bardziej konkurencyjnej energii przyszłości.

Amory Lovins jest fizykiem, przewodniczącym i naczelnym naukowcem Rocky Mountain Institute oraz emerytowanym przewodniczącym Fiberforge. Inc. Opublikował 29 książek i setki prac naukowych,  doradzał rządom i wielkim firmom na całym świecie w kwestii zaawansowanych technologii energetycznych i efektywnego wykorzystania zasobów.

Tłumaczenie: Jan Skoczylas

źródło:  www.ecobuddhism.org

po raz pierwszy opublikowane na stronie: RMI Outlet Blog

zobacz także:

NIE dla energii jądrowej: Laureaci Pokojowej Nagrody Nobla do światowych przywódców

mapa strony

strona główna