Archiwa kategorii: Uncategorized

Głęboki żal: Jak poradzić sobie ze stratą naszego świata?

Przytłaczająca większość klimatologów mówi, że w najbliższych latach będziemy mieli do czynienia z bezprecedensowym ociepleniem ziemskiego klimatu.  Ci sami naukowcy ? tak jak ty czy ja ? borykają się z emocjami wywołanymi przez te fakty i złowieszcze  przewidywania.  Moje dzieci ? które mają teraz 12 i 16 lat –  mogą żyć w świecie cieplejszym niż kiedykolwiek przedtem w ciągu ostatnich 3 milionów lat, i stanąć w obliczu wyzwań,  które dopiero zaczynamy sobie uświadamiać, i  na wiele sposobów  być pozbawione bogatego, różnorodnego świata, w  którym dorastało nasze pokolenie. Jak się do tego odnieść, i jak żyć z tą ponurą wiedzą?

Czytaj dalej

Mieszkańcy nadmorskiej gm. Choczewo zaniepokojeni losami Wydmy Lubiatowskiej

Mieszkańcy gminy Choczewo (woj. pomorskie), działający na rzecz promocji nadmorskiej turystyki oraz ochrony cennych przyrodniczo terenów nadmorskiej Wydmy Lubiatowskiej, zwracają uwagę, że obecnie największym zagrożeniem dla tego wyjątkowego miejsca są plany budowy elektrowni jądrowej. Zaplanowane przez potencjalnego inwestora (PGE EJ) prace przygotowawcze pod budowę elektrowni jądrowej obejmują m. in. wykonanie 32 odwiertów geologicznych w ramach przygotowania lokalizacji elektrowni jądrowej w Lubiatowie (gm. Choczewo). Mieszkańcy podkreślają, że nie wykonano wymaganej prawnie odpowiedniej oceny oddziaływania na środowisko odwiertów, które mogą zniszczyć obszar cenny przyrodniczo. Zaplanowane odwierty mogą zdewastować obszar wydmy i jej cenne siedliska. Plany dotyczące odwiertów zostały zaskarżone przez mieszkańców ze Stowarzyszenia Lubiatowska Wydma w ramach procedury administracyjnej. Czytaj dalej

J.Ś. Karmapa o współczuciu, technologii i środowisku – wykład na Uniwersytecie Stanforda

Credit-to-Sarite-Sanders-copyright-KTD-MG_0085_s1

Foto: Sarite Sanders @ KTD

17 marca 2015 roku J.Ś. Karmapa wygłosił wykład na Uniwersytecie Stanforda zatytułowany: „Caring Connections: Compasion, Technology and Environment” ( Troskliwe Związki: Współczucie, Technologia i Środowisko). W wydarzeniu zorganizowanym wspólnie przez the Center for Compassion and Altruism Research and Education Uniwersytetu Stanforda oraz the Dalajlama Center for Ethics and Transformative Values Instytutu Technologicznego w Massachusetts, wzięło udział 1700 osób, przede wszystkim kadry naukowej, studentów i absolwentów uczelni.  Czytaj dalej

Kwitnący interes

Róże, goździki, tulipany i inne kwiaty cięte. Kupujemy je niesieni potrzebą okazywania miłości i innych pozytywnych uczuć. Czy jednak zastanawiamy się skąd pochodzą i w jakich warunkach były uprawiane? Kwiaty cięte, choć budzą pozytywne emocje, mają mroczną historię…

więcej:  Kwitnący interes – Kupuj odpowiedzialnie.

Powstrzymać rzeź dzików, protest przed Ministerstwem Rolnictwa

pobranePracownia na rzecz Wszystkich Istot – Aktualności|10.02.2015

Minister Rolnictwa –  Marek Sawicki obiecał rolnikom, że zgłosi postulat odstrzału wszystkich dzików w województwie podlaskim, aby powstrzymać pomór świń oraz szkody w plantacjach kukurydzy. Organizacje pozarządowe sprzeciwiają się prowadzonej rzezi oraz żądają systemowego rozwiązania tego problemu –  zaprzestania dokarmiania, które przez lata spowodowało sztuczne „napompowanie” populacji dzika. Czytaj dalej

Kociewie w cieniu Elektrowni Północ

photo.stopep.org.pl

photo.stopep.org.pl

Na zachodnim brzegu Wisły rozciągają się czyste tereny znane z wysokiej jakości gleb i produkcji rolnej oraz walorów turystycznych i przyrodniczych. Tymczasem właśnie tu, we wsi Rajkowy niedaleko Pelplina zaplanowano inwestycję, która całkowicie kłóci się z dotychczasowym charakterem regionu – węglową Elektrownię Północ.

