José Bové: List poparcia dla protestujących w Żurawlowie

Eurodeputowany z grupy Zielonych, José Bové wystosował list poparcia dla protestujących przeciwko budowie przez firmę Chevron wiertni do gazu łupkowego w miejscowości Żurawlów koło Zamościa.

Eurodeputowany z  grupy Zielonych, José Bové wystosował list poparcia dla protestujących przeciwko budowie przez firmę Chevron wiertni do  gazu łupkowego w miejscowości Żurawlów koło Zamościa.

Tekst listu zamieszczamy poniżej:

Drodzy Przyjaciele,

Od tygodnia jesteście zaangażowani w walkę przeciwko firmie Chevron, która usiłuje ogrodzić wydzierżawioną działkę ziemi  w waszej wiosce Żurawlów niedaleko Zamościa, oraz zainstalować  urządzenia takie jak, generator, oświetlenie i pomieszczenie socjalne, wszystko to pod okiem wynajętej ochrony. Firma Chevron miała pozwolenie jedynie na badania sejsmiczne. Grupa wasza, składająca się ze 150 osób blokuje dalsze działania Chevronu. Krajowe zasoby gazu łupkowego nigdy nie zagwarantują niezależności od rosyjskiego gazu. Wydobycie gazu łupkowego niesie ze sobą wiele zagrożeń. Metoda wydobycia gazu łupkowego, zwana szczelinowaniem hydraulicznym wiąże się z zapotrzebowaniem na ogromne ilości czystej wody, wytwarzaniem wielkich ilości zanieczyszczonej wody, możliwością wstrząsów sejsmicznych, emisją gazów cieplarnianych, i skażeniem wód gruntowych. Protest wasz ma na celu ochronę waszej ziemi, wody i waszego życia.

Mogę powiedzieć, że wszyscy aktywiści w Europie przeciwni szczelinowaniu obserwują wasz protest. Wasze zmagania symbolizują szerszy opór przeciwko działaniom jednej z najbardziej niebezpiecznych firm lobbujących na rzecz wydobycia gazu łupkowego. Chevron to firma, która w chwili obecnej utrudnia wprowadzanie zakazów  szczelinowania w Kanadzie, jutro będzie robiła to samo w krajach Unii Europejskiej. Przedsiębiorstwo Lone Pine Resources Inc., powołując się na podobną klauzulę prawną, sprzeciwia  się wprowadzeniu  moratorium na wydobycie gazu łupkowego metodą szczelinowania hydraulicznego oraz pozwało rząd Kanady o odszkodowanie.  Chevron domaga się, aby w przygotowywanej właśnie umowie handlowej pomiędzy  USA a Unią Europejską, znalazły się zapisy przyznające inwestorom prawo do sprzeciwu wobec decyzji rządów, takich, jak na przykład zakaz lub regulacja szczelinowania hydraulicznego.

Przekazuję wam moje poparcie. Proszę władze lokalne, aby powzięto działania mające na celu usunięcie ciężarówek i pracowników wynajętych przez Chevron. Należy bezwzględnie unikać dalszej eskalacji konfliktu.

Z poważaniem,

José Bové

zobacz także:

Buddyjska Świątynia Zen zagrożona z powodu wydobycia gazu łupkowego. List otwarty

 

OPÓR BEZ GRANIC: PRZECIWKO BRUTALNYM DZIAŁANIOM KOPORACJI CHEVRONPOLSCE

Niedziela 09/06/2013 — Komunikat prasowy komitetów i stowarzyszeń
walczących z gazem łupkowym, ropą łupkową, oraz gazem węglowym.

Niedziela 09/06/2013 — Komunikat prasowy komitetów i stowarzyszeń walczących z gazem łupkowym, ropą łupkową, oraz gazem węglowym.

Od 3 czerwca rolnicy i mieszkańcy polskiej wsi Żurawlów mają znowu do czynienia z międzynarodowym amerykańskim koncernem Chevron, który planuje odwiert do gazu łupkowego na tym terenie. Na skutek silnego zaangażowania przeciwko tej inwestycji ze strony ludności lokalnej korporacja ta tymczasowo wycofała się w marcu 2012 roku. W niedawno temu emitowanym na Arte filmie “Przekleństwo gazu łupkowego” (nt:1 “La malédiction du gaz de schiste”, emitowany przez  francusko-niemiecki kanał telewizyjny Arte ) , reżyser Lech Kowalski relacjonował walkę mieszkańców Żurawlowa.

Pod ochroną służb bezpieczeństwa i w bardzo napiętej atmosferze Chevron wziął w posiadanie działkę znajdującą się na koncesji Grabowiec, aby ogrodzić teren, gdzie ma być zainstalowana wiertnia.

Według mieszkańców, koncesja poszukiwawcza odnośnie tego terenu wygaśnie 6 grudnia 2013, obejmuje tylko badania sejsmiczne. Zezwolenie na prace wiertnicze zostało anulowane w czerwcu 2012 roku. W związku z tym Chevron nie ma podstaw prawnych, aby wykonać planowane tu prace.

Miejscowi nie chcą tego odwiertu do gazu łupkowego. Według nich inwestycja ta może doprowadzić do skażenia wody i ich ziemi; Podczas wcześniej wykonanych badań sejsmicznych w tej miejscowości wykorzystanie materiału wybuchowego spowodowało zanieczyszczenie wody, która od tego czasu nie nadaje się do picia.

Licząca ponad 150 osób grupa okupuje teren Chevron?u 24 godziny na dobę, aby zapobiec realizacji tego projektu. Domagają się oni wycofania się tej firmy z ich wsi. Doszło już dopoważnego incydentu. Prowadzony przez ochroniarza firmy Chevron pojazd potracił mieszkankę, która została ranna i przewieziona do szpitala.

Chevron odmawia negocjacji, a władze nie podjęły żadnej akcji, która mogłaby rozwiązać trwający tam konflikt.

W obliczu tych faktów francuskie komitety i stowarzyszenia walczące z gazem łupkowym, ropą łupkową, oraz gazem węglowym  wyrażają swoją zdecydowaną dezaprobatę wobec działań firmy Chevron Polska, a szczególnie wobec pogardliwego traktowania ludności lokalnej, która należy do kraju będącego członkiem Unii Europejskiej. Domagają się przestrzegania obowiązującego na terenie Polski prawa.

Wyrażają oni pełną solidarność z ludźmi, a zwłaszcza z rolnikami ze wsi Żurawlów, którzy słusznie domagają się przestrzegania prawa i sprzeciwiają się wszelkim poszukiwaniom i eksploatacji gazu łupkowego na swoim terytorium.

Ich opór jest naszym oporem, ich walka nie zna granic.

Całym sercem popieramy tę walkę z firmami naftowymi i gazowymi, które każdego dnia niszczą cząstkę naszych terytoriów i żyjących w nich wspólnot, czy to w Polsce, w Stanach Zjednoczonych, Argentynie, czy w innych krajach.

Ani tu, ani gdzie indziej — Ani dziś , ani jutro!

