Archiwa tagu: occupy wall street

"The Guardian": PRISM jest wymierzony w organizacje ekologiczne, broni interesów korporacji

Jednym z celów PRISM jest inwigilowanie organizacji pozarządowych i ekologów sprzeciwiających się polityce rządu i inwestycjom korporacji – pisze brytyjski „The Guardian”. Gazeta ujawnia fragmenty dokumentu, z którego wynika, że rząd USA i władze innych zachodnich krajów przygotowują się na masowe protesty społeczne, które mogą być związane z katastrofami naturalnymi i przemysłowymi wynikającymi z ocieplenia klimatu, a także kryzysem ekonomicznym.

Od kryzysu ekonomicznego w 2008 roku agencje bezpieczeństwa intensywnie inwigilowały aktywistów, szczególnie organizacje ochrony środowiska, na rzecz interesów korporacyjnych. Ta aktywność jest związana z planami obronnymi USA z ostatniej dekady, w której jako zagrożenia wymienia się ryzyko niepokojów społecznych wywołanych przez katastrofalne wydarzenia związane z ociepleniem klimatu, szokiem energetycznym lub kryzysem ekonomicznym – lub wszystkimi trzema.

„The Guardian” ujawnił, że dane z systemu PRISM trafiają nie tylko do USA, ale także do Wielkiej Brytanii, Kanady, Nowej Zelandii i Australii.

Wśród organizacji pozarządowych poddanej szczególnej inwigilacji w USA znajdują się m.in. antyłupkowe organizacje organizujące pokojowe protesty takie jak: Gas Drilling Awareness Coalition, Rising Tide North America, the People’s Oil & Gas Collaborative, czy Greenpeace.

W Wielkiej Brytanii tego typu organizacje zostały uznane za „krajowych ekstremistów” zagrażających „narodowej infrastrukturze”. Ich inwigilację prowadzą także wielkie korporacje takie jak McDonald’s, Nestle czy Shell.

Inspektor Steve Pearl przewodzący Jednostce ds Taktycznej Koordynacji Narodowego Ekstremizmu (Nectu) w Wielkiej Brytanii potwierdził, że jednostka współpracuje z tysiącami firm. Według niego powstała w wyniku wielkiego nacisku ze strony wielkiego biznesu  –  w szczególności banków i przemysłu farmaceutycznego. Program jest kontynuowany, pomimo że policja przyznała, że działacze nie byli zamieszani w żadne akty przemocy.

na podstawie: www.guardian.co.uk

źródło: energiasynergia.blogspot.com

Ruch Occupy Monsanto, czyli protest przeciw GMO coraz bardziej aktywny

Greenpeace i wiele innych organizacji pozarządowych oraz tysiące ludzi na całym świecie sprzeciwiają się działaniom firmy Monsanto, szczególnie w kontekście promocji i rozprzestrzeniania GMO. –  Monsanto agresywnie wprowadza na całym świecie genetycznie modyfikowane organizmy. Za pomocą ziaren tych roślin, uzależniają od siebie całe społeczności rolnicze i doprowadzają je po kilku latach do upadku. Tak, jak ma to miejsce  w Indiach –  mówi Jacek Winiarski z Greenpeace Polska.

Monsanto to międzynarodowy koncern specjalizujący się w biotechnologii, nasiennictwie i chemii rolnej. Jest jedną z największych firm na świecie, kontroluje większość rynku żywnościowego w USA.

 –  Właściciele firmy Monsanto nie ukrywają, że ich dalekosiężnym celem jest dominacja nad rynkami żywności na świecie –   mówi Agencji Informacyjnej Newseria Jacek Winiarski z Greenpeace Polska.

Rok temu wyrósł ruch Occupy Monsanto. Nawiązuje on do innego –  Occupy Wall Street, który narodził się w Nowym Jorku jako wyraz sprzeciwu wobec m.in. nierówności społecznych będących wynikiem dominacji globalnych korporacji.

Jednym z najważniejszych argumentów na rzecz stosowania technologii genetycznych modyfikacji w rolnictwie jest zapobieganie problemowi głodu na świecie. Jej zwolennicy mówią, że tylko GMO jest stanie wyżywić ludzkość.

 –  To mijanie się z prawdą. Zarówno ONZ, a konkretnie FAO [komórka ds. wyżywienia i rolnictwa], oraz wielu naukowców na świecie podkreślają, że problem głodu nie jest problemem braku żywności, ale jej złej dystrybucji –  mówi Jacek Winiarski. –  Podczas gdy globalne południe głoduje, w Europie i w Stanach Zjednoczonych marnowana jest ogromna ilość jedzenia. Wystarczy podjechać wieczorem pod któryś z supermarketów. Ciężko mi wtedy będzie wmówić, że nie mamy jedzenia i że potrzebne jest GMO.

