Archiwa kategorii: GMO

Artykuły i informacje na temat zagrożeń związanych z żywnością i uprawami roślin zmodyfikowanych genetycznie (GMO).

Nowa kukurydza GMO dopuszczona do uprawy w UE?

210245_what_cows_eat_5copy117Podczas głosowania Rady ds. Ogólnych Unii Europejskiej w dniu 11 lutego zdecydowana większość państw członkowskich sprzeciwiła sie planom Komisji Europejskiej, by dopuścić uprawy genetycznie modyfikowanej kukurydzy 1507. Greenpeace ostrzega, że w razie udzielenia przez Komisję takiej zgody – mimo sprzeciwu ogromnej większości członków Rady i potencjalnego zagrożenia dla środowiska – byłoby to działanie bezprawne.

Transgeniczna kukurydza 1507 [1] – produkt koncernu DuPoint Pioneer – zawiera dwa rodzaje modyfikacji genetycznych: odporność na herbicyd i odporność na owady. Roślina ta jest odporna na działanie glufosynatu (substancji aktywnej niektórych środków chwastobójczych) oraz na niektóre szkodniki z rzędu łuskoskrzydłych (dzięki temu, że produkuje owadobójczą toksynę Cry1F). W 2001 roku firma Pioneer Hi-Bred złożyła wniosek o dopuszczenie kukurydzy 1507 do uprawy na terenie Unii Europejskiej. W 2009 roku firma pozwała Komisję Europejską, jako powód wskazując brak działań w celu wydania zezwolenia na prowadzenie upraw kukurydzy 1507. W 2013 roku Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł, że KE opóźniła proces prawny związany z autoryzacją.[2] W wyniku decyzji sądu KE skierowała propozycję dotyczącą dopuszczenia do uprawy kukurydzy 1507 pod głosowanie do Rady ds. Ogólnych, które odbyło się 11 lutego 2014 roku. Choć 19 krajów członkowskich sprzeciwiło się autoryzacji (za było 5, wstrzymało się 4), nie osiągnięto kwalifikowanej większości, co pozostawia ostateczną decyzję w rękach Komisji. Podjęty przez nią dotychczasowy tryb procedowania propozycji dopuszczenia do uprawy kukurydzy 1507 obarczony jest takimi samymi błędami proceduralnymi, które KE popełniła już w procesie autoryzacji uprawy ziemniaka Amflora, a które wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości UE z 13 grudnia 2013 doprowadziły do jej unieważnienia.

Ocena ryzyka związanego z uprawą kukurydzy 1507 jest niepełna oraz posiada szereg błędów, które uniemożliwiają właściwe oszacowanie skutków wprowadzenia tej odmiany do środowiska naturalnego.

Błędy te to m.in.:

  1. Opinia Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności nie zawiera oceny ryzyka odporności kukurydzy 1507 na stosowanie glufosynatu. Nie przewidziano także przeprowadzenia badań nad wzrostem odporności chwastów na glufosynat. Ponadto Komisja Europejska usunęła z propozycji skierowanej do Rady zapisy dotyczące odporności kukurydzy 1507 na tę substancję, przyjmując, że skoro nowe przepisy dotyczące użycia glufosynatu zabraniają stosowania go w uprawach kukurydzy (od kwietnia br. dozwolone jest tylko użycie pasmowe i punktowe), rolnicy będą ich przestrzegać. Jednak wielu z nich może nawet nie wiedzieć, że użycie glufosynatu w tym przypadku jest niedozwolone.
  2. Opinia EFSA nie uwzględnia oceny ryzyka wpływu uprawy kukurydzy 1507 na organizmy niecelowe.
  3. ­Opinia EFSA potwierdza potencjalne ryzyko dla motyli dziennych i ciem, jednak w konkluzjach zlekceważono zagrożenie, jakie niosą uprawy kukurydzy 1507 dla tych owadów. Zaleca się natomiast przeprowadzenie dalszych badań już poautoryzacji upraw kukurydzy 1507.
  4. Zaproponowane przez EFSA środki zaradcze i metody zarządzania ryzykiem są niewystarczające.
  5. Plan monitorowania upraw kukurydzy 1507 nie spełnia podstawowych standardów niezbędnych do przeprowadzenia takich działań, np. nie określono odpowiedzialnych jednostek nadzorujących ani zasad współpracy pomiędzy nimi.
  6. Projekt propozycji nie zawiera „warunków ochrony poszczególnych ekosystemów/środowisk i/lub regionów geograficznych”, do których określenia zobowiązuje pkt. 3, art. 19, dyr. 2001/18.