Contacts Presse

Sebastien Espagne : 00 33 (0) 6 32 38 06 83  Françoise lienhard : 00 33 (0) 6 35 90 27 47
SYGNATARIUSZE

Collectif Basta ! Gaz Ales (30 Gard), Inter-collectif 22 septembre sud (30 Gard), Collectif Causse Méjean Gaz de schiste Non, (48 Loz?re), Collectif Roquedur- Le Vigan (30 Gard), Collectif Rivi?res (30 Gard), Collectif Roynac ( 26 Drôme), Collectif Anduze (30 Gard), Collectif Les Mages AJC ( 30 Gard), Collectif 07 Ardéche (07 Ard?che), Collectif du grand valentinois (26 Drôme), Collectif petite Camargue et GDS Gardonnenque ( 30 Gard ), Association Stop au gaz de schiste-Non al gas d’esquist 47 ( 47 Lot et Garonne), Collectifs stop ghrm Is?re 38 ( 38 Is?re), Collectif stop gaz de schiste 69 ( 69 Rhône Alpes), Collectif du Narbonnais (11 Aude), CRI Nonville 77 ( 77 Seine et Marne), Collectif Non gaz de schiste Florac (48 Loz?re), Collectif 91 nonaugazetpetroledeschiste (91 Essonne), Collectif Beaulieu (07 Ard?che), Collectif Rochegude (30 Gard), Collectif Barjac (30 Gard), Collectif Saint Jean de Maruejols (30 Gard), Collectif Vagnas (07 Ard?che), Collectif Bessas (07Ardéche), Collectif Saint andré de Cruzi?res (07 Ard?che), Collectif Saint Sauveur de Cruzi?res (07 Ard?che), Collectif Saint privat de Champclos (30 Gard), Collectif Tharaux (30 Gard), Collectif Saint Victor de Malcap (30 Gard), Collectif Saint Etienne de Sermentin (30 Gard), Collectif Poteli?res (30 Gard), Collectif Hautes Cévennes (30 Gard), Collectif Auzonnet C?ze Gagn?res (30 Gard), Écolectif Dégaze Gignac et Environs (34 Hérault), Association “netouchezpasauxenfants.com , Collectif citoyen Ile-de-France Non au gaz et pétrole de schiste, Collectif Garrigue- Vaunage (30 Gard), Collectif Briard-Nord Bourgogne, Non au gaz et pétrole de schiste 47 ( 47 Lot et Garonne), Collectif NPGDS du Bocage gâtinais, Collectif Romans Nord Drôme des collines,( 26 Drôme), Association No Gazaran.

zobacz także: Apel o wsparcie blokady budowy wiertni przez firmę Chevron

Grzegorz Krowicki: Zagrożenia związane z wydobyciem gazu łupkowego w Polsce

Wydobycie gazu łupkowego metodą szczelinowania hydraulicznego przynosi ogromne dochody firmom wydobywczym, natomiast dla lokalnych społeczności oznacza degradację środowiska naturalnego oraz poważne problemy zdrowotne i społeczne. Znajdująca się poniżej lista najważniejszych zagrożeń związanych z zastosowaniem tej technologii oparta jest na danych pochodzących z poważnych i wiarygodnych raportów, m.in. raportów przygotowanych na zlecenie Komisji Europejskiej, rządu Francji, rządów prowincji: British Columbia oraz Quebec w Kanadzie a także z szeregu raportów amerykańskich opracowanych przez niezależne organizacje badawcze, zespoły ekspertów i instytucje naukowe .

Wydobycie gazu łupkowego metodą szczelinowania hydraulicznego przynosi ogromne dochody firmom wydobywczym, natomiast dla lokalnych społeczności oznacza  degradację środowiska naturalnego oraz  poważne problemy zdrowotne i społeczne. Znajdująca się poniżej lista najważniejszych zagrożeń związanych z zastosowaniem tej technologii oparta jest na  danych pochodzących z poważnych i wiarygodnych raportów, m.in. raportów przygotowanych na zlecenie Komisji Europejskiej, rządu Francji, rządów prowincji: British Columbia oraz Quebec w Kanadzie, a także z szeregu raportów amerykańskich opracowanych przez niezależne organizacje badawcze, zespoły ekspertów i instytucje naukowe .

1. Zagrożenie skażeniem wód podziemnych i gruntowych.

Wszystkie raporty  podają listę substancji niebezpiecznych stosowanych jako dodatki do płuczek wydobywczych i płynów wydobywczych. W sumie mamy konkretne dane o 750 molekułach chemicznych (raport francuski) [1] i 632 molekułach — raporty amerykańskich, z których 75% jest w wysokim stopniu szkodliwych dla ludzi, 40–50% może powodować choroby nerek, systemu nerwowego, systemu immunologicznego oraz sercowo-naczyniowego; 37% oddziaływuje na układ hormonalny, 25% jest kancerogennych. (wg. Zespołu pod dyrekcją  dr. Theo Colborna) [2, 3]    Problem polega na tym, że stosowanie takiego, a nie innego “zestawu” środków toksycznych pozostawiono w wielu krajach samym firmom wydobywczym, tymczasem raport francuski,  który wyodrębnia 30 substancji jako szczególnie szkodliwych, mówi o tym, że ilość tych substancji można w trakcie badań i eksperymentów ograniczyć z ponad 700 do 20 eliminując te najbardziej szkodliwe. Co ważne,  Polska powinna bezwzględnie zakazać stosowania najbardziej szkodliwych substancji do szczelinowania hydraulicznego, stale monitorować skład płuczek i płynów wydobywczych pod kątem toksyczności i radioaktywności oraz zobligować firmy wydobywcze do publikacji ich składu zgodnie z procedurami REACH.

2. Zagrożenia dla zdrowia ludzi i zwierząt.

 Na podstawie doświadczeń z USA i Kanady możemy opisać objawy jakie występują u ludzi    na obszarach intensywnego wydobycia gazu łupkowego: zaburzenia gastryczne (bóle, nudności, wymioty);  choroby skóry — odczyny alergiczne, poparzenia, nie gojące się rany, stany przedrakowe; krwawienia z nosa (do 20% populacji); choroby oczu, uszu, zaburzenia oddechowe, w tym astma; bóle głowy, migreny;  problemy neurologiczne — niski poziom energii, apatia, kłopoty z pamięcią; pylica; choroby nerek, wątroby, układu krwionośnego choroby nowotworowe;  bezsenność, stres (światło, hałas), PTSD. Toksyny jakie działają na organizm człowieka mają zwielokrotniony efekt działania (woda, powietrze, ziemia, żywność), część efektów ma  charakter odroczony w czasie. Lekarze i toksykolodzy napotykają na trudności  w zdiagnozowaniu przyczyny schorzeń —  brak odpowiednich badań toksykologicznych. Problemem nie są pojedyncze dozy toksyn,  ale stały, długotrwały wpływ poprzez relatywnie niewielkie dawki substancji, które reagują pomiędzy sobą oraz reagują z innymi powszechnie stosowanymi środkami (nawozy sztuczne, środki ochrony roślin, środki piorące i czyszczące, szampony, mydło itd.) Brak specjalistów w miejscu zamieszkania, wysokie koszty leczenia, spadek wydajności pracy, odpływ ludności z terenów wiejskich to kolejne wyzwania dla ludności zamieszkującej tereny wydobycia. [2–7,18–24]. Polska i Unia Europejska powinna przeprowadzić dokładne badania wpływu wydobycia gazu łupkowego na ludzi, zwierzęta hodowlane i pola uprawne, i wprowadzić restrykcyjne regulacje mające na celu ochronę wyżej wymienionych.

3. Zanieczyszczenie wód podziemnych i podskórnych na skutek pęknięć szybów wiertniczych.

Wg. profesora Roberta Howarta  z Cornell University,  6%  betonowych kołnierzy okalających otwory wydobywcze gazu łupkowego w Pensylwanii ulega uszkodzeniu w przeciągu pierwszych 6 miesięcy użytkowania. Inne opracowania mówią o prawdpopodobieństwie awarii 60% szybów w perspektywie 30 lat (debata publiczna w Syracuse University z 12.12.2012). Ostatnio szeroko opisywany w prasie zagranicznej i krajowej (GW) przypadek wycieku w miejscowości Pavillion kładzie kłam twierdzeniom,  że przenikanie toksycznych płynów pomiędzy szybami oraz przesiąkanie pomiędzy warstwami geologicznymi jest niemożliwe. Otóż jest możliwe. [15]. Na spotkaniu poświęconym gazowi łupkowemu zorganizowanym przez firmę PGNiG pod koniec 2012 roku w siedzibie Gazety Wyborczej spotkałem się z poglądem, że w przeciągu ostatnich 30 lat wykonano w Polsce 7500 odwiertów i że awarii nie zanotowano. Mam wiele szacunku dla polskich geologów oraz dla polskiej myśli technicznej, niemniej jednak szczelinowanie hydrauliczne poziome różni się zasadniczo od szczelinowania pionowego, a skala ryzyk i zagrożeń związanych z wydobyciem gazu łupkowego jest dużo większa niż w przypadku wydobycia gazu konwencjonalnego. Podam prosty przykład:  transport płynu szczelinującego i powracającego w przypadku gazu konwencjonalnego jest wykonywany za pomocą kilkunastu, najwyżej zaś stu kilkunastu kursów samochodów cystern, w przypadku gazu łupkowego jest to średnio ponad 1600 kursów. Polska powinna wprowadzić restrykcyjne normy dotyczące obudowy szybów wiertniczych, jednocześnie firmy wydobywcze powinny zapewnić gwarancje finansowe z zabezpieczeniem na majątku firm matek inwestorów, w tym na akcjach i udziałach, w przypadku katastrof i szkód górniczych.