Rzecznik Greenpeace nie zgadza się również z argumentem, że „GMO to tania żywność”.

 –  Jeden ze sloganów koncernów biotechnologicznych takich jak Monsanto mówi, że rolnicy będą mogli produkować żywność tańszą, a zbiory będą większe. Zapominają wspomnieć o tym, że jest to tańsze w pierwszych 2-3 latach uprawy takich roślin. Później zbiory są coraz słabsze, a co gorsza trzeba używać coraz większej ilości pestycydów i herbicydów – informuje przedstawiciel Greenpeace.

Rozwój roślin genetycznie zmodyfikowanych miał spowodować zmniejszenie stopnia chemizacji rolnictwa.

 –  Wiele tych roślin jest odpornych na jeden konkretny herbicyd –  Roundup, firmy Monsanto. Koncern sprzedaje roślinę odporną na ten środek, można więc ją wysiać, zalać nim i wszystko dookoła ginie, oprócz zmodyfikowanej genetycznie rośliny. Natomiast z czasem chwasty uodporniają się na ten herbicyd i powstają tzw. super chwasty.  Żeby je zlikwidować trzeba stosować coraz to większe ilości Roundupu. To jest problem, który występuje po kilku latach, a o którym nie mówi się rolnikom na początku, gdy się próbuje sprzedać im ziarna –  tłumaczy Jacek Winiarski.

Zwraca też uwagę, że w końcowym rozrachunku, te chemiczne środki trafiają na nasz stół. Co więcej, naukowcy nadal nie wiedzą, jaki wpływ ma zmodyfikowana genetycznie żywność na ludzki organizm, ponieważ jest to technologia młoda. Ma 15 lat i nie ma badań pokazujących długofalowy wpływ na ludzki organizm.

 –  W Europie kukurydza genetycznie modyfikowana przeznaczona jest na pasze dla zwierząt. W Stanach Zjednoczonych uprawiany jest bezpośrednio do spożycia ludzkiego np. rzepak na olej rzepakowy czy kukurydza, których niezmodyfikowane odmiany  już tam nie są uprawiane –  informuje rzecznik.

Przytacza badania na gryzoniach laboratoryjnych, które pokazały, że myszy karmione kukurydzą modyfikowaną genetycznie miały problemy zdrowotne: niewydolność nerek, wątroby, problemy z  płodnością u samców.

 –  Kwestia GMO jest wielowymiarowa: powoduje ono problemy zarówno zdrowotne, jak i społeczne. Rolnicy są uzależniani od dostawcy ziaren. Na przykład w Indiach, gdzie swego czasu firma Monsanto wypuściła ziarna w tzw. technologii Terminator, rośliny nie dawały następstwa. Rolnicy, którzy byli  przyzwyczajeni i uzależnieni od cyklicznego zasiewania ziarna i zbierania go co roku, stracili tę możliwość i co roku muszą dalej kupować ziarno od Monsanto –  dodaje Jacek Winiarski.

Słabe zbiory i równocześnie konieczność kupowania ziaren, często na kredyt, doprowadziło do sytuacji, gdy rolnicy stracili źródło utrzymania i masowo popełniali samobójstwo. Szacuje się że w ten sposób zginęło sto tysięcy hinduskich rolników.

Aby więc zapobiec tym skutkom, Greenpeace i wiele innych organizacji oraz naukowców i konsumentów na całym świecie, prowadzą wieloletnią kampanię, od spektakularnych akcji  po lobbing polityczny.

 –  To długa i ciężka batalia, ponieważ mówimy o jednej z największych firm świata. Ale nie jest to walka nie do wygrania. Siedem krajów europejskich już w tej chwili zakazało uprawy kukurydzy modyfikowanej genetycznie, MON 810 wyprodukowanej przez Monsanto. Liczymy na to, że polscy politycy też się zreflektują jak niemieccy, francuscy, austriaccy i zakażą upraw tej rośliny w Polsce. Jeżeli nie ma potrzeby, to po co ryzykować? Z takiego założenia wychodzimy. Potrzeby nie ma, ponieważ żywności jest wystarczająco dużo, a zysk z produkcji GMO mają tak naprawdę tylko firmy biotechnologiczne –  podsumowuje rzecznik Greenpeace.

Przedstawiciele Monsanto nie chcieli komentować zarzutów wysuwanych przez Greenpeace i inne organizacje.