Elektrownia Północ o mocy 1600 MW to flagowy projekt grupy energetycznej Polenerga i jedna z największych tego typu inwestycji w Polsce. Główne elementy elektrowni, w tym potężne, 160-metrowe chłodnie kominowe, rozmiarami i powierzchnią przewyższą największe budynki w Polsce. Przekształcenia krajobrazu dopełnią towarzyszące jej drogi, rurociągi do transportu wody z Wisły i ścieków z powrotem do rzeki oraz wielokilometrowe linie wysokiego napięcia.

Projekt ten od początku budził silny opór społeczności lokalnej, która domaga się rezygnacji z inwestycji w obawie, że jej realizacja na terenach o unikalnej wartości krajobrazowej i historycznej nieuchronnie doprowadzi do ich degradacji. W tym celu zawiązana została koalicja organizacji przyrodniczych i społecznych, które wraz z mieszkańcami prowadzą kampanię Stop Elektrowni Północ oraz stronę internetową o inwestycji www.stopep.org.

Obawy mieszkańców potwierdzili liczni specjaliści, którzy wskazali na szereg poważnych
konsekwencji środowiskowych i społecznych, związanych z budową Elektrowni Północ.

Według raportu ekspertów z międzynarodowej organizacji HEAL, badającej wpływ zanieczyszczeń na zdrowie ludzi, elektrownie węglowe stanowią dziś najważniejsze źródło przemysłowe przyczyniające się do skażenia powietrza. Spalanie milionów ton węgla oznacza emisje szkodliwych związków, takich jak tlenki siarki i azotu, metale ciężkie i pyły zawieszone. Substancje te stanowią poważne zagrożenie dla ludzi w promieniu setek kilometrów, szczególnie dzieci i osób starszych. Na długiej liście schorzeń, do których mogą prowadzić, są choroby serca i płuc, astma, alergie, nowotwory, przedwczesny poród czy upośledzenie rozwoju dziecka.

Poważne kontrowersje budzi też sam fakt lokowania elektrowni węglowej w rolniczym regionie o czystym środowisku. Rolnicy obawiają się przede wszystkim skażenia plonów metalami ciężkimi. Na alarm biją też hydrolodzy – w wyniku prac budowlanych wyschnąć może nie tylko jedna z miejscowych rzek, ale i lokalne ujęcia wody, w innych natomiast woda może stać się niezdatna do użytku, co dla produkcji rolnej oznaczałby katastrofę, a dla wielu rodzin – utratę podstawowego źródła utrzymania.

Zagrożony jest też zamek krzyżacki w Malborku, leżący zaledwie 23 km od wytypowanego miejsca budowy. Ten bezcenny zabytek jest jednym z największych zamków na świecie, a jego bezdyskusyjna wartość kulturowa i historyczna zadecydowała o wpisaniu go na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Choć według dyrekcji Muzeum Zamkowego sytuacja zabytku będzie dramatyczna, wpływ zanieczyszczeń z elektrowni na zamek został całkowicie pominięty w procesie inwestycyjnym.

Pobieżnie potraktowane zostały także położone w promieniu oddziaływania elektrowni rezerwaty przyrody oraz obszary Natura 2000. Najważniejszy z nich – Dolna Wisła – jest siedliskiem wielu rzadkich i zagrożonych gatunków oraz kluczowym korytarzem ekologicznym. Żyją tu m.in. chronione ryby, z których najcenniejszą jest łosoś. Naukowcy alarmują, że wpływ elektrowni na przyrodę Wisły będzie kolosalny. Szczególnie niszczycielski będzie zrzut toksycznych ścieków do rzeki oraz zabijanie ton narybku przez system pobierający wodę do chłodzenia elektrowni.