[1] W streszczeniu wykorzystano m.in. materiały przygotowane przez Friends of the Earth Europe:
http://www.foeeurope.org/sites/default/files/news/foee_background_maize1507_short.pdf

[2] http://eur-lex.europa.eu/LexUriServ/LexUriServ.do?uri=COM:2013:0758:FIN:PL:HTML

źródło: Greenpeace Polska

zobacz także: Jaka nauka i dla czyjego bezpieczeństwa? 10 lat EFSA

Berlin: 30 tys. osób protestowało przeciwko GMO i rolnictwu przemysłowemu

Ponad 30 000 osób  wyszło na ulice Berlina  w sobotę 18 stycznia, aby zaprotestować przeciwko rolnictwu przemysłowemu, przemysłowej hodowli zwierząt oraz żywności i uprawom GMO. Uczestnicy protestu pod hasłem „Mamy dość przemysłowego rolnictwa” zorganizowanego przez szeroką koalicję ponad 50 organizacji obywatelskich, domagali się zmiany systemu żywnościowego i położenia kresu rolnictwu przemysłowemu. Czytaj dalej

Koniec GMO w UE? Kolejna zmodyfikowana genetycznie roślina zakazana

say-no-to-gmoW Unii Europejskiej nie będzie można uprawiać modyfikowanego genetycznie ziemniaka Amflora, orzekł dziś Trybunał Sprawiedliwości UE. Czy podobny los czeka inne GMO, w tym czekającą na autoryzację kukurydzę 1507?

Greenpeace z zadowoleniem przyjął decyzję Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który unieważnił dziś zezwolenie na uprawę na obszarze Unii Europejskiej zmodyfikowanego genetycznie ziemniaka Amflora firmy BASF. W związku z tym wyrokiem, Greenpeace wzywa Komisję Europejską do wycofania także złożonego niedawno wniosku o autoryzację upraw transgenicznej kukurydzy 1507 firmy Pioneer. Wniosek jest pierwszą tego typu inicjatywą KE od czasu autoryzacji ziemniaka Amflora. Nadany mu tryb zawiera te same błędy proceduralne, które według orzeczenia sądu KE popełniła w przypadku autoryzacji upraw ziemniaka Amflora.

Ziemniak Amflora z wbudowaną cechą odporności na antybiotyki został dopuszczony do upraw przez KE w marcu 2010 r. W odpowiedzi na tę autoryzację, Greenpeace oskarżył Komisję Europejską o zlekceważenie poważnych naukowych zastrzeżeń dotyczących wprowadzenia tego produktu do środowiska naturalnego,  jak i głosu Europejczyków, którzy w zdecydowanej większości sprzeciwiają się uprawom GMO. W maju 2010 roku Węgry wniosły do Trybunału Sprawiedliwości sprawę o unieważnienie decyzji KE. Wkrótce potem do sprawy przeciw KE dołączyły Francja, Luksemburg, Austria i Polska.

Dziś Trybunał orzekł, że Komisja Europejska ?zdecydowanie nie dopilnowała ciążących na niej zobowiązań proceduralnych”.

„Wyrok ten podważa plany Komisji zmierzające do zezwolenia na uprawę zmodyfikowanej genetycznie kukurydzy 1507. Żeby pozostać w zgodzie z prawem, Komisja powinna wycofać wniosek o autoryzację wspomnianej kukurydzy”, powiedziała Joanna Miś, koordynatorka kampanii „Stop GMO” w polskim Greenpeace.

Podobnie, jak to miało miejsce w przypadku transgenicznego ziemniaka Amflora, Komisja Europejska po uzyskaniu opinii Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności zamiast poddać wniosek o autoryzację upraw kukurydzy 1507 pod głosowanie Komitetu Stałych Przedstawicieli Łańcucha Żywnościowego i Zdrowia Zwierząt, po naniesieniu poprawek przesłała ją bezpośrednio Radzie Ministrów Unii Europejskiej. Zgodnie z werdyktem Trybunału, KE zobowiązana była ponownie przedstawić ją przedstawicielom Komitetu Stałego.