4. Zagrożenie emisją siarkowodoru (H2S) oraz dwutlenku siarki (SO2) oraz związkami powstałymi na skutek spalania węglowodorów, w tym metali ciężkich, na skutek procesu tzw. flarowania.

Szacuje się że w Kanadzie spala się w tym procesie ok 200 milionów m sześć gazu rocznie. W USA jest to wielkość rzędu 30 milionów metrów sześciennych dziennie! Gazy te są silnie trujące, w dodatku SO2+ H2O= H2SO4 (kwaśne deszcze) stanowią zagrożenie dla rolnictwa, zdrowia ludzi i przyrody. Dodatkowo nieunikniona przy wydobyciu gazu łupkowego emisja metanu do atmosfery jest dużo groźniejsza w kontekście zmian klimatycznych niż emisja CO2, dlatego z początkiem 2015 roku w USA wprowadzony zostanie całkowity zakaz flarowania , co nastąpi także w Kanadzie rok później. Flarowanie powinno być w Polsce zakazane od samego początku, ponadto powinna zostać wprowadzona tzw. procedura Green Completion,  dzięki której można ograniczyć emisje do atmosfery o 10–15%.

5. Wzmożone zużycie wody jako płuczki i płyny wydobywcze

Zużycie wody należy szacować na 20 tys m sześć na jeden proces szczelinowania. W  USA woda ta pochodzi z lokalnych zasobów —  głównie rzek i jezior lub wód podskórnych. Wprowadza to uzasadnione zagrożenie związane z suszą, ograniczeniami w dostępności wody dla gospodarstw, oraz z ryzykiem zmian w ekosystemach. W USA np. w Wyoming odnotowano 20 krotny wzrost cen za wodę w regionie wydobycia gazu łupkowego. Skutkuje to wzrostem kosztów produkcji rolnej, a w konsekwencji wzrostem cen żywności,  oraz tzw. efektem wypychania z rynku innych gałęzi przemysłu i usług, których na zakup wody nie stać.  Ponadto zaobserwowano zjawisko polegające na porzucaniu uprawy roli i produkcji zwierzęcej przez rolników i hodowców z terenów sąsiadujących z terenami występowania gazu łupkowego na rzecz wiercenia studni głębinowych na swoim terenie i sprzedaży wody do terenów objętych wydobyciem, co prowadzi  do trwałych zmian w ekosystemach na znacznie większym obszarze niż sam rejon wydobycia, jak również do zmian o charakterze społeczno-ekonomicznym o trudnych do przewidzenia skutkach. W kwestii zużycia wody raport francuski proponuje rozwiązanie polegające na wydawaniu zgody na kolejne odwierty dopiero po zakończeniu wydobycia  już działających. Warto także zwrócić uwagę  na rzekę Wisłę, która ze względu na swój charakter i znaczenie dla całego ekosystemu na terenie naszego kraju powinna być szczególnie chroniona. Polska powinna wprowadzić ograniczenia co do wykorzystania wody do celów wydobywczych, stan poziomu wód powinien być stale monitorowany i  należy rozważyć również  wprowadzenie odpłatności za korzystanie z wody przez firmy wydobywcze, co nie powinno zwalniać od limitów jej wykorzystania. Handel wodą przez komunalne  przedsiębiorstwa wodno-kanalizacyjne uważam za proceder niebezpieczny i niezgodny ze statutową działalnością tych przedsiębiorstw. Ich rolą ma być zapewnienie wody mieszkańcom, a nie firmom wydobywczym. Nigdzie na świecie nie pozwala się aby kopalnie podbierały wodę rolnikom czy obywatelom.

6. Zagrożeniea związane z przechowywaniem płynów wydobywczych w otwartych zbiornikach.

Składowanie płynów technologicznych w otwartych zbiornikach ma w USA za zadanie odparowanie wody (wraz z trującymi związkami) do atmosfery. W niektórych krajach (np. w USA) stosuje się armatki wodne do rozpylania tych płynów celem przyspieszenia parowania. Związki te to: dwutlenek siarki, VOC — lotne zanieczyszczenia organiczne, fluorki, wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne, BTX benzen, toluen, xylen, związki baru, stront, rad 226, rozpuszczalne sole metali ciężkich,  chlorek metylenu, aldehyd octowy, pył oraz drobne cząstki pyłu zawieszonego, tlenek węgla, glikole, pył krzemowy i  tlenki azotu. Substancje te pod postacią smogu,  mgły i opadów trafiają następnie na pola i za pośrednictwem żywności, wody i wdychanego powietrza stają się toksynami środowiskowymi dla ludzi i zwierząt. Jednocześnie oczyszczalnie miejskie czy gminne nie są przeznaczone do utylizacji substancji toksycznych. Na świecie są znane i stosowane technologie oczyszczania tego typu płynów, np. na zasadzie osmozy, czy ozonowania, wiąże się to jednak z kosztownymi instalacjami przemysłowymi do ich oczyszczania. W Polsce nie ma obecnie odpowiednich, adekwatnych do planów wydobycia gazu łupkowego firm posiadających wystarczające moce przerobowe do oczyszczenia płynów wydobywczych w spodziewanej ilości. Procedury przydzielania koncesji całkowicie pomijają ten aspekt. Oznacza to w praktyce, że wkrótce może się pojawić ogromna ilość toksycznych płynów wydobywczych, z którymi nie będzie wiadomo co zrobić, mało tego:  ilość tych płynów będzie rosła wprost proporcjonalnie do ilości odwiertów i ilości wykonanych procedur szczelinowania. Co gorsza w przypadku już wykonanych procedur szczelinowania skład płynów powracających nie został podany do publicznej wiadomości (poza Markowolą gdzie przekroczony został znacznie poziom strontu),  a ślad po tych płynach zaginął. To znaczy, że nie wiadomo gdzie trafiły i  w jaki sposób zostały zagospodarowane. Tego typu praktyki miały również miejsce w USA i  w tej chwili toczy się tam szereg postępowań karnych związanych z wylewaniem płynów powracających do rzek, strumieni, kanałów burzowych itd.  Polska powinna całkowicie zakazać składowania płynów wydobywczych i płuczek w otwartych basenach retencyjnych oraz określić wysokie normy w zakresie ich przechowywania i utylizacji. Transport płynów wydobywczych do miejsca utylizacji przez profesjonalne firmy powinien być ściśle monitorowany przy wykorzystaniu adekwatnych metod śledzenia  (np. system GPS, tachometry itd.). Potrzebna jest w tej kwestii całkowita przejrzystość. Należy także prawnie obarczyć odpowiedzialnością za ewentualne błędy popełnione przez podwykonawców samych zleceniodawców. Stan powietrza, wody i ziemi powinien być stale monitorowany. Udzielanie pozwoleń na kolejne odwierty powinno brać pod uwagę możliwości pełnego oczyszczenia i utylizacji płynów wydobywczych przez specjalistyczne firmy. Firmy te powinny być certyfikowane i na bieżąco audytowane. Jest niedopuszczalne,  aby firmy z zarzutami prokuratorskimi tak jak ma to miejsce ostatnio w Gdańsku zajmowały się nadal utylizacją radioaktywnych płynów wydobywczych.