Elektrownia Północ została zaplanowana z dużym rozmachem. Pierwotnie miała się składać z dwóch bloków o łącznej mocy 2000 MW i była największą z nowych elektrowni węglowych planowanych w Europie. Wiosną 2014 r. inwestor zmienił plany i „odchudził” instalację o 400 MW. Wielokrotnie przesuwano też termin rozpoczęcia prac budowlanych.

Nie jest wykluczone, że zmiany te są wynikiem poważnych błędów, którymi projekt ten jest obarczony od początku procesu inwestycyjnego. W wyniku interwencji lokalnych mieszkańców i koalicji StopEP, które wskazały na poważne zagrożenia dla regionu generowane przez elektrownię, unieważniony został szereg kluczowych decyzji i pozwoleń, bez których budowa nie może się rozpocząć. Inwestycji nie pomaga też polityka największych światowych banków, które wycofują się z finansowania elektrowni węglowych ze względu na ochronę klimatu, zdrowia ludzi i środowiska oraz dlatego, że takie instalacje są coraz mniej opłacalne i przynoszą olbrzymie straty.

Nie ulega wątpliwości, że zapewnienie społeczeństwu dostępu do energii ma obecnie kluczowe znaczenie, jednak rozwój nowych technologii stworzył szereg alternatyw dla węgla. Inwestycje w odnawialne źródła energii i zwiększenie efektywności energetycznej to tylko część dużego, dotąd niewykorzystanego potencjału Pomorza. Tymczasem decyzja o budowie Elektrowni Północ jednoznacznie określi przyszłość i kierunek rozwoju całego regionu. Biorąc pod uwagę analizę zysków i strat związanych z budową elektrowni, należy zadać pytanie, czy będzie to decyzja właściwa.

Diana Maciąga

Diana Maciąga jest biolożką, działa w stowarzyszeniu Pracownia na rzecz Wszystkich Istot m.in. w kampanii Stop Elektrowni Północ, prowadzi projekt „Edukacja zawodowa i obywatelska na rzecz przeciwdziałania zmianom klimatu”.

źródło: Zielone Wiadomości

Więcej informacji: www.stopep.org.

Postwzrost: w stronę dojrzałej gospodarki

Nieustanny wzrost konsumpcji i produkcji nie może być celem gospodarki oraz społeczeństwa – przekonują przedstawiciele ruchu degrowth (postwzrostu). Czym jest postwzrost, na jakie obawy odpowiada oraz co ma wspólnego z przedsiębiorczością społeczną – pisze Michał Augustyn w tekście dla Ekonomiaspoleczna.pl

więcej:  Postwzrost: w stronę dojrzałej gospodarki – Ekonomiaspoleczna.pl

W polskich miastach coraz mniej drzew – Najwyższa Izba Kontroli

Drzewa przegrywają z inwestycjami budowlanymi. Są wycinane lub niszczone tam, gdzie powstają nowe osiedla czy galerie handlowe. – Dzieje się tak, ponieważ w Polsce wciąż nie dostrzegamy wartości drzew. To duży błąd – twierdzą zaproszeni do NIK eksperci. Doskonale widać to na przykładzie historii nowojorskiego Central Parku.

więcej:  W polskich miastach coraz mniej drzew – Najwyższa Izba Kontroli.

drzewa_dzieciol_0

fot. boguo / Foter / Creative Commons Attribution-NonCommercial 2.0 Generic (CC BY-NC 2.0)

Grupa Chrońmy drzewa na Facebooku

Gaz łupkowy: Dolina Popradu zagrożona!

Jeden z najpiękniejszych zakątków Polski,  dolina Popradu w Beskidzie Sądeckim jest zagrożona w związku z  planami poszukiwania gazu łupkowego.

Jak podaje serwis nowysacz.nasze miasto.pl, trwa procedura związana z wydawaniem  koncesji na badania poszukiwawcze.

Uzdrowiska Doliny Popradu mogą przestać istnieć. Zagrożenie związane jest z planami poszukiwania gazu łupkowego w okolicach Muszyny oraz ropy i gazu w okolicach Piwnicznej.

