Archiwa kategorii: Gaz łupkowy

Artykuły na temat zagrożeń związanych z wydobyciem gazu łupkowego i innych węglowodorów niekonwencjonalnych.

Gaz łupkowy: Komisja Europejska zwraca się do Polski o zagwarantowanie zgodności prowadzenia odwiertów z normami UE

Bruksela, 26 lutego 2015 –  komunikat prasowy:  Komisja Europejska zwraca się do Polski o zagwarantowanie, by wszystkie działania w ramach odwiertów poszukiwawczych  (gazu łupkowego – przyp.red.) były prowadzone z uwzględnieniem norm UE. Czytaj dalej

Łupki, lobbing i demokracja

photo: Kris Krüg / Creative Commons

photo: Kris Krüg / Creative Commons

O lobby łupkowym, demokracji i związkach między wydobyciem gazu łupkowego a zmianami klimatu opowiada reżyser „Gaslandu” Josh Fox w rozmowie z AlterNetem.

Ten wywiad odbył się w maju tego roku, w dzień po rozejściu się wiadomości, że konserwatywny aktywista, założyciel organizacji Project Veritas James O’Keefe próbował wrobić Josha Foxa i innych działaczy ekologicznych w zmyślone przyjmowanie pieniędzy od potentata naftowego z Bliskiego Wschodu w celu sfinansowania antyłupkowego filmu. W swoim 20-minutowym filmie O’Keefe zmontował wypowiedzi Foxa w taki sposób, żeby zasugerować jego zainteresowanie ofertą nafciarza. Obróciło się to przeciwko O’Keefemu, gdy Fox opublikował całe, niepocięte nagranie rozmowy, udowadniając, że nie zamierzał przyjmować pieniędzy od grupy, która odmówiła ujawnienia bliższych informacji na swój temat.

Cliff Weathers: Czy nie masz czasami poczucia, że stałeś się dla niektórych „wrogiem publicznym”?

Josh Fox: Przez ostanie cztery albo pięć lat nie tylko ja, ale wszyscy ci, którzy występowali w moich filmach – naukowcy mówiący prawdę o szczelinowaniu – musieli znieść nieprawdopodobną ilość ataków, zarówno najbardziej nikczemnych i kłamliwych, jak i normalnej krytyki, jakiej można się spodziewać w przypadku każdego rodzaju nowych informacji. Lecz najbardziej niepokojąca jest ciągła praca machiny oczerniania i dezinformacji, która bezustannie bierze na celownik ludzi z moich filmów i mnie oraz wszystko, co wiąże się z tą kwestią. Ma to dewastujący wpływ na debatą publiczną w USA.

W dzisiejszych czasach traktujemy jako oczywistość, że są korporacje reagujące atakami na nowe informacje i posługujące się kłamstwem, aby chronić swoje interesy. I że będą to robić w najbardziej pokrętny i bezczelny sposób. Stało się to częścią amerykańskiego życia. W tzw. debatach o sprawach publicznych jedna strona po prostu kłamie. To nie jest prawdziwa debata. Oszustwo nie jest punktem widzenia.

Gdy zacząłem pracę nad filmem, była to już bardzo kontrowersyjna kwestia w moich okolicach. W górnym dorzeczu Delaware było wielu ludzi, którzy chcieli zarobić pieniądze dzierżawiąc swoją ziemię. Zadziwiające było, jak szybko nastąpiły podziały wzdłuż pewnych linii kulturowych, nasilając istniejące już od dawna napięcia. Więc stałem się twarzą ludzi, którzy próbowali zachować piękno i integralność środowiska naturalnego oraz zdrowie społeczności. I było też wielu ludzi, którzy po prostu chcieli zarobić, narażając na niebezpieczeństwo sąsiadów i szkodząc nam wszystkim, ludzi chcących zniszczyć jeden z najpiękniejszych obszarów na świecie – dorzecze Delaware, które stanowi jednocześnie obszar wododziałowy dla Nowego Jorku, Filadelfii i Południowego New Jersey.

A więc od początku wiedziałem, że będzie gorąco. Ale nie mogłem przewidzieć, że ataki będą tak podstępne, bezczelnie kłamliwe i osobiste. Atakowano nas w każdy, nawet najbardziej niedorzeczny sposób, zarówno moje filmy, mnie osobiście, jak i ludzi z filmów. Jest to ciągle obecne w naszym życiu.

Są ludzie, którzy pójdą do restauracji, żeby nagrywać i filmować różne rzeczy ukrytą kamerą. Dla mnie jest to naprawdę oburzające. Nie rozumiem, jak można prowadzić kampanię na rzecz jakiegoś punktu widzenia, kiedy twoim głównym sposobem działania jest oszustwo. Wszystko to ma na celu wywoływanie zamętu i wątpliwości wśród publiczności głównego nurtu. Wytwarzają w ten sposób chmurę wątpliwości wokół prawdziwych informacji, tak, aby ludzie nie wiedzieli, w co wierzyć i komu zaufać. Nasza praca oparta jest na gruntownych badaniach i weryfikowana na podstawie tak wielu źródeł, jak tylko można sobie wyobrazić. Każda linijka w tych filmach została sprawdzona przez nasz zespół, który jest niezwykle drobiazgowy pod względem wierności faktom, lecz również przez HBO, które nie wyemitowałoby ich, gdyby nawet jeden wers był niezgodny z prawdą.

CW: Jednym z bohaterów drugiej części „Gaslandu” jest człowiek, który opuścił Partię Republikańską z powodu zniesmaczenia szczelinowaniem. Dla zwykłego obserwatora jest to kwestia mająca duży związek z poglądami politycznymi. Lecz nie jest tak w przypadku ludzi, których spotkałeś. W jaki sposób, twoim zdaniem, szczelinowanie zmienia ludzi bezpośrednio dotkniętych jego skutkami?