7. Zagrożenia psychologiczne i społeczne.

Wprowadzenie działalności przemysłowej na tereny rolnicze i tereny rekreacyjne, turystyczne oraz o walorach kulturowych i krajobrazowych, może prowadzić do istotnych z punktu widzenia lokalnych społeczności zagrożeń. Czynniki takie jak utrata miejsc pracy, utrata klientów (turystyka) utrata certyfikatów ekologicznej żywności (gospodarstwa produkujące ekologiczną żywność), wielomiesięczne utrudnienia w codziennym funkcjonowaniu (hałas w trakcie odwiertów, transport kołowy) wzrost stresu, a co za tym idzie chorób o podłożu psychosomatycznym, jak np. alkoholizm, jest moim zdaniem obszarem niedocenianym, a jego wpływ na gospodarkę oraz stan zdrowia i dobrobytu społeczności lokalnych często niesłusznie banalizowany. Na terenach wydobycia gazu łupkowego w USA np. w Colorado i Wyoming znacznie wzrosła  przestępczość,  szczególnie  zwiększyła się liczba przestępstw tzw. ciężkich oraz związanych ze spożyciem narkotyków i alkoholu [11,12], a także   ilość ofiar wypadków drogowych na spokojnych dotychczas wiejskich drogach, gdzie ludność nie jest przygotowana na tak duży ruch kołowy, rośnie 7–8 krotnie,  w tym wypadków z udziałem dzieci (nic dziwnego że jedna z firm wydobywczych rozdawała breloczki odblaskowe dzieciom w szkołach). W Polsce powinny zostać przeprowadzone kompleksowe badania nad społecznym i psychologicznym wpływem wydobycia gazu łupkowego na mieszkańców i lokalne społeczności.

Wydobycie gazu łupkowego w Polsce wymaga dokładnego przemyślenia i dokonania wieloaspektowych badań i analiz, których dzisiaj brakuje. Nie powinniśmy ulegać skrajnym emocjom, tylko polegać na dokładnych analizach. Strona rządowa powinna być  bardziej krytyczna w stosunku do obietnic firm wydobywczych, które nazbyt często nie podają rzetelnych danych i informacji. Przykładem może być podawana przez jedną z firm wydobywczych informacja o ilości zatrudnionych w sektorze wydobycia gazu łupkowego w Pensylwanii. Według tych informacji zatrudnienie miałoby wynosić 140.000 osób bezpośrednio, a 300.000 łącznie z branżami powiązanymi z wydobyciem. Gdy jednak zajrzymy do danych Labour & Industry Data (amerykański GUS) okaże się ze zatrudnienie w branży wydobywczej (Mining & Logging) wynosiło w grudniu 2012 niecałe 40.000 osób. Na przestrzeni od II kwartału 2009 roku do II kwartału 2012  ilość zatrudnionych w sektorze wydobywczym wzrosła z ok. 22.000 do około 40.000 , a  dokładnie o 19.945 pracowników, jeżeli zaś chodzi o pracowników w branżach powiązanych (choć branże powiązane są tutaj potraktowane dość szeroko, i należałoby przeanalizować czy rzeczywiście jest związek w przypadku wszystkich wymienionych w zestawieniu zawodów z wydobyciem gazu łupkowego) było to 16.037 pracowników. A zatem łącznie nie więcej niż ca 36.000 miejsc pracy na 5.750.000 zatrudnionych oraz przy bezrobociu na poziomie 7,9% w porównaniu ze średnią 7,8% (średnia dla wszystkich stanów USA). Szacuję,  że w Polsce przy wydobyciu gazu łupkowego mogłoby znaleźć zatrudnienie nie więcej niż 10 000–15 000 osób,  z czego większość będą stanowili specjaliści spoza terenu wydobycia, natomiast zatrudnienie lokalnych pracowników będzie dotyczyły stanowisk niższych, nisko opłacanych. Wiąże się to z niekorzystnymi konsekwencjami dla lokalnych przedsiębiorstw, które będą miały problem z pozyskaniem lokalnych pracowników. Wpłynie też  na wzrost cen żywności i wzrost kosztów produkcji rolnej.

Technologie związane z wydobyciem gazu łupkowego są nowe, bardzo niedoskonałe i ciągle znajdują się w fazie eksperymentalnej, a Polska myśl techniczna, ze względu i na tradycje i na potencjał naszych ośrodków naukowych i badawczych,   może i powinna w tej kwestii wykazać się innowacyjnością. Nie ma potrzeby,  aby kupować drogie technologie od kogokolwiek i oddawać za bezcen złoża naszego gazu. Nie ma też potrzeby,  aby ten gaz wydobywać już teraz, za wszelką cenę. Również w zakresie ochrony środowiska możliwy jest postęp, podam przykład artykułu z lutego 2012 roku w American Science na temat wykorzystania kwasu kaprynowego (dekanowego) do oczyszczania płynów wydobywczych. To interes firm wydobywczych, a nie nasz narodowy, dyktuje szybkie tempo wydobycia przy wykorzystaniu bardzo ryzykownych, szkodliwych dla ludzi i dla środowiska metod. Idea konieczności zapewnienia tzw. bezpieczeństwa energetycznego nie jest na etapie zarządzania kryzysowego, jak nam się usiłuje wmówić, lecz dotyczy długofalowego, perspektywicznego zapewnienia źródeł energii. W tym kontekście o wiele większym zagrożeniem dla Polski jest zahamowanie rozwoju OZE, niż wolniejsza progresja wydobycia gazu łupkowego wynikająca np. z zastosowania zasady najwyższej ostrożności.

Grzegorz Krowicki

[1] Raport francuski “Les hydrocarbures de roche-m?re en France”, luty 2012 (http://www.developpement-durable.gouv.fr/IMG/pdf/007612–01_et_007612-03_rapports.pdf)

[2] “Natural gas operations from a public health perspective”, Theo Colborn, Carol Kwiatkowski, Kim Schultz, Mary Bachran, Hum Ecol Risk Assess, 17(5):1039–56, 2011

[3] “An exploratory study of air quality near natural gas operations”, Theo Colborn, Carol Kwiatkowski, Kim Schultz, Mary Bachran, Hum Ecol Risk Assess, 2012

[4] A report of the Fraser Basin Council to the BC Ministry of Health, SUBMITTED MARCH 30, 2012, Identifying Health Concerns relating to oil & gas development in northeastern BC, human health risk assessment — phase 1 report (http://www.health.gov.bc.ca/library/publications/year/2012/Identifying-health-concerns-HHRA-Phase1-Report.pdf

[5] The Collaborative on Health and the Environment (CHE), Fracking: Implications for Human and Environmental Health, Nov 9, 2010 (http://www.healthandenvironment.org/partnership_calls/8138)

[6] “Support to the identification of potential risks for the environment and human health arising from hydrocarbons operations involving hydraulic fracturing in Europe”, Dr Mark Broomfield, AEA Technology plc dla Komisji Europejskiej (http://ec.europa.eu/environment/integration/energy/pdf/fracking%20study.pdf)

[7] “Public Health Dimensions of Horizontal Hydraulic Fracturing: Knowledge, Obstacles, Tactics, and Opportunities”, Seth B. Shonkoff, University of California, Berkeley, April 2012 (http://catskillcitizens.org/learnmore/Shonkoff.pdf)

[8] EPA (2011). Draft Plan to Study the Potential Impacts of Hydraulic Fracturing on Drinking Water Resources. Washington, DC, United States Environmental Protection Agency. http://yosemite.epa.gov/sab/sabproduct.nsf/0/D3483AB445AE61418525775900603E79/$File/Draft+Plan+to+Study+the+Potential+Impacts+of+Hydraulic+Fracturing+on+Drinking+Water+Resources-February+2011.pdf.

[9] Bamberger, M. and R. Oswald (2012). “Impacts of gas drilling on human and animal health.” New Solutions 22(1): 51–77.

[10] Rozell, D. J. and S. J. Reaven (2012). “Water Pollution Risk Associated with Natural Gas Extractionfrom the Marcellus Shale.” Risk Anal.

[11] Socioeconomic Change and Human Stress Associated with Shale Gas Extraction . Jill Kriesky, PhD

[12] Potential Exposure-Related Human Health Effects of Oil and Gas  Development:Roxana Witter1, MD, MSPH and al.(2008)

[13] Central and Eastern European Shale gas outlook. KPMG (2012) http://www.shalegas-europe.eu/en/docs/cee-shale-gas-outlook-section-01.pdf

[14] David Brown ScD, Fundamentals of toxicology with exposure to shale gas development.