 Jak się dowiedzieliśmy trwa procedura związana z wydaniem koncesji na badania poszukiwawcze. Mają być prowadzone metodą sejsmiczną czyli z wykorzystaniem wywoływanych przez specjalne urządzenia wstrząsów, które docierają do głębokich warstw ziemi. Przed realizacją tego pomysłu przestrzegają krakowscy geolodzy – prof Andrzej Szczepański z AGH oraz prof. Józef Chowaniec z Państwowego Instytutu Geologicznego. ”  (nowysacz.naszemiasto.pl, 30.11.2011)

Wiecej: http://nowysacz.naszemiasto.pl/artykul/1182249,chca-wstrzasnac-dolina-popradu-aby-szukac-gazu-i-ropy,id,t.html

Sprostowanie: Artykuł z portalu nowysacz.naszemiasto.pl pochodzi z listopada 2011 roku, a nie tak jak poprzednio podawaliśmy z  listopada 2013 . Za pomyłkę bardzo wszystkich przepraszamy.

Co nie zmienia faktu, że planuje się, bądź już są prowadzone poszukiwania, w tym odwierty przy użyciu technologii szczelinowania hydraulicznego, na wielu innych cennych przyrodniczo obszarach, m.in na Roztoczu, Mazurach, Kaszubach i Pomorzu. Koncesje na poszukiwania gazu łupkowego obejmują 1/3 terytorium Polski.

 

 zobacz także: Gaz łupkowy: pierwsza krytyczna analiza polskich geologów. Waży się los wód mineralnych w Muszynie i Piwnicznej. 

Dolina Popradu: Pierwszy zakaz wydobycia gazu łupkowego w Polsce

Amy Woodrow Arai : Globalna grabież

Amy Woodrow Arai opisuje kolejną falę zagarniania ziemi na cele przemysłu wydobywczego i jego dewastujące skutki dla planety.

opening_pandoras_box-cover-340x480Lud Ogoni i ropa w delcie Nigru, społeczności indiańskie i piaski bitumiczne Alberty, społeczność zamieszkująca Appalachy i kopalnie odkrywkowe, południowoafrykański lud Venda i wydobycie węgla, miejscowa ludność i eksploatacja łupków w Dimock w USA, wreszcie Indianie w Kolumbii, Wenezueli, Peru, Boliwii i Brazylii wobec nowej gorączki złota w Amazonii – wszystkie te przypadki opisane w najnowszym raporcie Fundacji Gaia, zatytułowanym „Otwierając puszkę Pandory„, są tylko małym wycinkiem globalnej walki przeciwko coraz powszechniejszemu zawłaszczaniu ziemi przez kopalnie i przemysł wydobywczy. Opowieści tych grup pokazują agresywną i pełną przemocy tendencję. A sytuacja się zaostrza.

Fundacja Gaia współpracuje z globalną siecią społeczności rolniczych i tubylczych oraz organizacji na rzecz ochrony bioróżnorodności, ekosystemów i wzmocnienia lokalnej samorządności na całym świecie. W ostatnim czasie odnotowaliśmy zwiększoną liczbę doniesień, że ziemiom będącym pod opieką naszych partnerów zagraża przemysł wydobywczy. W związku z tym zamówiliśmy raport, który miał stworzyć mapę dzisiejszych globalnych trendów i ich wpływu na ziemię, jak również kwestii takich jak konsumpcja, popyt, eksploracja zasobów oraz rezerwy, jakie nam pozostały.

Odkryliśmy, że rozmiar, ekspansja i przyspieszenie wydobycia są dziś znacznie większe niż wielu z nas zdaje sobie sprawę. Nie mówimy już o fragmentarycznych obszarach zniszczenia i skażenia środowiska. Kolejne ziemie i społeczności, kolejne cenne ekosystemy i dziewicze terytoria, kolejne głębie ziemi i morza – wszystko to stanowi teraz obszar zainteresowania rozwijającego się przemysłu wydobywczego.