JF: Szczelinowanie sprawiło, że ludzie, którzy normalnie nie rozmawialiby ze sobą z powodu różnic politycznych, zaczęli bardzo intensywnie wymieniać poglądy. To nie jest kwestia partyjna. Cały czas podróżuję z pokazami filmów i rozmawiam z członkami organizacji ekologicznych. Występuję w stanach „czerwonych” (popierających Republikanów), w stanach „niebieskich” (popierających Demokratów), a także w „niebieskich” częściach stanów „czerwonych” i w „czerwonych” częściach stanów „niebieskich”. Ilekroć przemysł wydobywczy przybywa do tych miast i okazuje się, że zamierza zniszczyć wszystko, co ludzie posiadają, różnice polityczne przestają mieć znaczenie. Ludzie szybko się jednoczą i rozmawiają ze sobą, społeczni konserwatyści z postępowymi demokratami. Zadziwiająca zbieżność.

Noszę ze sobą wszędzie w portfelu kartę biznesową człowieka o imieniu Craig Stevens. Jest on Pensylwańczykiem w szóstym pokoleniu. Na jego karcie widnieje wąż z „Don’t tread on me” (historyczna flaga amerykańska, obecnie używana przez zwolenników Tea Party – przyp. tłum.), z wciśniętą w sam środek wieżą wiertniczą. I to jest antyłupkowy aktywista z Tea Party, ludzie wymyślili nawet nową nazwę: „green tea” („zielona herbata”).

A później ludzie uświadamiają sobie, że to nie są firmy amerykańskie, lecz ponadnarodowe, i że nie są lojalne. Zniszczą teren, na którym działają, czy to w Pensylwanii, Teksasie lub Nowym Jorku, czy też w Nigerii, Ekwadorze lub Peru. Uświadamiają sobie, że zawsze były grupy ludzi „spisanych na straty” dla dobra biznesu. Zmasakrowani przez Gwardię Narodową podczas ataku na kopalnie węgla w Kolorado sto lat temu lub dzisiaj w delcie Nigru albo Zachodniej Wirginii, gdzie góry są wysadzane w powietrze. W tym momencie w strefie rażenia znaleźli się mieszkańcy obszarów Marcellus Shale, Barnett Shale czy Haynesville Shale. Przemysł paliw kopalnych zawsze traktował tych ludzi jedynie jako przeszkodę. Nie mają oni żadnych praw ani możliwości odwołania się poprzez normalne demokratyczne kanały. W taki właśnie sposób branża prowadzi swoje interesy od setek lat.

Teraz zakres „spisywania na straty” rozszerzył się i uderza w ludzi ze wszystkich grup i klas społecznych. Więc ich reakcja na zniewolenie przez tak potężny przemysł będzie, jak sądzę, podobna, niezależnie od tego, czy są liberalnymi demokratami, konserwatystami czy też zwolennikami Tea Party. Tym, co często dzieli ludzi, są pieniądze. Niektórzy bardzo chcą pieniędzy, inni nie. I to również może nie mieć nic wspólnego z podziałami politycznymi. Amerykanie po prostu uzmysławiają sobie, jak bardzo są pozbawiani głosu.

Bardzo lubię przytaczać opublikowane niedawno studium Uniwersytetu Princeton. Zapytano ludzi: „Jaką formę rządów ma tak naprawdę Ameryka?”. Wydział nauk politycznych przeprowadził szerokie badania i po przeanalizowaniu wyników okazało się, że… w rzeczywistości Ameryka nie ma demokracji, Ameryka jest oligarchią, rządzoną przez potężnych i bogatych.

Co to oznacza dla nas? No cóż, oznacza to, że 90% obywateli może chcieć obowiązku sprawdzania przeszłości osób kupujących broń palną, i nie otrzymać tego. 90% ludzi może domagać się podniesienia płacy minimalnej do 10 dolarów lub więcej, i nie otrzymać tego. 80% ludzi może domagać się ograniczeń emisji gazów cieplarnianych, i nie otrzymać tego. Oznacza to, że tak naprawdę się nie liczymy, nasze opinie nie mają znaczenia. Właśnie o tym mówi badanie z Princeton. I ludzie to teraz w pełni rozumieją, i mamy nieprawdopodobną ilość frustracji – ludzie przystępują do radykalnej prawicy i do bardziej postępowej lewicy. Coraz więcej osób zmienia przekonania, ponieważ uświadamiają sobie, że nie mają żadnego wpływu.

Musimy zdać sobie sprawę z tego, że Ameryka nie zawsze była demokracją. Kiedy kobiety nie miały prawa głosu, Ameryka nie była demokracją. Kiedy ludzie kolorowi nie mieli prawa głosu, nie byliśmy demokracją. Co robiliśmy w tamtych czasach, żeby wprowadzić więcej równości do naszego społeczeństwa? Cóż, robiliśmy wszystko: organizowaliśmy się, strajkowaliśmy, stosowaliśmy nieposłuszeństwo obywatelskie. Przejmowaliśmy trendy kulturalne, tworzyliśmy muzykę, sztukę i filmy. Robiliśmy wszystko co w naszej mocy, próbując przekształcić społeczeństwo.

Musimy naciskać na naszych ustawodawców. Niedawno 300 osób zdecydowało się powitać prezydenta Obamę w Cooperstown antyłupkowymi transparentami. Tego samego dnia 200 osób w ten sam sposób przywitało gubernatora Cuomo w Long Island. To się dzieje nieustannie. Przyglądam się temu i jest to piękne. Sprawia to, że niemal czuję, że demokracja jest siłą nie do poskromienia. Odradza się na samym dole i na poziomie lokalnym, i jest to niezwykle ekscytujące.

CW: Obejrzałem niedawno ponownie obie części „Gaslandu”. I zauważyłem, że w porównaniu z nowym filmem przesłanie pierwszej części trąci już myszką. Tak wiele się zmieniło od tamtego czasu. Gdy „Gasland” wchodził po raz pierwszy na ekrany, był to temat, o którym ludzie nic nie wiedzieli i przesłanie było naprawdę proste i bezpośrednie. Drugi film przeniósł to na inny poziom wyrafinowania.