[15] Site Inspection — Analytical Results Report,  Pavillion Area Groundwater Investigation Site, Pavillion, Fremont County, Wyoming, made by URS Operating Services, Inc., Contract No. EP-W-05–050, Date: 08/2009 (http://www.epa.gov/region8/superfund/wy/pavillion/Pavillion_GWInvestigationARRTextAndMaps.pdf

zobacz także:

Buddyjska Świątynia Zen zagrożona z powodu wydobycia gazu łupkowego. List otwarty

USA: wydobycie gazu łupkowego niszczy zdrowie i życie lokalnych społeczności

 

 

 

 

 

Yoko Ono: Byłam tam. Widziałam to. Płakałam

List od Yoko Ono, napisany podczas wizyty w społecznościach w Pensylwanii poszkodowanych na skutek wydobycia gazu łupkowego.

List od Yoko Ono, napisany podczas wizyty w społecznościach w Pensylwanii poszkodowanych na skutek wydobycia gazu łupkowego.

Po tym, gdy zostaliśmy zaproszeni do odwiedzenia Pensylwanii przez mieszkańców, którzy doświadczyli skutków wydobycia gazu łupkowego metodą szczelinowania, mój syn Sean i ja zdecydowaliśmy się pojechać, aby przyjrzeć się tym szkodom z bliska. Towarzyszyła nam nasza przyjaciółka Susan Sarandon, a także, co uważamy za ogromny zaszczyt, wnuk Mahatmy Gandhiego, Arun Gandhi. Zaprosiliśmy również przedstawicieli mediów.

Kiedy wjeżdżaliśmy do uroczego miasta Montrose, nie byłam sobie w stanie nawet wyobrazić, jak przygnębiający będzie dalszy ciąg naszej podróży: wiertnia [tzw. pad] z czterema odwiertami i syk uwalnianego ciśnienia, gigantyczna stacja sprężarek w budowie, wielkie, wypełnione piaskiem i toksycznymi chemikaliami ciężarówki, wlokące się po brudnych wąskich drogach, i sięgająca nieba wieża wiertnicza.

Widok zniszczonego pięknego krajobrazu był wystarczająco przerażający, ale nawet w przybliżeniu nie tak straszny, jak rozdzierające serce spotkanie z tymi, których zdrowie, domy i życie zmieniły się na zawsze na skutek szczelinowania. Vera Scroggins, Craig Stevens, Rebecca Roter, Frank Finan, Ray Kemble i rodzina Manningów przyjęli nas ze wspaniałą gościnnością, a Tammy Manning upiekła nawet przepyszne babeczki.

I opowiedzieli nam swoje historie. O tym, że nie mogą już dłużej pić wody ze swoich studni, ponieważ zostały zatrute zanieczyszczeniami ze szczelinowania. Te amerykańskie rodziny zostały nagle pozbawione czystej wody w swoich studniach —  podstawowej rzeczy niezbędnej do zdrowego życia. Nie mogą używać swojej wody ze studni do picia, gotowania, mycia naczyń, kąpieli ani prania. Codziennie kupują wodę. Czy możecie w to uwierzyć?

Nie mogą wyprowadzić się do zdrowszego miejsca, ponieważ wartość ich domów gwałtownie spadła z powodu zatrutej wody i nie stać ich na przeprowadzkę. Muszą otwierać okna, kiedy odkręcają kran z wodą, aby zapobiec gromadzeniu się metanu i ryzyku eksplozji. To straszny los i nie ma sposobu, by cofnąć to, co im się przydarzyło.

Oburzające jest, że przedsiębiorstwa gazowe oskarżają tych godnych szacunku, bezbronnych ludzi o kłamstwo. Widzieliśmy na własne oczy brązową cuchnącą wodę w ich domach położonych w pobliżu miejsc, gdzie stosuje się szczelinowanie. To, że woda w ich domach była ohydnie brązowa, naprawdę mnie przeraziło.

Mam nadzieję, że gubernator Cuomo wybierze się w taką samą podróż jak ja, zanim podejmie jakiekolwiek decyzje w kwestii zezwolenia na wydobycie gazu łupkowego w stanie Nowy Jork. I chociaż jest już za późno, by naprawić szkody wyrządzone w hrabstwie Susquehanna w Pensylwanii, mam nadzieję, że również gubernator Pensylwanii odwiedzi te same rodziny i te same miejsca, które ja odwiedziłam, i powstrzyma przemysł od dalszego niszczenia tego pięknego stanu.

Apeluję do prezydenta Obamy, aby także odbył podobną podróż i porzucił wszelką myśl o wydobyciu gazu łupkowego zamiast eksploatacji rzeczywiście czystej energii. Jak wynika z dokumentów firm wydobywczych, odwierty pękają i przeciekają, i to coraz bardziej w miarę upływu czasu. Nie da się tego uniknąć, a kiedy już dojdzie do szkody, nie sposób jej naprawić tysiące stóp pod powierzchnią ziemi. Panie prezydencie, proszę, przyjedź tu i zobacz to na własne oczy.

Uświadomienie sobie, że to się teraz naprawdę dzieje w USA —  kraju potęgi i bogactwa, było dla mnie szokiem. Dlaczego nie mówi się o tej narodowej tragedii? Dlaczego żaden polityk nie zajmie się tą sprawą? Te rodziny, skazane już na straszliwy los, są na domiar złego posądzane o kłamstwa. Niszczy to nie tylko ich życie, ale również ducha. Byłam tam. Widziałam to. Płakałam.

Z miłością,
Yoko

Źródło:  I was there. I saw it. It made me cry”, Imagine Peace, 18 stycznia 2013 r. 

Tłumaczenie:  Jan Skoczylas.  Podpisz petycję w sprawie zakazu wydobycia gazu łupkowego w stanie Nowy Jork.

za: zielone wiadomości.pl  

zobacz także: Buddyjska Świątynia Zen zagrożona z powodu wydobycia gazu łupkowego. List otwarty

USA: wydobycie gazu łupkowego niszczy zdrowie i życie lokalnych społeczności

Łupkami w swobody obywatelskie

Gaz łupkowy uderza do głowy

 

Zamość: Poszukiwaczom łupków grożą blokadą

Chevron nie ma prawa szukać u nas gazu — przekonują mieszkańcy gminy Miączyn za Zamojszczyźnie. Po protestem podpisało się 600 osób. Grożą blokadą wiertni.

Chevron nie ma prawa szukać u nas gazu —  przekonują mieszkańcy gminy Miączyn za Zamojszczyźnie. Po protestem podpisało się 600 osób. Grożą blokadą wiertni.

więcej:  Zamość: Poszukiwaczom łupków grożą blokadą- dziennikwschodni.pl — 9 kwietnia 2013.

zobacz także: USA: Wydobycie gazu łupkowego niszczy zdrowie i życie lokalnych społeczności

Warszawa na złożach gazu łupkowego. Koncerny szukają

Stolica stoi na tzw. perspektywicznych złożach gazu łupkowego. Koncerny energetyczne chcą go wydobywać coraz bliżej granic miasta. Orlen zamierza rozpocząć próbne odwierty pod Wołominem.

Stolica stoi na tzw. perspektywicznych złożach gazu łupkowego. Koncerny energetyczne chcą go wydobywać coraz bliżej granic miasta. Orlen zamierza rozpocząć próbne odwierty pod Wołominem.

więcej: wyborcza.biz — Warszawa na złożach gazu łupkowego. Koncerny szukają.

zobacz także:

USA: Wydobycie gazu łupkowego niszczy zdrowie i życie lokalnych społeczności

Łupkami w swobody obywatelskie

Koalicja Klimatyczna, największe w Polsce porozumienie organizacji ekologicznych, zdecydowanie protestuje przeciwko planom polskiego rządu, który przy okazji pracy nad prawnymi ramami eksploatacji gazu łupkowego, chce zablokować udział społeczeństwa obywatelskiego w postępowaniach dotyczących ochrony środowiska.

Koalicja Klimatyczna, największe w Polsce porozumienie organizacji ekologicznych, zdecydowanie protestuje przeciwko planom polskiego rządu, który przy okazji pracy nad prawnymi ramami eksploatacji gazu łupkowego, chce zablokować udział społeczeństwa obywatelskiego w postępowaniach dotyczących ochrony środowiska.