Przed oczami ścieli się nam szokujący, nowy dla nas obraz presji, jaką wywieramy na szybko kurczące się zasoby Ziemi. Ta żarłoczna ekspansja wydobycia węgla, ropy, gazu, metali i minerałów zanieczyszcza i zatruwa glebę, wodę i powietrze. Bardziej niż kiedykolwiek stanowi ona znaczące zagrożenie dla pierwotnych społeczności oraz dla rolników, systemów lokalnej produkcji żywności, dla lasów, bioróżnorodności oraz ekosystemów, przyspieszając również zmiany klimatu.

Rozmiar i zasięg rosnącego przez ostatnie 10 lat wydobycia jest oszałamiający. Na przykład wydobycie rud żelaza wzrosło o 180%, kobaltu o 165%, litu o 125%, a węgla o 44%. Środki na poszukiwanie złóż wrosły dziewięciokrotnie – z 2 mld dol. do 18 mld. Zakres prac poszukiwawczych także niezwykle wzrósł, co oznacza, że wielkie przyspieszenie w wydobyciu będzie trwać, jeśli koncesje będą nadal przydzielane tak chętnie jak obecnie.

Według Instytutu Informacji o Minerałach przeciętny urodzony dziś Amerykanin lub Amerykanka zużyje w ciągu swojego życia 1000 ton minerałów, metali i paliw – blisko 17 ton rocznie. UNEP (Program Środowiskowy ONZ) informuje, że jeśli sytuacja się nie zmieni, roczne wydobycie surowców do 2050 r. wzrośnie trzykrotnie. Jest to scenariusz, którego skutków Ziemia po prostu nie udźwignie. Popyt na metale i minerały rośnie, przyspieszony przez nawyki konsumpcyjne, które stoją u podstaw panującej kultury marnotrawstwa. Nieliczni z nas nie są jej częścią: być może czytasz ten artykuł na komputerze, który ma mniej niż kilka lat, albo masz telefon, którego kolejne modele czekają już w kolejce, zaprojektowane i gotowe do wprowadzenia na rynek. Cała ta konsumpcja czerpie z Ziemi, jej pól i zasobów społeczności, które z nich żyją.

Ale to w ostatnich czterech latach, jakie upłynęły od wybuchu kryzysu finansowego, byliśmy świadkami najbardziej gwałtownego zagarniania ziemi przez przemysł wydobywczy. Mamy do czynienia z trzema głównymi trendami, które to umożliwiły: kryzysem finansowym, faktem, że zużyliśmy najobfitsze złoża planety, oraz rozwojem nowych metod wydobywczych zdolnych sięgnąć ku trudniej dostępnym pokładom.

Kryzys finansowy, który rozpoczął się w 2008 r., skierował uwagę funduszy hedgingowych oraz emerytalnych na towary „namacalne”, co miało wynagrodzić straty i rozłożyć ryzyko. Zaczęły one więc operować na rynkach metali, minerałów, ropy, gazu oraz finansowych instrumentów pochodnych z nimi związanych, co spowodowało wzrost cen. Poluzowanie polityki pieniężnej oraz spory zastrzyk pieniężny w gospodarce światowej oznaczały, że biliony dolarów musiały gdzieś być ulokowane. Zachęceni przez rosnący popyt na surowce inwestorzy zaczęli masowo wydawać pieniądze na rynkach towarowych, przyczyniając się do wzrostu cen i tworząc nowe bodźce do zwiększenia wydobycia.

W tym czasie złoża o najlepszej jakości i zasobności zostały już zużyte. Światowy trend degradacji rud (tzn. zmniejszenia ilości minerałów, które można pozyskać ze skał) wymagał głębszego kopania, by wydobyć tę samą ilość metalów, minerałów i paliw kopalnych. Mówiąc wprost, skończył się czas tanich, łatwych do pozyskania surowców. Popyt stale rośnie, ale ograniczone zasoby szybko się wyczerpują. A to popycha korporacje do nasilenia poszukiwań, które są coraz droższe i bardziej energochłonne, oraz wprowadzania niszczących dla środowiska projektów kopalnianych.