źródło: Greenpeace Polska – Informacja prasowa – 13 grudnia 2013

Przyłącz się do Kampanii o Wolne Nasiona

Dr._Vandana_Shiva_DS

foto: Wikipedia

Grupa Zielonych w Parlamencie Europejskim wraz z Navdanyą, organizacją indyjskiej aktywistki i naukowca, Vandany Shivy, utworzyła petycję w sprawie nowego wniosku legislacyjnego Komisji Europejskiej dotyczącego produkcji i komercjalizacji nasion. Wniosek ten został  przedstawiony przez KE w maju i obecnie  jest procesu legislacyjnego w Parlamencie Europejskim.  Zieloni i Navdanya  chcą zmobilizować obywateli, aby zażądali radykalnych zmian  w proponowanym ustawodawstwie.  Czytaj dalej

Kukurydza GMO firmy Monsanto masowo atakowana przez szkodniki

Kluczowy pod względem upraw kukurydzy w USA stan Illinois zmaga się z inwazją szkodników niszczących korzenie roślin genetycznie modyfikowanych (GMO), które rzekomo miały być odporne na atak wszystkich destrukcyjnych owadów.

Stworzone przez Monsanto odmiany kukurydzy zawierające białko „Cry3Bb1” w ich teorii to prawdziwy cud… Dzięki „wrodzonej” odporności na szkodniki, pola uprawne tej rośliny miały dawać bardziej wydajne plony oraz zredukować użycie środków owadobójczych i pestycydów.

Niestety kolejny propagandowy mit pryska niczym mydlana bańka, czego dowodem jest najnowszy raport opublikowany przez profesora Michaela Gray’a z Uniwersytetu w Illinois.

więcej: naturalnegeny.pl

zobacz także:

GMO to nie to!

 

Umowa o Wolnym Handlu EU-USA: Otwarte drzwi dla GMO?

photo.euractive.com

photo.euractive.com

W końcu czerwca mają się oficjalnie rozpocząć negocjacje w sprawie nowego porozumienia handlowego, znanego jako Transatlantyckie Partnerstwo Handlowo-Inwestycyjne (Transatlantic Trade and Investment Partnership -TTIP). Planuje się stworzenie największego na świecie obszaru wolnego handlu, „ochronę” inwestycji i dostosowanie przepisów. Podczas gdy jest to atrakcyjne dla wielkiego biznesu, umowa ta stanowi poważne zagrożenie dla zwykłych obywateli po obu stronach Atlantyku, ponieważ może oznaczać osłabienie standardów ochrony pracy, ochrony społecznej, ekologicznej oraz konsumentów. Jedno z największych zagrożeń dotyczy determinacji negocjatorów amerykańskich do użycia umowy handlowej dla otwarcia rynku Unii Europejskiej na uprawy i żywność GMO.

Negocjacje dotyczą wszystkiego

Program negocjacji jest bardzo szeroki. Zgodnie z ujawnioną roboczą wersją mandatu UE najprawdopodobniej będą one dotyczyć „towarów i usług, a także przepisów związanych z kwestiami handlu i inwestycji, ze szczególnym naciskiem na usunięcie niepotrzebnych barier prawnych”, w celu promocji „niewykorzystanego potencjału prawdziwie transatlantyckiego rynku”. W zasadzie oznacza to zajęcie się tym wszystkim, co Urząd Przedstawiciela Stanów Zjednoczonych ds. Handlu (Office of the United States Trade Representative) uważa za „bariery techniczne dla handlu”, włączając w to restrykcje Unii Europejskiej dotyczące GMO. (zobacz na str.61)

Jedną z głównych części negocjacji jest założenie, że zarówno UE, jaki i USA powinny uznawać wzajemnie swoje zasady i uregulowania prawne, co w praktyce może zredukować przepisy do najniższego wspólnego mianownika. W języku oficjalnym mówi się o „wzajemnym uznaniu” standardów, lub tak zwanej redukcji barier pozataryfowych. Jednak dla UE może to oznaczać zaakceptowanie amerykańskich standardów w wielu dziedzinach, w tym żywności i rolnictwa, które są niższe niż w Europie.

Przedstawiciele administracji amerykańskiej, przy każdej nadarzającej się okazji mówią bardzo wyraźnie, że ich celem jest zniesienia wszelkich tak zwanych barier dla handlu, w tym wysoce kontrowersyjnych przepisów takich jak te, służące ochronie rolnictwa, żywności i danych osobistych. Liderzy Senackiej Komisji ds. Finansów w liście do Przedstawiciela Handlowego USA, Rona Kirka, dali jasno do zrozumienia, że jakakolwiek umowa musi również zmniejszyć restrykcje Unii Europejskiej dotyczące upraw modyfikowanych genetycznie, kurczaków odkażanych chlorem i wołowiny produkowanej z użyciem hormonów.