JF: Też tak myślę. Kiedy robiłem pierwszy „Gasland”, nie miałem pojęcia o szczelinowaniu, opisywał on tak naprawdę moją drogę do wiedzy. Sądzę, że każdy, kto oglądał ten film, przeszedł podobny proces. Myślę, że odniósł on tak duży sukces, ponieważ opowiedział tę historię.

Ale teraz wszyscy już wiedzą, czym jest szczelinowanie. Drugi film porusza następną kwestię: teraz, gdy wszyscy już wiedzą czym to jest i powstał ruch protestu, chcemy wiedzieć, co rząd zamierza z tym zrobić. Więc drugi film jest dochodzeniem w sprawie roli rządu w rozwoju wydobycia gazu łupkowego i ropy łupkowej – pytaniem o to, jak to się stało, że korporacje szczelinują nasz rząd. Gdy jadę do Waszyngtonu, lubię podkreślać, że jest on największym terenem szczelinowania w Stanach Zjednoczonych. Rząd jest niszczony przez strumienie pieniędzy wtryskiwanych pod wysokim ciśnieniem. To całkowicie rozkrusza naszą demokrację.

CW: A o czym będzie następny film?

JF: Mój następny film będzie o klimacie. Świadomość tego, w jakim znaleźliśmy się impasie, jest bardzo trudna i ogromnie przygnębiająca. Zaczynałem jako ktoś, kto nic nie wiedział o szczelinowaniu, a teraz zajmuje mnie ta cała niewiarygodnie głęboka i ciężka do udźwignięcia wiedza o najważniejszym problemie, przed którym stoi nasza planeta – zmianie klimatu. Tak naprawdę szaleńcza przemiana, spędziłem na tym ostatnich sześć lat mojego życia.

Zaczynam uświadamiać sobie, że najważniejszą rzeczą, jaką możemy zaoferować, są nasze struktury oddolnej demokracji. Problem zmian klimatu to nie tylko kwestia emisji, zanieczyszczeń i toksyn. To kwestia struktur wartości, i nie walczymy jedynie z przemysłowymi korporacjami, mówimy tutaj o obronie naszej cywilizacji. Jak to robimy? Cóż, robimy to jednocząc się i dzieląc wspólne wartości.

Jest to kwestia dotycząca zarówno własności prywatnej i praw jednostki, jak i własności wspólnej, społecznej oraz szerzej rozumianych praw człowieka. Pokazuje w rzeczywistości głębię idei umowy społecznej.

Takie ostatnio mam myśli, są one równie głębokie i ważne, jak myśli o zakwaszeniu oceanów, stężeniu dwutlenku węgla w atmosferze i masowym wymieraniu gatunków. Próbuję głęboko zastanowić się nad korzeniami naszych zobowiązań wobec siebie nawzajem w tym procesie. A więc jest to niemal metafizyczny rodzaj podróży, dlatego też nie wiem, dokąd nas doprowadzi ten nowy film.

CW: Stałeś się twarzą ruchu antyłupkowego. Czy ten film jest sposobem na poszerzenie twojego oddziaływania lub horyzontów?

JF: Myślę, że jest to naturalna ewolucja. Mówimy o paliwach kopalnych. Zanim zrobiłem cokolwiek na ten temat, robiłem sztuki i filmy, zarówno narracyjne, jak i dokumentalne – i będę nadal je robił. Tak więc ten film jest następnym ważnym rozdziałem w tej pracy ekologicznej. Lecz pracuję jednocześnie nad scenariuszem dotyczącym wojny w Iraku, jest on na ukończeniu. Zamierzamy objechać cały kraj ze spotkaniami o energii odnawialnej, najpierw w stanie Nowy Jork, potem w całych Stanach Zjednoczonych.

W moim odczuciu szczelinowanie i klimat są tak ściśle powiązane, że prawie nie postrzegam ich jako osobnych problemów. Myślę tylko, że dzięki szczelinowaniu ludzie mogą to zrozumieć w bardzo bezpośredni sposób. Wiesz, 15 milionów Amerykanów mieszka w odległości nie większej niż jedna mila od odwiertu do szczelinowania, a to dopiero początek, ambicje przemysłu wydobywczego sięgają znacznie dalej. To przejaw nieznającego żadnych granic festiwalu wiercenia na całym świecie w poszukiwaniu paliw. Ten proceder może nas zepchnąć w przepaść, w kierunku nienadającej się do życia planety. Więc dla mnie te dwie kwestie to tak naprawdę dwie strony jednej monety.

Wywiad pt. Gasland Filmmaker Josh Fox Pushes Back at Critics and Disinformation About Fracking ukazał się na witrynie AlterNet. Przeł. Jan Skoczylas.

Tłumaczenie ukazało się po raz pierwszy na stronie Zielonych Wiadomości

Zasoby wodne w Kalifornii skażone miliardami litrów toksycznych ścieków po szczelinowaniu

photo. National Oceanic and Atmospheric Administration

photo. National Oceanic and Atmospheric Administration

Po zamknięciu przez władze   stanu Kalifornia 11 otworów wiertniczych służących  do wstrzykiwania pod  ziemię  ścieków pochodzących ze szczelinowania, w lipcu tego roku z  powodu podejrzeń,  że mogły one skazić zasoby wodne używane do picia, EPA (Environmental Protection Agency –  Agencja Ochrony Środowiska),  nakazała sporządzenie raportu w ciągu 60 dni.

Jak ujawniono wczoraj (6 października), Zarząd Zasobów Wodnych Stanu Kalifornia (California State Water Resources Board ) wysłał list do EPA potwierdzający, że w   co najmniej  w 9 z tych miejsc w rzeczywistości wlewano  ścieki zanieczyszczone płynami do szczelinowania  i innymi substancjami niebezpiecznymi do zbiorników wodnych, chronionych prawem stanowym i federalną Ustawą o Dostępie do Bezpiecznej Wody Pitnej (Safe Drinking Water Act).