 Sprawa dotyczy projektu z dnia 15 lutego 2013 r. ustawy o zmianie ustawy —  Prawo geologiczne i górnicze oraz niektórych innych ustaw. Przewiduje on zmianę w art. 44 ust. 1 ustawy z dnia 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko. Nowe brzmienie tego przepisu ma być następujące: -Organizacje ekologiczne, które powołując się na swoje cele statutowe, zgłoszą chęć uczestniczenia w określonym postępowaniu wymagającym udziału społeczeństwa, uczestniczą w nim na prawach strony, jeżeli prowadzą dzielność [tak w projekcie, prawdopodobnie powinno być — działalność”] statutową w zakresie ochrony środowiska lub ochrony przyrody, przez minimum 12 miesięcy przed dniem wszczęcia tego postępowania. Przepisu art. 31 par. 4 Kodeksu postępowania administracyjnego nie stosuje się”.

Takie brzmienie uniemożliwi w praktyce skuteczne działanie nowym grupom obywatelskim, powstającym w reakcji na planowane bądź już prowadzone inwestycje. — Lokalne społeczności, tworzące organizacje pozarządowe, nie mogą być eliminowane z udziału w decyzjach dotyczących środowiska, w którym żyją. Wprowadzenie przepisu najdotkliwiej odczują młode organizacje, powstające często w związku z planami uciążliwych przedsięwzięć. To nic złego, że ludzie spontanicznie organizują się w sprawach dla nich ważnych. Obrona przed społeczną kontrolą oraz podejmowanie decyzji dotyczących jakości życia obywateli bez ich udziału jest niedemokratyczne i nie ma nic wspólnego z przejrzystością urzędowych działań  —  uważa dr Marta Majka Wiśniewska z Polskiej Zielonej Sieci, członka Koalicji Klimatycznej.

Co więcej, w praktyce wymagany czas działania organizacji, umożliwiający dopuszczenie jej do postępowania na prawach strony mógłby być znacznie dłuższy niż 12 miesięcy. Dla przykładu: jeśli organizacja ekologiczna została utworzona w lutym 2010 r., zaś postępowanie w pierwszej instancji zostało wszczęte w styczniu 2011 r., a postępowanie odwoławcze w lutym 2013 r., to organizacja ta nie będzie mogła wziąć udziału w postępowaniu administracyjnym na etapie drugiej instancji. Z prostej przyczyny — nie prowadziła działalności przez co najmniej rok przed wszczęciem postępowania administracyjnego —  wskazuje Bolesław Matuszewski, adwokat, pełnomocnik Fundacji ClientEarth Polska, członka Koalicji Klimatycznej. Prawnicy Koalicji zwracają także uwagę, że w zależności od tego, jakie rozumienie tego przepisu art. 44 ust. 1 przyjmie właściwy organ, konieczne będzie prowadzenie określonej działalności statutowej przez daną organizację od 12 miesięcy czasem aż do kilkunastu lat wstecz!

Koalicja Klimatyczna uczula na jeszcze jedną zmianę. Organ administracji publicznej uzyska prawo do weryfikacji prowadzonej działalności statutowej (obecnie do włączenia się w postępowanie wystarczy powołanie się organizacji na cele statutowe). To niejasne sformułowanie może być interpretowane bardzo różnie: organ administracji publicznej może na przykład uznać, że organizacja protestująca przeciwko planowanej wycince drzew nie może brać udziału w postępowaniu, ponieważ sama nie prowadzi nowych nasadzeń.

Dlatego też Koalicja Klimatyczna zdecydowanie protestuje przeciwko planowanym zmianom w ustawie. Jej zdaniem uderzają one w podstawowe swobody obywatelskie. Fakt, że demokratyczne reguły bywają uciążliwe dla inwestorów nie może prowadzić do negowania ich przez rząd. Zaniepokojenie Koalicji budzi także fakt, że propozycje te nakładają się na szerszy proces podważania prawa organizacji pozarządowych do występowania w interesie publicznym. Wyrazem tego trendu są ostatnie wypowiedzi prezydenta Gdańska i szefa wpływowej Unii Metropolii Polskich Pawła Adamowicza, który komentując przygotowane przez Kancelarię Prezydenta propozycje otwarcia samorządów na opinie mieszkańców uznał, że stanowią one zaproszenie dla “pieniaczy i osób z zaburzoną psychiką”, “niespełnionych polityków” oraz “zawodowych społeczników”. W demokratycznym porządku takie wypowiedzi nie powinny mieć miejsca.

Pobierz plik PDF:

Informacja prasowa KK

źródło: Koalicja Klimatyczna

Niemieckie media: Gorączka gazowego złota w Polsce. “Włosy stają dęba”

Gaz łupkowy ma zrobić z Polski energetyczne eldorado. Tymczasem toksyczne chemikalia stosowanie w procesie wydobywczym wzbudzają protest mieszkańców przyszłych terenów wydobywczych — pisze niemiecka prasa.

Gaz łupkowy ma zrobić z Polski energetyczne eldorado. Tymczasem toksyczne chemikalia stosowanie w procesie wydobywczym wzbudzają protest mieszkańców przyszłych terenów wydobywczych —  pisze niemiecka prasa.

Internetowe wydanie tygodnika “Die Zeit” oraz opiniotwórczy dziennik “Frankfurter Allgemeine Zeitung” (FAZ) przedstawiają kulisy protestu, jaki wybuchł w Polsce na tle kontrowersji i sporów o metodę wydobywczą, która ma być zastosowana przy eksploatacji gazu łupkowego.

więcej:  Niemieckie media: Gorączka gazowego złota w Polsce. “Włosy stają dęba” — Onet Wiadomości.

zobacz także:

Buddyjska Świątynia Zen zagrożona z powodu wydobycia gazu łupkowego. List otwarty

USA: Wydobycie gazu łupkowego w  niszczy zdrowie i życie lokalnych mieszkańców

 

USA: wydobycie gazu łupkowego niszczy zdrowie i życie lokalnych społeczności

Wydobycie gazu łupkowego, jeden z najpotężniejszych biznesów na naszej planecie, dla tych którzy czerpią z niego zyski stało się jak gorączka złota. Lecz dla tych, którzy stoją na jego drodze, może oznaczać katastrofę.

Jeśli przez kilka ostatnich lat nie mieszkałeś na bezludnej wyspie, to prawdopodobnie słyszałeś o “szczelinowaniu” lub o szczelinowaniu hydraulicznym i mogłeś również widzieć dramatyczny film o zapalającej się wodzie z kranu. Jeśli przysłuchujesz się zręcznej i drogiej kampanii public relations prowadzonej przez przemysł wydobycia gazu naturalnego, lobbystów i polityków obu partii —  gaz łupkowy jest rozwiązaniem wszystkich problemów energetycznych tego kraju —  sposobem na uwolnienie nas od problematycznej zależności od ropy z Arabii Saudyjskiej i Bliskiego Wschodu.

Na przykład prezydent Obama twierdzi, że mamy zasoby gazu łupkowego, które starczą na 100 lat. Badania wykazały, że dane te są mocno przesadzone. W rzeczywistości Stany Zjednoczone mają zapas możliwego do wydobycia  gazu na 11 lat. A ponieważ cena gazu w tym kraju spadła do poziomu najniższego od dziesięcioleci, zamierzamy  go teraz eksportować, głównie do Japonii i Chin:

Pomimo to zamieniamy wielkie połacie naszego kraju w toksyczne strefy przemysłowe. W chwili obecnej,  szczelinowanie hydrauliczne ma miejsce w 36 stanach  w całym kraju. Wydobycie gazu łupkowego, jeden z najpotężniejszych biznesów na naszej planecie, dla tych którzy czerpią z niego zyski stało się jak gorączka złota. Lecz dla tych, którzy stoją na jego drodze, może oznaczać katastrofę.