Wyjątkowa okazja dla wielkiego biznesu

Przedmiot negocjacji jest tak szeroki, że w lobbing w tej sprawie zaangażowane są grupy reprezentujące szeroki wachlarz organizacji –  od Toyoty i General Motors, po przemysł farmaceutyczny i IBM, nie mówiąc o Izbie Handlowej USA, jednej z najpotężniejszych korporacyjnych grup hobbistycznych w USA. Na początku 2012 roku, Business Europe, główna organizacja reprezentująca europejskich pracodawców, opracowała swoją własna strategię w kwestii partnerstwa handlowego, i jej sugestie zostały w znacznej części włączone do roboczego stanowiska UE. Jeśli chodzi o rolnictwo, ich żądania zawierają „ambitną liberalizację barier rolniczych z tak małą liczbą wyjątków, jak to tylko możliwe.” Podobnie, Food and Drink Europe, grupa lobbistyczna reprezentująca największe przedsiębiorstwa żywnościowe (Unilever, Kraft, Nestle etc.), z zadowoleniem przyjęła rozpoczęcie negocjacji, a jednym z ich głównych żądań jest zliberalizowanie przepisów dotyczących obecności niewielkich ilości nieautoryzowanych upraw roślin modyfikowanych genetycznie. Ten lansowany od wielu lat program wspierają również giganty paszowe i nasienne, w tym Cargill, Bunge i ADM, a także grupa lobbingowa rolnictwa wielkoprzemysłowego, COPA-COGECA. Jednocześnie, przemysł biotechnologiczny po obu stronach oceanu oferuje swoje „wsparcie i pomoc, gdy UE i USA dążą do rozszerzenia swojego partnerstwa handlowego.”

Nie ulega wątpliwości, że to porozumienie handlowe stanowi wyjątkową okazję na osiągnięcie poprzez nieprzejrzyste negocjacje za zamkniętymi drzwiami, celów, które były jak do tej pory niemożliwe do zrealizowania w sposób jawny i demokratyczny. Częścią taktyki używanej do otwarcia Europy na GMO było zaangażowanie amerykańskiej dyplomacji, co zostało niedawno ujawnione w raporcie Food and Water Europe. TTIP oferuje znakomity sposób na obejście potężnego sprzeciwu obywateli UE wobec GMO, potwierdzonego przez wszystkie badania opinii społecznej w Europie.

Według zawodowego lobbisty „Negocjacje pomiędzy UE a USA dają wielu amerykańskim przedsiębiorstwom drugą szansę na skuteczne zrealizowanie swoich interesów w Europie. Dzięki temu procesowi dla różnych sektorów gospodarki walczących od dziesięcioleci o zmianę, w ciągu krótkiego okresu czasu koło fortuny może obrócić się o 180 stopni.” I oczywiście, „Amerykańskie przedsiębiorstwa nasienne, które od dekady toczą walkę o przełamanie impasu w kwestii autoryzacji swoich nasion GMO, będą teraz obecne z niebywałą szansą na zmianę całego procesu, tak by odpowiadał ich potrzebom.”

Tłumaczenie: Jan Skoczylas

źródło: corporateeurope.org

Artykuł udostępniony na licencji Creative Commons Attribution-NonCommercial-ShareAlike 3.0 Unported License.

zobacz także: Transatlantycka Karta Praw Korporacji

 

Prezydent Obama podpisał "Ustawę o Ochronie Monsanto"

photo.greenpeace.org

Wyobraźcie sobie demokratyczny rząd przyjmujący ustawę, która nakazuje swojemu własnemu Ministerstwu Rolnictwa „ignorowanie jakichkolwiek decyzji sądu, które nakazywałyby blokowanie zasiewów  upraw uznanych przez sąd za nielegalne”( senator Jon Tester z Montany).

W gruncie rzeczy, to właśnie zrobił Kongres Stanów Zjednoczonych przyjmując drobną klauzulę (Section 735) do budżetu rolnictwa na 2013 rok.

Podpisanie tej ustawy przez Prezydenta Obamę (Prezydent zrobił to 26 marca – przyp. tłum.), skutecznie uniemożliwi amerykańskim sądom federalnym powstrzymanie sprzedaży bądź zasiewu upraw roślin modyfikowanych genetycznie (GMO), nawet jeśli nie przejdą one  słabego, własnego rządowego procesu autoryzacji,  bez względu na  konsekwencje  zdrowotne i ekologicznie.