List, którego kopię uzyskała organizacja Center for Biological Diversity ujawnia, że  prawie 3 miliardy galonów ścieków (1 galon –  3,7851 l ) zostało nielegalnie wstrzykniętych do warstw wodonośnych w środkowej Kalifornii i połowa ze zbadanych  próbek wody pobranych  z 8 studni w pobliżu otworów wiertniczych zawiera wysokie poziomy niebezpiecznych substancji chemicznych, takich jak:  arszenik, który jest znaną substancją rakotwórczą, osłabiającą także  ludzki  system odpornościowy, a także tal, toksynę używaną w trutkach na szczury.

Profesor nauk ekologicznych Uniwersytetu Redlands, Timothy Krantz powiedział, że chemikalia te mogą stanowić poważne zagrożenie dla zdrowia publicznego: „Fakt, że wysokie koncentracje występują w wielu studniach wodnych w pobliżu miejsc wstrzykiwania ścieków budzi poważne obawy o zdrowie i bezpieczeństwo lokalnych mieszkańców”.

Pełna skala skażenia nie jest jeszcze znana.  Przedstawiciele  Zarządu Zasobów Wodnych Stanu Kalifornia powiedzieli ,  że aż 19 innych szybów do wstrzykiwania ścieków mogło i może nadal  zanieczyszczać chronione zasoby wodne, a Central Valley Water Board skontrolował do tej pory tylko 8 z prawie stu studni wodnych.

Uważa się, że szczelinowanie przyczyniło się w dużym stopniu do dramatycznej suszy w całym stanie Kalifornia, lecz region Central Valley, który ma jeden z najwyższych wskaźników zanieczyszczenia powietrza i wody, szczególnie ucierpiał na skutek coraz powszechniejszego stosowania przez firmy naftowe kontrowersyjnej  technologii szczelinowania hydraulicznego.

Wiadomość o miliardach galonów ścieków po szczelinowaniu zanieczyszczających chronione prawem zbiorniki wodne nie mogła przyjść w gorszym momencie.  Szczelinowanie jest procesem wymagającym  intensywnego użycia wody –  każdego dnia zużywa się jej od 140 000 do 150 000 galonów na jedno szczelinowanie,  całkowicie usuwając ją z cyklu hydrologicznego.

Prawnik z Center for Biological Diversity, Hollin Kretzmann powiedział, że te ujawnione ostatnio informacje, potwierdzają, iż władze stanu  nie wywiązują się z obowiązku ochrony Kalifornijczyków i środowiska przed skutkami szczelinowania i zaapelował do gubernatora Browna i podjęcie natychmiastowych  działań w celu  zapobieżenia dalszemu pogorszeniu się kryzysu wodnego w  dotkniętej suszą Kalifornii.

„Potrzeba wielu dalszych badań, aby ocenić pełną skalę skażenia wody i zagrożenie zdrowia publicznego”,  stwierdził Kretzman. „Gubernator Brown powinien szybko zatrzymać szczelinowanie, aby zapobiec gwałtownemu wzrostowi ilości ścieków wytwarzanych przez przemysł naftowy, ponieważ Kalifornia nie jest po prostu przygotowana do  ich bezpiecznego usuwania”.

Tłumaczenie: Jan Skoczylas

źródło: www.desmogblog.com

za: gazlupkowy.info.pl

zobacz także:

Raport. W wyniku szczelinowania powstają miliardy litrów toksycznych, czasami radioaktywnych, produktów ubocznych 

Podwyższony poziom metali ciężkich w rejonie wydobycia gazu łupkowego w Teksasie 

W jaki sposób szczelinowanie zagraża naszej wodzie pitnej?

Ponad 400 tys. osób wzięło udział w Obywatelskim Marszu Klimatycznym w Nowym Jorku

2014-09-Marsz-Nowy-Jork-01-300

photo.Diana Maciąga/Pracownia na rzecz Wszystkich Istot. KLIKNIJ ABY ZOBACZYĆ WIĘCEJ ZDJĘĆ

Ponad 400 tys. osób przeszło 21 września ulicami Nowego Jorku w Obywatelskim Marszu Klimatycznym pod hasłem: „Czyny nie słowa”, domagając się natychmiastowych działań dla ochrony klimatu. Długi na dwie mile Marsz wyruszył o 11.30 zachodnią granicą Central Parku, a otworzyła go delegacja dzieci Pierwszych Narodów Ameryki. Za nimi ruszyli przedstawiciele ludności rdzennej oraz społeczności z pierwszej linii walki z globalnym ociepleniem, a także liderzy działań dla ochrony klimatu – wśród nich Globalni Ambasadorzy i Ambasadorki Klimatu.

Struktura Marszu odzwierciedlała program i historię globalnego ruchu klimatycznego oraz jego różnorodność. W kolejnych kolumnach maszerowali ci, którzy budują lepszy świat: rodziny, młodzież, seniorzy, studenci, osoby związane ze zdrowiem publicznym. Za nimi grupy reprezentujące rozwiązania: energetykę odnawialną, działania dla środowiska, zieloną politykę i sztukę. Następnie maszerowali aktywiści, wskazując winnych kryzysu – niszczycielskie działania wielkiego biznesu. Hasło „Debata się skończyła” zaprezentowali naukowcy i grupy religijne, a za nimi szli pozostali uczestnicy marszu –  w sumie prawie pół miliona ludzi. „Nie ma planety B”; „Zmiana systemu nie klimatu”; „Zielone szkoły i miejsca pracy”; „Klimatyczna sprawiedliwość”; „Konsumpcjonizm zabija planetę”, a nawet „Oddział specjalny mam ds. czystego powietrza” – setki haseł złożyły się na wspólne przesłanie: domagamy się działań dla sprawiedliwej, bezpiecznej przyszłości. Uczestnicy uczcili dwoma minutami ciszy ofiary i tych, którzy przetrwali dotychczasowe skutki katastrofy klimatycznej. Zaraz po nich rozbrzmiał potężny alarm antywłamaniowy złożony z setek tysięcy głosów –  ostrzeżenie dla złodziei, którzy kradną naszą przyszłość.