Schodząc na ziemię

Chris Mobaldi poważnie się rozchorowała po tym, gdy wieża wiertnicza stanęła ok. 100 metrów od jej domu w Rifle w  Kolorado.  Jej stan pogorszył się, kiedy eksplodowała  znajdująca się w pobliżu studnia.   Dostała wysypki, pęcherze powodowały łuszczenie się skóry. Zaczęła się gwałtownie starzeć, znacznie pogorszył się jej wzrok i poczucie równowagi. Inne symptomy to bóle głowy i krwawy stolec.  Kiedy państwo Mobaldi odkryli, że wodę z ich kranu można podpalić, przedsiębiorstwo gazowe kazało im zaprzestać jej picia.  Lecz cztery  miesiące później  powiedzieli, że można ją już bezpiecznie pić. Wkrótce potem u Chris zdiagnozowano pierwszy z trzech  guzów przysadki mózgowej —  rzadko spotykany rodzaj guza mający w jej przypadku związek z kontaktem z chemikaliami używanymi do szczelinowania. “Zniknęły genetyczne odciski palców mojej żony, co zdaniem lekarzy mogło być spowodowane chemicznym zniszczeniem jej DNA lub chromosomów,”  powiedział jej mąż Steve.  U dwóch z ich trzech psów również rozwinęły się guzy, podobnie było u zwierząt sąsiadów. Umarły dziesiątki drzew i ptaków na ich 10-akrowej posesji. Dwie małe lamy zmarły z powodu trudności z oddychaniem.  “Żyliśmy na zabójczym polu,” dodaje Steve.  “Moja żona ucierpiała bardziej, ponieważ większość czasu przebywała w domu, podczas gdy ja jeździłem do pracy.”

Nie będąc w stanie sprzedać swojego przestronnego, wartego 439 tysięcy dolarów domu, zmuszeni byli opuścić go i przeprowadzić się do miejsca położonego 60 mil dalej.  Ostatecznie u Chris rozpoznano poważne zatrucie chemikaliami. Zmarła z powodu swoich licznych chorób w końcu 2010 roku.

Szczelinowanie hydrauliczne polega m..in. na wierceniu  kilka kilometrów w głąb ziemi, następnie, na tej głębokości, do 3 kilometrów w poziomie. Woda z dodatkiem chemikaliów jest wpompowywana w zwarte pokłady formacji skalnych, aby uwolnić metan lub gaz naturalny. Na każdą pojedynczą studnię —  a jest ich już milion w całym kraju —  potrzebne jest do 34 milionów litrów wody zmieszanych  z chemikaliami,  w proporcji 91 ton chemikaliów na 3 miliony litrów wody zmieszanych z sodą przemysłową i piaskiem. Kiedy odwiert sięga tak głęboko, po drodze  istnieje wiele potencjalnych  miejsc przecieku, które mogą zatruć zwierciadło wody.  Zgodnie z danymi samego przemysłu, statystycznie osłona jednej z każdych czterech rur jest niewłaściwie sklejona z powodu niestaranności wykonawców. Dane te wprawiają w osłupienie.

Każda wiertnia wytwarza koszmarną papkę chemiczną i tony cuchnących, trujących gazów i wysoce toksycznych płynnych produktów ubocznych.  “Nie mielibyście ochoty tego pić,” powiedział Aubrey McClendon, prezes Chesapeake, drugiego pod względem wielkości producenta gazu w USA. (W sprawie McClendona toczy się obecnie dochodzenie prowadzone przez  Komisję  Papierów Wartościowych i Giełd (Securities and Exchange Commission) i urząd podatkowy (Internal Revenue Service) w związku z podejrzeniami o zaciągnięcie prywatnej  pożyczki  w wysokości 1,1 miliarda dolarów ze środków przedsiębiorstwa.)

Co schodzi na dół, wraca także do góry. “Te zwymiotowane z powrotem płynne odpady zmieszane są z tym co Matka Natura przez 350 milionów lat bezpiecznie przechowywała głęboko pod ziemią —  strontem, radem,  arsenem, metalami ciężkimi,” powiedział mi jeden z czołowych światowych ekspertów w dziedzinie wydobycia gazu łupkowego, doktor Anthony Ingraffea z Uniwersytetu Cornell.  Podkreślił, że ten diabelski wywar nazywany Naturalnie Występującymi Materiałami Promieniotwórczymi — NORM (ang. Naturally Occurring Radioactive Material) —  zmieszany z chemikaliami używanymi w procesie szczelinowania, jest niezwykle niebezpieczny dla ludzkiego zdrowia.  Jest też bardzo trudny do usunięcia i unieszkodliwienia.

Zagrożenie dla zdrowia

Obecnie zagrożona jest woda pitna dla 20 milionów mieszkańców Nowego Jorku i Filadelfii, ponieważ oba te miasta otrzymują niefiltrowaną wodę z uznanej przez rząd federalny za “dziką i malowniczą” rzekę Upper  Delavare, gdzie firmy gazowe rozpoczęły wiercenie.

Ten diabelski wywar jest niezwykle niebezpieczny dla ludzkiego zdrowia.

Jednak korporacje gazowe długo odmawiały ujawnienia jakich używają chemikaliów, twierdząc, że jest to informacja “zastrzeżona”.  Pomimo to doktor Theo  Colborn, współczesna  Rachel Carson ( amerykańska biolog  i ekolożka, której prace b. przyczyniły się do rozwoju ruch ekologicznego —  przyp.red) udało się uzyskać próbki do przetestowania.  Od tego czasu udało się jej zidentyfikować 944 substancje chemiczne używane w procesie wydobywania gazu łupkowego. Powodem wielkiego niepokoju naukowców jest to,  że  te różne zmieszane ze sobą chemikalia tworzą następnie tzw. “substancje córki” (daughter chemicals), z nieznanymi konsekwencjami.  Ponieważ mogą one wpływać na układ  rozrodczy, istnieje obawa, że zostaną przekazane następnym pokoleniom, tak jak stało się w przypadku DES (diethylstilbestrol — syntetyczna forma żeńskiego hormonu, estrogenu -przyp. tłum).

Rodziny mieszkające w wysoce uprzemysłowionych rejonach wydobycia gazu powinny się stamtąd wyprowadzić. Ale w jaki sposób mogą to zrobić, jeśli mają kredyt hipoteczny na dom, którego nie mogą sprzedać, ponieważ ich woda została skażona?” —  pyta Colborn.

U Laury Amos, obecnie kobiety czterdziestoletniej, na skutek kontaktu z chemikaliami używanymi w procesie szczelinowania,  rozwinął się rzadki rodzaj guza nadnerczy. Z powodu przepisów, które rozdzielają prawo własności do ziemi od  prawa do znajdujących  pod jej powierzchnią minerałów, do 2002 roku,  w czasie gdy Laura karmiła piersią swoją córeczkę, na terenie należącym do jej rodziny znajdowała się wiertnia. Podobnie jak wielu innych Amerykanów, Amosowie byli właścicielami jedynie wierzchniej warstwy swojej posiadłości. Nie mieli prawa do znajdujących się pod ziemią minerałów, które mogą być sprzedawane bez pytania o zgodę właścicieli ziemi. Jest to sytuacja powszechna na Zachodzie, gdzie ziemie o takim statusie prawnym (ang. split estate lands —  przyp.tłum.), można znaleźć w każdym ze  stanów.

W czasie eksploatacji czterech wiertni znajdujących się nieopodal domu państwa Amos, nastąpiła eksplozja metanu. Powiedziano im, że metan jest z natury “ulotny” i nieszkodliwy.  Lecz powiedziano im także, że muszą dokładnie wentylować swój dom, ponieważ w przeciwnym razie gaz może się zgromadzić, a następnie eksplodować. W Ohio dom został dosłownie zdmuchnięty z fundamentów. Metan spowodował potężny  wybuch na platformie firmy BP w Zatoce Meksykańskiej dwa lata temu, po tym gdy zawiodła obudowa wiertni. W wystarczająco dużych ilościach, metan zabija.

Dwa lata póżniej Laura poważnie się rozchorowała i zdiagnozowano u niej guz spowodowany przez substancję chemiczną 2-BE, bezbarwny i bezzapachowy płyn, wchodzący w skład koktajlu używanego do szczelinowania.  Przez rok przedsiębiorstwo wydobywające gaz zaprzeczało, że używano 2-BE.  Kontakt z 2-BE powoduje uszkodzenie i niewydolność nerek , działa toksycznie na śledzionę,  kręgosłup, szpik kostny, jak również może być przyczyną raka wątroby, zmniejszenia płodności kobiet, śmiertelności embrionów i zwiększonej liczby guzów nadnerczy. Po pięcioletniej walce, Laura wygrała odszkodowanie od przedsiębiorstwa EnCana, które podobno pokrywa koszty leczenia, jej i jej córki, którą w tamtym czasie karmiła piersią, do końca ich życia.  Tak jak to często bywa, ugoda zawiera zakaz publicznego wypowiadania na temat sprawy , której  dotyczy. W związku z tym Laura nie może mówić na temat swoich doświadczeń, ale może mówić o tym co zdarzyło się później.