Wyścig po ostatnie złoża napędza rozwój nowych technologii, które pozwalają eksploatować „ekstremalne źródła energii”, takie jak ropa z piasków bitumicznych czy złoża gazu łupkowego. Te nowe technologie poszerzają obszary wydobycia na naszej planecie, sięgając dna oceanów, Arktyki, będących ostoją bioróżnorodności głębin Amazonii oraz skraju obszarów zaludnionych. Mieszkańcy Balcombe w Sussex doświadczyli, że nawet okolice Londynu nie są bezpieczne od poszukiwań gazu łupkowego. Pęd do ostatnich zasobów surowców na Ziemi doprowadził prace poszukiwawcze na skraj planety i dalej. Absurdalność tej sytuacji oraz desperackiego przywiązania do dogmatu nieograniczonego wzrostu i ekspansji ujawnia się w ogromnych inwestycjach podejmowanych w celu rozwoju wydobycia pozaziemskiego –  na asteroidach czy Księżycu.

Nie ma łatwych odpowiedzi. Zachęca się nas do stosowania rozwiązań „zielonej energii”, takich jak elektryczne samochody, panele słoneczne, turbiny wiatrowe, ale one także wymagają znaczącej ilości metali i minerałów, zwłaszcza metali ziem rzadkich. Wzrost użytkowania zielonych technologii może oznaczać jeszcze bardziej niszczące wydobycie, chyba że przemysł energii odnawialnej wkrótce to zmieni.

Należy dogłębnie przemyśleć to, jak konsumujemy, stworzyć zachęty do ponownego używania, recyklingu, produkcji towarów nadających się do odzysku oraz rozwinąć systemy, które będą wykorzystywać materiały bardziej wydajnie. Ale to nie wystarczy, by cofnąć nas znad krawędzi, konieczne są skoordynowane działania na rzecz ochrony środowiska i zdecydowana redukcja światowej konsumpcji.

Tak więc fakt otwarcia puszki Pandory powoduje alarm: zasady gry się zmieniły. Dzięki temu alarmowi coraz bardziej powszechny światowy ruch może skuteczniej nawoływać nas do tego, byśmy się obudzili i postawili życie ponad zyskiem. Wydobywcze szaleństwo prowadzi nasze globalne ekosystemy na krawędź przepaści. Społeczności, które obecnie opierają się temu szturmowi, stanowią skuteczny system immunologiczny Ziemi, chroniąc naszą planetę przed upadkiem. Globalna odpowiedź społeczności i zaangażowanych obywateli podpada, ogólnie rzecz biorąc, pod trzy kategorie:

  • Wezwanie do ustanowienia globalnego moratorium na wielkoskalowe wydobycie z nowych złóż oraz ich poszukiwanie. Da to nam szansę, byśmy użyli swej pomysłowości do tego, by znaleźć alternatywy i bardziej odpowiedzialnie użytkować cenne minerały, metale i paliwa.
  • Szacunek dla stref chronionych. Ma zapobiec temu, aby doraźne interesy komercyjne, zwłaszcza przemysłu wydobywczego, operowały we wrażliwych ekosystemach, miejscach o szczególnym znaczeniu ekologicznym, kulturowym i duchowym bądź też na demokratycznie wytyczonych obszarach takich jak tereny wpisane przez UNESCO ma listę dziedzictwa kulturowego ludzkości, w parkach narodowych i na terytoriach ludności tubylczej.
  • Uznanie prawa do sprzeciwu. Ochrona prawa społeczności do świadomej decyzji w kwestii rozwoju na ich terenach – bez jakichkolwiek nacisków i przemocy.

Tysiące społeczności na całej planecie stawiają opór nowej fali zagarniania ziemi przez przemysł wydobywczy i potrzebują naszego wsparcia. Chronią wspólnie integralność naszej Ziemi, systemu, który podtrzymuje na niej życie, tak by nasze dzieci również dostały swoją szansę.

Artykuł „Opening Pandora’s Box ukazał się w piśmie „Green World”.  

Tłumaczenie: Katarzyna Sosnowska.

źródło: zielonewiadomosci.pl

zobacz także:

Czcigodny Bhikkhu Bodhi: Jak ćmy krążące wokół płomienia

Były wiceprezes Mobil Oil ostrzega przed wydobyciem gazu łupkowego i zmianami klimatu