 Do marszu dołączył Sekretarz Generalny ONZ Ban Ki-moon, który podczas konferencji prasowej wyraził pełne poparcie dla tego wydarzenia i nadzieję, że głos międzynarodowej społeczności zostanie wysłuchany i znajdzie odzwierciedlenie w decyzjach przywódców państw, którzy wezmą udział w Szczycie Klimatycznym ONZ zaplanowanym na 23 września.

 Zmiana klimatu to decydująca kwestia naszych czasów, nie ma chwili do stracenia. Idąc z ludźmi poczułem, że stałem się Sekretarzem Generalnym Społeczeństwa –

 powiedział Ban Ki-moon, Sekretarz Generalny ONZ.

Towarzyszyli mu były wiceprezydent USA, Al Gore, wybitna prymatolog Jane Goodall i burmistrz Nowego Jorku Bill de Blasio, który zadeklarował, że do 2025 roku emisja CO2 w mieście zostanie zmniejszona aż o 80%. Spośród znanych i lubianych w marszu wzięli udział: piosenkarz Sting i aktorzy –  Leonardo Di Caprio, który przemówi podczas ceremonii otwarcia Szczytu Klimatycznego oraz Mark Ruffalo, który aktywnie działa przeciwko wydobyciu gazu łupkowego i niedawno zaapelował do innych celebrytów o nieinwestowanie w paliwa kopalne.

 Od piątku na całym świecie odbywały się akcje solidarnościowe. Od Londynu po Papuę Nową Gwineę, przez Paryż, Rio, New Delhi, Sydney, Meksyk… W 2700 miejscowościach w najdalszych zakątkach globu kilkaset tysięcy ludzi wyszło na ulice, by wyrazić swoje poparcie dla ochrony klimatu i sprawiedliwości społecznej. „People?s Climate March” okazał się największą akcją dla klimatu w historii i odpowiedzią na najtrudniejsze wyzwanie, przed jakim stanęła ludzkość. Rozmach tego wydarzenia jest absolutnie bezprecedensowy – podobnie jak to, że ramię w ramię z ekologami stanęli związkowcy, politycy, lekarze i przedstawiciele każdej chyba grupy społecznej niezwiązanej z paliwami kopalnymi. Powszechna światowa mobilizacja dobitnie pokazuje, że jedynym, czego potrzebujemy w obliczu katastrofalnej zmiany klimatu, jest wola polityczna. Szczyt Klimatyczny, który odbędzie się już jutro pokaże, czy rządzący również dojrzeli do tego wniosku.

 Diana Maciąga, Nowy Jork, 22.09.2014

źródło: pracownia.org

Lester Brown: o przyszłości energetycznej świata

euractiv„Należy zakazać sprzedaży węgla i ropy” – twierdzi Lester Brown, amerykański działacz środowiskowy uznany przez Washington Post za jednego z najbardziej wpływowych myślicieli świata. Jego zdaniem należy przestać sprowadzać bioenergię z krajów spoza Protokołu z Kioto oraz zablokować dotacje na wydobycie gazu łupkowego w UE.

więcej: euractiv.pl

Roztocze – rezerwat biosfery UNESCO czy tereny górnicze ?!

photo.zlupieni.pl

photo.zlupieni.pl

Przyłącz się do nas i wyraź swój sprzeciw biorąc udział w PIKIECIE, która odbędzie się przed Urzędem Gminy Susiec 10 i 17 lipca, w godzinach 9.00-15.30 – podczas funkcjonowania  punktu informacyjnego PGNiG dotyczącego planowanych prac firmy w Gminie Susiec.

 W Gminie Susiec amerykańska firma Chevron i PGNiG planują wykonać po 1 odwiercie za gazem łupkowym. Wieże wiertnicze i związany z nimi transport różnych ładunków wpłynie NIEODWRACALNIE na krajobraz Roztocza, jednego z najcenniejszych przyrodniczo obszarów na terenie Polski. W niedługim czasie obszar krainy Roztocza będzie objęty statutem rezerwatu Biosfery UNESCO. Prezentacja projektu rezerwatu Biosfery UNESCO

 Kto będzie pierwszy? Koncerny gazowe czy bezcenna przyroda?

Susiec należy do najchętniej odwiedzanych miejscowości Roztocza. Zawdzięcza to położeniu na skraju rozległych lasów, Parku Krajobrazowego, Puszczy Solskiej, poprzecinanych malowniczymi dolinami rzek i potoków. Jedną z nich jest Tanew zaliczana do najczystszych polskich rzek. W pobliżu Suśca tworzy ona malowniczy przełom. Płynąc w głębokiej dolinie, po skalnych uskokach, rzeka na długości 200 m tworzy „szumy”, serię ponad 20 niewielkich wodospadów. Podobne „szumy”, wśród nich największy, półtorametrowej wysokości, zobaczyć można na Jeleniu, jednym z dopływów Tanwi. Potok ten wypływa z Morskiego Oka, głębokiego stawu w samym centrum Suśca, zasilanego w wodę z setek bijących na jego brzegach źródeł.

Kolejną atrakcją okolic Suśca jest śródleśny zalew w Majdanie Sopockim, doskonałe miejsce do kąpieli, plażowania i uprawiania sportów wodnych. Zalew tworzą spiętrzone wody rzeki Sopot, której położony nieopodal przełom w rezerwacie „Czartowe Pole” należy do najpiękniejszych miejsc na Roztoczu.

Czy chciałbyś tu przyjechać w krajobrazie widząc wieże wiertnicze i konwoje cystern i ciężarówek z innymi, często toksycznymi ładunkami?

 Za parę lat tych odwiertów będą dziesiątki, setki. Czy możesz stać wobec tego obojętnie?

 POWIEDZ RAZEM Z NAMI – NIE!!!