Organizacje ekologiczne, rolnicze i obywatelskie słusznie nazwały tę ustawę „Ustawą o Ochronie Monsanto” (Monsanto Protection Act), ponieważ umożliwia ona Monsanto i innym korporacjom dalsze sprzedawanie nasion GMO, nawet jeśli zostaną   uznane przez sąd za nielegalne.

Amerykańska organizacja pozarządowa, The Center for Food Safety określiła przyjęcie ustawy, jako działanie równoznaczne  z ochroną interesów Monsanto i innych przedsiębiorstw biotechnologicznych.

W teorii i w systemie demokratycznym system sądowniczy powinien nadzorować przestrzeganie  przez kogokolwiek –  w tym instytucje rządowe – rawa przyjętego przez ustawodawców.  Jak widać, już tak nie będzie! Uchwalenie ?Ustawy o Ochronie Monsanto” wywołało powszechne oburzenie  społeczne i prawdopodobnie wzmocni determinację rosnącego w siłę ruchu na rzecz  dobrej  żywności w USA, do przeciwstawiania się korporacjom żywnościowym.

Powinno to również stać się ostrzeżeniem dla wszystkich z  nas na całym świecie, do jakiego stopnia niektóre korporacje, takie jak Monsanto, są w stanie wpływać na decydentów, aby uchwalali  prawa zagrażające zrównoważonemu rolnictwu, rolnikom, konsumentom i środowisku.  I dodajmy teraz do tej listy: niezależnemu sądownictwu! Bardzo smutny dzień dla naszej demokracji i przyszłości naszej żywności.

Tłumaczenie: Jan Skoczylas

źródło: Greenpeace International

za: GMO – Wiadomości

więcej na ten temat:

http://www.gmwatch.org/index.php?option=com_content&view=article&id=14732:biotech-rider-a-threat-to-farmers-and-the-environment

http://www.activistpost.com/2013/03/stop-monsanto-protection-act-today.html

http://www.centerforfoodsafety.org/press-releases/1906/center-for-food-safety-denounces-dangerous-biotech-earmark-in-senate-passed-spending-bill

 

Czy jesteśmy zabezpieczeni przed GMO?

Zbyt dużo jest w ustawie i rozporządzeniach niejasności i znaków zapytania. Konieczne jest jak najszybsze kompleksowe uregulowanie spraw GMO. Jesteśmy dopiero na początku drogi.

więcej:  Czy jesteśmy zabezpieczeni przed GMO? –  Zielone Wiadomości.

Zobacz także:

Uprawy GMO nielegalne – Rząd wprowadza zakazy – GMO – Wiadomości

Zmowa rządu z Korporacjami??? – Stanowisko Koalicji „POLSKA WOLNA OD GMO” w sprawie tzw. zakazu uprawy roślin GMO. 

Jaka nauka i dla czyjego bezpieczeństwa? 10 lat EFSA 

Wikileaks: Nacisk w sprawie GMO priorytetem dyplomacji USA –  Unia Europejska na celowniku (Guardian.co.uk)

Jaka nauka i dla czyjego bezpieczeństwa? 10 lat EFSA

ceo_efsa_animation_eng2W 2012 roku Europejski  Urząd  ds. Bezpieczeństwa Żywności  EFSA obchodzi swoje dziesięciolecie i w mieście w którym znajduje się jego się jego siedziba – Parmie we Włoszech, odbywa się z tej okazji wiele imprez i wydarzeń.  Jednocześnie  eksperci, rolnicy, aktywiści, parlamentarzyści i wiele innych osób zbierają się na konferencji rolników i obywateli, aby  przebadać wpływ przemysłu na przepisy Unii Europejskiej dotyczące bezpieczeństwa żywności i zastanowić się w jaki sposób lepiej chronić zdrowie publiczne i środowisko. Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności, który powołany został po skandalu „szalonych krów”, jako niezależna agencja UE,  od samego początku był krytykowany i krytyka ta nasila się coraz bardziej w ciągu ostatnich kilku lat.  Sposób w jaki EFSA ocenia bezpieczeństwo produktów takich jak pestycydy, dodatki do żywności i organizmy modyfikowane genetycznie GMO spotyka się z krytyką ze strony ruchów na rzecz społeczeństwa obywatelskiego, członków Parlamentu Europejskiego, innych instytucji publicznych, naukowców,  mediów,  a ostatnio nawet rządów narodowych. Czytaj dalej