Jakby rodzina Laury nie dość się wycierpiała, do jej położonego wiele mil dalej, nowego domu przybyli przedstawiciele firmy Axia Energy of Denver chcąc wiercić na terenie tej właśnie posesji. Pomimo, że znali tragiczną historię Laury, zagrozili jej zastosowaniem prawa pozwalającego przedsiębiorstwom gazowym na prowadzenie wiercenia pomimo braku zgody właścicieli gruntu(tzw. “forced pooling”).

Jestem zdruzgotana i przerażona —   zaczyna się to samo od nowa,” mówi Laura. “Patrzę na piękną twarz mojej córki Lauren i sztywnieję z lęku o jej przyszłość. Boję się o mojego męża. Sama mam ciągle jeszcze problemy ze zdrowiem. Axia zna moją historię. Nie dbają o to. Zależy im jedynie na zyskach.”

Walka z luką w przepisach —  tzw. luką Halliburtona

Pomimo zagrożeń, przemysł wydobycia gazu łupkowego jest całkowicie nieuregulowany. “Przemysł gazowy i wydobycie ropy naftowej są jedynymi dziedzinami gospodarki wyjętymi  spod najważniejszych zapisów Ustawy o Ochronie Czystości Wody (the Clean Water Act), Ustawy o Ochronie  Czystości Powietrza (the CleanAir Act) u Ustawy o Ochronie Wody Pitnej (the Safe Drinking Water Act),”  powiedział amerykański kongresmen Maurice Hinchey.  Tak zwana “Luka prawna Halliburtona” (Halliburton Loophole) została przeforsowana przez byłego Vice-Prezydenta USA, a przedtem prezesa firmy Halliburton,   Dicka Cheneya, w 2005 roku. W całym kraju dramatycznie brakuje także inspektorów kontrolujących odwierty.  Na przykład w stanie Wyoming jest 12 000 wiertni i tylko 12 inspektorów. W innych stanach jest ich często nawet mniej.

Pomimo coraz większej ilości dowodów na coś przeciwnego, przedsiębiorstwa energetyczne zaprzeczają, że istnieje jakikolwiek związek pomiędzy substancjami używanymi w procesie szczelinowania,  a problemami zdrowotnymi obywateli mieszkających w rejonach wydobycia gazu łupkowego.  Ich pracownicy posługują się często metodą zastraszania —   gdy poszkodowani właściciele domów skarżą się na swoje problemy, mówią im: “To nie nasza sprawa. Udowodnijcie to. Podajcie nas do sądu. Nie macie szans na wygraną.”

W wielu stanach osoby poszkodowane odkryły, że prawnicy, których  wynajęli, aby ich reprezentowali w sądzie, nagle rezygnują i zaczynają pracować dla przedsiębiorstw gazowych.  Urzędnicy państwowi prowadzący dochodzenia w ich sprawach, często robią to samo.  W Pensylwanii przemysł przeforsował prawo zakazujące lekarzom informowania indywidualnych pacjentów o tym, jakie chemikalia spowodowały ich chorobę.

Bardzo trudno zatrzymać przemysł gazowy z powodu jego kolosalnych zysków, dzięki, którym ma bardzo mocne powiązania polityczne i doskonałą maszynę do public relations, dowodzi prawnik Lance Asrella z Denver, od wielu lat zajmujący się sprawami wiązanymi z energią. “Potrzeba  lat, aby wiele  z tych chorób  się rozwinęło, i miejscowi lekarze oraz prawnicy nie mają pojęcia z czym mają do czynienia.  Korporacje gazowe mogą któregoś dnia zostać pociągnięte do odpowiedzialności  i będzie tu chodziło o niebotyczne odszkodowania. Spójrz nas przemysł tytoniowy, Monsanto, Love Canal. ” Walka o pociągnięcie do odpowiedzialności przemysłu tytoniowego trwała 60 lat, Monsanto za PCB 40 lat, a 20 za Love Canal. “To w końcu nastąpi,” mówi Asrella. Jednakże obecni prezesi i członkowie zarządów będą już poza biznesem. Będą  martwi, albo na emeryturach. W tej chwili, po prostu nie ma przepisów, które mogłyby ich zatrzymać.”

Amerykanie  w całym kraju stawiają jednak opór. Bioinżynier i  dyrektorka organizacji Damascus Citizens for Sustainability, jednej z pierwszych grup sprzeciwiających się wydobyciu gazu łupkowego na północnym-wschodzie, Barbara Arrindell, od początku zdawała sobie sprawę  z  tym niebezpieczeństw. “Ten przemysł jest wysoce toksyczny.  Chemikalia, które przedostają się  do systemów wodnych i powietrza stanowią poważne zagrożenie dla ludzkiego zdrowia. Nie możemy żyć bez wody,” powiedziała. “Jeśli dodamy do tego wszystkie trujące spaliny z kompresora i zakładów przetwórczych, odpowietrzanie,  płomienie z szybów, parowanie, skropliny w zbiornikach itd. —  jest to przepis na katastrofę.”

Mieszkańcy miasta  Pittsburg byli tak zaniepokojeni wypadkiem w pobliskiej wiertni, że rada miasta zabroniła wierceń w jego okolicach.  Inne mniejsze społeczności również podjęły podobne kroki, lecz przedsiębiorstwa wydobywcze grożą im procesami sądowymi w celu unieważnienia zakazu.  W stanie Nowy Jork obowiązywało moratorium, ale należy się spodziewać, że gubernator obwieści wkrótce, że szczelinowanie hydrauliczne będzie dozwolone w pięciu (najbiedniejszych ) hrabstwach.  Niedawno ujawniono, ze kobieta z którą gubernator żyje i de facto “pierwsza dama” ma powiązania z przemysłem  wydobywczym. Francja również zabroniła wydobycia gazu łupkowego.

Przemysł wydobycia gazu łupkowego otrzymuje miliardy dolarów dotacji rządowych na wiercenia, rurociągi i inne urządzenia.  Podatnicy dotują ich nawet wtedy, gdy wiertnia okazuje się być sucha. “Przede wszystkim oni w ogóle nie powinni otrzymywać tych pieniędzy,” mówi kongresmen Hinchey, który walczy o zastopowanie subwencji. ?Przedsiębiorstwa wydobywania gazu osiągają zyski większe niż kiedykolwiek przedtem, większe od innych korporacji. To jest miliardowy interes. Nie ma najmiejszej potrzeby wspomagania ich z publicznych pieniędzy, gdy ten kraj zmaga się z ogromnym deficytem.”

Jak na ironię, nie potrzebujemy wcale gazu, ani innych paliw kopalnych. Niemcy, Dania, Holandia i inne kraje europejskie produkują teraz  energię z odpadów w nie powodujących emisji spalarniach, w ilościach zaspokajających potrzeby całych miast.  Stany Zjednoczne, które są największym producentem odpadów na świecie, mogłyby robić to samo.

Jan Goodwin

Tłumaczenie: Jan Skoczylas

źródło: ontheissuesmagazine.com

Opublikowane za zgoda redakcji On The Issues Magazine.

photo.thehumanrightsinitiative.com

Jan Goodwin jest znaną pisarką i dziennikarką, zdobywczynią wielu prestiżowych wyróżnień. Pisze m.in. dla: The New York Times Magazine,  The Nation, Harper’s Bazaar, O. the Oprah Magazine i  Reader’s Digest.Pracuje również jako wykładowca w  Schuster Institute for Investigative Journalism Uniwersytetu Brandeis.

 

 

Zobacz także:

Buddyjska Świątynia Zen zagrożona z powodu wydobycia gazu łupkowego. List otwarty

Kartuzy. Dyskusja o gazie łupkowym — G.Decock: Potrzebne tysiace odwiertów

Tusk: dla rządu energetyka jądrowa i łupki to priorytety