 Przyłącz się do wydarzenia na Facebooku

 źródło: zlupieni.pl

zobacz także: Martwe dzieci i bomba węglowa w Utah

Martwe dzieci i bomba węglowa w Utah

photo. utahmomsforcleanair.org

photo. utahmomsforcleanair.org

Nagły i ekstremalny wzrost śmiertelności noworodków w wiejskim rejonie Uinta Basin w amerykańskim stanie Utah jest najprawdopodobniej skutkiem toksycznego zanieczyszczenia powietrza spowodowanego intensywnym wydobyciem ropy i gazu łupkowego metodą szczelinowania hydraulicznego. A miejscowi prominenci chcą zabić kobietę, która to ujawniła.

Donna Young jest położną z Vernal w stanie Utah, od 20 lat przyjmuje domowe porody w Idaho i Utah. Mieszka w Uinta Basin –  centrum gorączki wydobycia paliw kopalnych metodą szczelinowania hydraulicznego. 8 maja 2013 roku po raz pierwszy przyjęła poród martwego dziecka. W czasie pogrzebu kilka dni później zauważyła na cmentarzu wyjątkowo dużą liczbę grobów niemowląt z niedawnymi datami. Postanowiła to zbadać.

Nie otrzymała żadnej pomocy od lokalnych władz, lecz w końcu informacje zebrane z nekrologów i kostnic ujawniły 12 przypadków śmierci noworodków (większość z nich urodziła się martwa, a część wkrótce po urodzeniu) w 2013 roku. Od roku 2010 ilość takich przypadków wolno rosła , lecz następnie w 2013 roku nastąpił nagły ogromny wzrost. Utah jest słabo zaludnionym wiejskim stanem. Vernal ma mniej niż 10 000 mieszkańców. Lecz licząc na głowę mieszkańca, śmiertelność noworodków jest tutaj sześciokrotnie wyższa od przeciętnej krajowej. W istocie jest ona gorsza niż się wydaje. Narodowy wskaźnik śmiertelności niemowląt od 50 lat powoli, ale stale maleje, a w przeciągu ostatniej dekady zmniejszył się o 10 do 15 procent. Co więcej, na większości obszaru Utah około 50% ludności stanowią Mormoni, więc wskaźnik spożycia alkoholu i palenia tytoniu jest w całym stanie niższy od przeciętnej krajowej. Populacja mniejszości etnicznych w miastach takich Vernon, położonych na obszarach wiejskich, jest bardzo niewielka, zaś procent Mormonów nawet wyższy – oba te czynniki powinny obniżyć wskaźnik śmiertelności niemowląt, wszystkie inne uwarunkowania nie odbiegają od normy.

Co takiego dzieje się w Uinta Basin w Utah, co mogłoby wyjaśnić śmierć nowo narodzonych dzieci? Nagły wzrost ilości matek nastolatek, nadużywanie narkotyków i alkoholu? Nic na to nie wskazuje. Może jest na to odpowiedź z dziedziny genetyki? Geny nie zmieniają się tak szybko. A może jest to gwałtowny spadek kompetencji miejscowej służby zdrowia. Nie ma powodu, żeby tak sądzić. Pozostawia to inną możliwość. Czy coś złego dzieje się ze środowiskiem? Niewątpliwie tak.

Wielkie miasta borykające się z problemem zanieczyszczenia powietrza, mają albo wysoki poziom ozonu –  jak Los Angeles, lub wysoki poziom zanieczyszczeń pyłowych, i zmienia się to w zależności od pory roku. Lecz w rejonie Uinta Basin obydwa te zjawiska występują jednocześnie, co jest wyjątkowe i sprawia, że jest on najbardziej zanieczyszczoną częścią stanu Utah. Badania pokazują, że jeśli te dwa rodzaje zanieczyszczeń występują razem , ich szkodliwy wpływ na ludzkie zdrowie może się potęgować. Jeśli dodamy do tego wysoki poziom produktów ubocznych z każdej fazy procesu wydobycia ropy i gazu metodą szczelinowania – emisje spalin z silników Diesla i niebezpieczne substancje chemiczne, takie jak benzen, toluen i naftalen oraz cykloalkany, otrzymamy wyjątkowo toksyczną mieszankę zanieczyszczającą powietrze w Vernal.

Oddychanie zanieczyszczonym powietrzem powoduje takie same konsekwencje zdrowotne, jak palenie papierosów, tylko w mniejszym stopniu – chyba, że oddychasz w Pekinie w Chinach, wtedy wykreśl „w mniejszym”. Typowym następstwem fizjologicznym oddychania zanieczyszczonym powietrzem, niezależnie od tego czy będą to skażenia spowodowane z dymem z komina, emisjami z rur wydechowych, szczelinowania czy też papierosów, jest reakcja zapalna powodująca zmniejszenie przepływu krwi. Może to prowadzić do chorób praktycznie każdego układu narządów. Udary, ataki serca, każdy typ chorób płuc, zaburzenia funkcji poznawczych, rak, przyspieszone starzenie i nagła śmierć, w tym śmierć noworodków- wskaźnik występowania wszystkich z nich jest wyższy wśród osób narażonych na oddychanie zanieczyszczonym powietrzem. W przypadku kobiet w ciąży, łożysko jest oczywiście z tego samego powodu zagrożone, i łatwo zrozumieć, że rezultatem mogą być powikłania ciąży, upośledzenie rozwoju płodu – wady wrodzone, poronienia i urodzenia martwych płodów. Pokazuje to wiele badań epidemiologicznych. Badania medyczne wskazują na to, że zwiększona śmiertelność noworodków w Uinta Basin może być rezultatem wzrostu zanieczyszczenia powietrza. Jest to nie tylko możliwe, ale bardzo prawdopodobne.

Lecz jest jeszcze inny ważny aspekt tej historii. Jeśli wpiszesz w Googlu „skażenie w Vernal, Utah”, zobaczysz człowieka stojącego na rogu ulicy, który trzyma w rękach tabliczkę z napisem: „Zatrąb, jeśli kochasz szczelinowanie” . (Honk if you love drilling). Politycy z Vernal z pewnością to robią. Miejsca pracy, zwiększone wpływy z podatków, nowe centra rekreacji, eleganckie sklepy na Main Street, ludzie z pieniędzmi do wydania –  czego tu nie lubić? No dobrze, może martwych dzieci. Czego można jeszcze nie lubić? Kogoś, kto informuje o martwych dzieciach –  zaniepokojonej położnej na przykład.

Young stała się celem ataków ludzi sprawujących władzę w społeczności, co często spotyka informatorów. Dostała zawierający pogróżki list –  „dokument prawny”, z miejscowego szpitala. Jeden z lekarzy powiedział jej,  że wszyscy chcą ją zniszczyć „polityczne” i zrujnować jej karierę. Odbiera złowieszcze, zastraszające rozmowy telefoniczne. Ale inni sami zaczynają otwarcie mówić o swoich niepokojących spostrzeżeniach.

photo.utahmomsforcleanair.org

photo.utahmomsforcleanair.org

Od czasu, gdy Young zaczęła mówić, matka z Vernal skontaktowała się z nami w sprawie rzadko spotykanej wady wrodzonej, która zagraża zdolności do oddychania jej dziecka. Dwa domy dalej, trzymiesięczne dziecko jej sąsiadów ma ten sam problem. Po sprawdzeniu w miejscowej klinice pediatrycznej okazało się, że jest 30 pacjentów z tą samą rzadką wada wrodzoną. Jest to równoznaczne z częstością występowania tej wady co najmniej siedmiokrotnie wyższą od normalnej, która wynosi jeden przypadek na 2 100 urodzeń.

Ten dramat jest także szerszą metaforą o implikacjach globalnych. Wschodni Utah można uznać za epicentrum walki o to, aby światowe zasoby paliw kopalnych pozostały pod ziemią. Ogarnięty gorączką wydobycia ropy i gazu metoda szczelinowania stan Utah, obdarzony jest „błogosławieństwem/przekleństwem” posiadania największych zasobów niekonwencjonalnych paliw kopalnych w USA, a być może i na całym świecie – zasoby ropy łupkowej i piasków roponośnych są tutaj 25 razy większe od tych w Albercie w Kanadzie.

Jeśli złoża te zostaną wydobyte i spalone (a proces ten spowodowałby znacznie większe emisje związków węgla niż odwierty konwencjonalnej ropy i gazu), Utah stałby się największą ze znanych „bombą” węglową na naszej planecie. Jeszcze bardziej „zabójczą” niż rurociąg Keystone.

Międzynarodowa społeczność medyczna nazwała kryzys klimatyczny, „największym globalny zagrożeniem medycznym XXI wieku”, które „może wystawić życie i dobrobyt miliardów ludzi na zwiększone ryzyko”. Na całym świecie najbardziej zagrożone będą noworodki i dzieci.

Wygląda na to, że nie przeszkadza to gubernatorowi stanu Utah i większości naszych ustawodawców. Z całą pewnością nie tylko nie przeszkadza, ale jest wręcz z entuzjazmem promowane przez komisarzy hrabstwa Uinta i lokalnych polityków. Jest w tym pewna ironia, ponieważ wiele przewidywań dotyczących globalnego ocieplenia mówi o tym, że Utah stanie się największą, nie licząc Arktyki, ofiarą ocieplenia w Północnej Ameryce. Prognozy z 2008 roku sugerowały, że do 2100 roku temperatury w Utah mogą wzrosnąć o 9 stopni F (wzrost o 1 stopień Fahrenheita = wzrost o 0, 556 stopni Celsiusza). Od tamtego czasu kalkulacje dotyczące globalnego ocieplenia stały się tylko jeszcze bardziej alarmujące.

Tak duży wzrost temperatur zdziesiątkuje ekosystemy, które są niezbędna dla podtrzymania ludzkiego życia – oznacza on o wiele więcej katastrofalnych suszy, zmniejszanie się pokrywy lodowej i zasobów wody, więcej błyskawicznie rozprzestrzeniających się pożarów i martwych lasów, niezrównoważone rolnictwo oraz apokaliptyczne burze piaskowe – całkowite załamanie się zdolności Zachodnich Stanów Zjednoczonych do utrzymywania gatunku ludzkiego. I oznacza to więcej martwych dzieci, o wiele więcej.

Dr. Brian Moench

Tłumaczenie: Jan Skoczylas

źródło: Truthout.org

Copyright, Truthout.org. Reprinted with permission/Przedrukowane za zgodą redakcji Truthout.

Dr. Brian Moench jest prezesem organizacji Utah Physicians for a Healthy Environment (Lekarze z Utah na rzecz Zdrowego Środowiska), członkiem organizacji Physicians for Social Reponsibility (Lekarze na rzecz Odpowiedzialności Społecznej) oraz Union of Concerned Scientist (Unia Zaniepokojonych Naukowców).

zobacz także:

Wysokie zanieczyszczenie powietrza w pobliżu odwiertów ropy i gazu z łupków

Buddyjska Świątynia Zen zagrożona z powodu wydobycia gazu łupkowego: List otwarty

Kartuzy. Dyskusja o gazie łupkowym – G. Decock: Potrzebne tysiące odwiertów

 

 

Prestiżowa Nagroda Goldmana dla aktywistki antyłupkowej

photo.goldmanprize.org

photo.goldmanprize.org

Amerykańska prawniczka pomagająca społecznościom lokalnym w USA w walce z wydobyciem gazu łupkowego i ropy łupkowej metodą szczelinowania hydraulicznego, Helen Slottje  została uhonorowana prestiżową  ekologiczną Nagrodą   Goldmana. Nagroda Goldmana (Goldman Environmental Award), nazywana często „ekologicznym Noblem”, jest największą  i najpoważniejszą światową  nagrodą  w dziedzinie ekologii. Co roku otrzymuje ją 6 osób, określanych mianem „ekologicznych bohaterów”  – przedstawicielki i przedstawiciele każdego z zamieszkałych  kontynentów –  które dzięki  swojej ciężkiej i długotrwałej pracy, często kosztem ogromnego  osobistego ryzyka, w sposób znaczący  przyczyniły się do  zachowania  i polepszenia stanu  środowiska naturalnego. 

Helen Slottje nazywana jest architektką strategii walki o wprowadzenie zakazu szczelinowania w stanie Nowy Jork. Wraz z mężem Davidem, posługując się zapisem w stanowej konstytucji, dającym    samorządom prawo do podejmowania decyzji w sprawie  miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego,  prowadziła bezpłatną pomoc prawną dla  społeczności w całym stanie Nowy Jork, broniących się przed przedsiębiorstwami wydobywczymi poprzez wprowadzanie  lokalnych zakazów wydobycia gazu łupkowego i ropy łupkowej metodą szczelinowania hydraulicznego.  Jej praca  utorowała drogę dla wprowadzenia 75 całkowitych  zakazów i 102 moratoriów na szczelinowanie w stanie Nowy Jork  oraz zainspirowała do podobnych działań  społeczności w całych Stanach Zjednoczonych:  w  Pensylwanii, Ohio, Kolorado, Kalifornii a nawet w Teksasie.

Helen Slottje pracowała jako prawnik korporacyjny w dużej firmie prawniczej w Bostonie, gdzie poznała swojego przyszłego  męża Davida,  który był jej kolegą z pracy.  Helen porzuciła swoją korporacyjną praktykę prawniczą i przeprowadziła się do Ithaca, małej miejscowości  położonej 350 kilometrów na północny wschód od Nowego Jorku, gdzie wcześniej przeniósł się David, aby rozpocząć pracą w firmie rodzinnej. Zakochali się w wiejskim i małomiasteczkowym uroku regionu Finger Lakes i  postanowili zostać tu na dobre. Na wiosnę 2009 roku Slottje  zobaczyła w lokalnej gazecie ogłoszenie o spotkaniu  w sprawie poszukiwania  gazu łupkowego, zorganizowanym przez lokalną społeczność. Poszła na spotkanie powodowana ciekawością i wróciła z niego wstrząśnięta tym, co zobaczyła. Przepiękne niegdyś tereny o nieskazitelne czystym środowisku, zeszpecone przez konstrukcje przemysłowe,  sprzęt do wykonywania odwiertów i doły z odpadami.  Rodziny pozostawione same sobie, zmuszone do życia z zanieczyszczoną wodą i powietrzem,  cierpiące z powodu problemów zdrowotnych na skutek szczelinowania.  Jej przerażenie zamieniło się w postanowienie i zdecydowała się pozostać w Ithaca, aby pomóc lokalnym społecznościom w ich walce ze szczelinowaniem.

Jej pierwszym projektem jako wolontariuszki  było przygotowanie sprawy sądowej  przeciwko budowie przez firmę gazową  kompleksu przemysłowego na terenie opuszczonego terenu wojskowego w pobliskim mieście Horseheads.  Sprawa została ostatecznie  wygrana przez przedsiębiorstwo, lecz Slottje  zorientowała się, że można użyć miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego i przepisów dotyczących przeznaczenia gruntów do skutecznego wprowadzenia zakazu szczelinowania.  Najpierw przedyskutowała swój pomysł z członkami grupy obywatelskiego sprzeciwu przeciwko szczelinowaniu w mieście Ulisses, i wraz  ze swoim mężem Davidem pomogła jej w przygotowaniu miejscowego zakazu stosowania tej technologii.  Inicjatywa spotkała się z ogromnym poparciem  lokalnej społeczności,  została napisana petycja   o zakaz szczelinowania, którą podpisało większość mieszkańców. Wkrótce  obywatele miast w całym stanie zaczęli przygotowywać podobne petycje. Przez następnych kilka miesięcy Slottje jeździła setki kilometrów z miasta do miasta udzielając setek godzin bezpłatnych porad prawnych na spotkaniach społeczności.

Podczas gdy  za tą strategią opowiedziała się większość obywateli i zarządów miast, przemysł gazowy otwarcie  kpił ze Slottje i groził jej.  Była ofiarą napaści słownych, śledzono jej samochód, gdy wracała w nocy ze spotkań grup obywatelskich i usiłowano zastraszyć.

Kiedy zarząd miasta Dryden wprowadził  jednogłośnie zakaz szczelinowania w 2011  roku, przemysł gazowy pozwał miasto do sądu.  Wyrok sądu pierwszej instancji był korzystny dla miasta, przedsiębiorstwa gazowe złożyły apelację, którą również przegrały. Sprawa jest w tej chwili rozpatrywana przez stanowy sąd najwyższy.

Na podstawie innowacyjnych  ram prawnych  stworzonych przez Slottje, ponad 170 miast w całym stanie Nowy Jork uchwaliło lokalne prawa zakazujące wydobycia gazu łupkowego i ropy łupkowej metodą szczelinowania.  O wiele więcej, zainspirowanych sukcesem małych miast zwyciężających w walce z potężnymi korporacjami, pracuje nad wprowadzeniem podobnych zakazów.  Ich praca stanowi jednocześnie inspirację dla organizacji obywatelskich w innych stanach, szukających sposobu na uregulowanie szczelinowania.

Slottje zapowiedziała,  że użyje prestiżu oraz pieniędzy (175 000 dolarów) związanych  z otrzymaniem nagrody dla popularyzacji swojej kampanii na całym świecie.

„Szczelinowanie jest symptomem o wiele większego problemu w naszym społeczeństwie – oligarchii, całkowitego oddzielenia ludzi podejmujących decyzje od tych, których życia te decyzje dotyczą”,  powiedziała.

Jan Skoczylas

na podstawie: goldmanprize.org,  www.nofrackingway.us

źródło: gazlupkowy.info.pl

zobacz także: Żurawlów: Apel do społeczeństwa

Matka , która odważyła się stanąć do walki z Monsanto, uhonorowana prestiżową ekologiczną Nagrodą  Goldmana