źródło: Agencja Informacyjna Newseria

zobacz także:

Marie-Monique Robin: Świat według Monsanto

J.Ś. Dalajlama o ekologii i ruchu Occupy na konferencji prasowej w Ottawie, 28 kwietnia 2012

J.Ś. Dalajlama o ekologii,  globalnym ociepleniu i ruchu Occupy Wall Street. Czytaj dalej

List Otwarty Nauczycieli Buddyjskich i Jogi Popierający Ruch Occupy

Piszemy ten List, jako nauczyciele i liderzy społeczności promujących  rozwijanie współczucia i uważności, aby wyrazić naszą solidarność z ruchem Occupy, który jest obecnie aktywny w ponad 1 900 miastach na całym świecie.

Czujemy się szczególnie zainspirowani przyjętą przez ten ruch taktyką niestosowania przemocy, jego metodami  samorządności oraz nowopowstającymi społecznościami opartymi na otwartej komunikacji (zgromadzenia ogólne, ludzki mikrofon, możliwość wyrażania różnorodnych opinii etc.)  Obozowiska ruchu Occupy stanowią żyzną glebę  dla uświadomienia sobie naszej wrodzonej mądrości i zdolności do przebudzenia. Zachęcamy wszystkich nauczycieli, liderów, sangi i społeczności  dążące do przebudzenia, o ile jeszcze tego nie zrobiły, do przyłączenia się do tych  inspirujących aktywistów w pracy na rzecz zakończenia skrajnych nierówności w podziale bogactwa i władzy, które powodują tak wiele cierpienia i zniszczeń w ludzkim społeczeństwie i ziemskich ekosystemach.

Ruch ten jest wyrazem odczuwanej przez niemal wszystkich frustracji z powodu pozbawienia tak wielu z nas praw obywatelskich, zarówno politycznych, jak ekonomicznych.  Stanowi potrzebną przeciwwagę dla systemu, który osłabia energię życiową przytłaczającej większości – tak zwanych 99% –  generując ogromne zyski dla niewielkiej garstki ludzi bez wykorzystania istniejących możliwości stworzenia powszechnego dobrobytu w naszym społeczeństwie. Podczas gdy nasza praktyka wymaga od nas rozwijania współczucia dla 100 procent istot ludzkich i nie traktowania nikogo jako  „wroga”, wzywa nas jednocześnie do przeciwstawienia się systemowi, który w oczywisty sposób powoduje cierpienie i brak równowagi.

Przyłączamy się do pełnego troski apelu o zajęcie się problemem masowego bezrobocia, zmianami klimatu, erozją tkanki zapewniających bezpieczeństwo sieci powiązań społecznych,  ulegającą  degradacji  infrastrukturą, programami społecznymi i edukacyjnymi oraz   zarobkami, prawami pracowniczymi  i zasiłkami.

Ponadto, obecna struktura prawna wielkich korporacji zmusza ludzi do działania nacechowanego krótkowzroczną chciwością, do czynów za które nie ponoszą  osobistej odpowiedzialności. Jeśli nie zachęca się nas do działania ze świadomością naszego związku z siedmioma miliardami ludzi, dzielącymi z nami  globalną społeczność, tkanka społeczna  naszej wspólnoty zostaje zniszczona na skutek zalegalizowanych aktów egoizmu i lęku. Czyny te  popełniane są w ludzkim społeczeństwie, lecz ich sprawcami są podmioty nie będące ludźmi, którym nie wiedzieć czemu przyznano status prawny i polityczny, taki sam jak ludziom. Nie są one zdolne do właściwego postrzegania i reagowania na reperkusje swoich wyborów.  Cenę za to płaci cała planeta.

Co najważniejsze, uważamy, że indywidualne przebudzenie jest nieoddzielne od zbiorowej przemiany. Świadomość sytuacji w jakiej się znajdujemy wymaga od nas pełnego zaangażowania w kulturę i  życie społeczeństwa, którego jesteśmy częścią. Nie uważamy naszej ścieżki jedynie za indywidualistyczne dążenie do zdrowia psychicznego i fizycznego. Jesteśmy przekonani, że nauczanie naszych uczniów dyscypliny ciała/umysłu w izolacji od społeczeństwa, w którym żyją,  oznaczałoby z naszej strony brak   odpowiedzialności. Czujemy się zainspirowani twórczymi i intelektualnymi dokonaniami ruchu Occupy, który jest niezwykle istotnym czynnikiem umożliwiającym stworzenie bardziej współczującej i ekologicznej podstawy dla praktyki.

Ruch Occupy obudził ponownie naszą wiarę w realną możliwość zbudowania kultury nie-krzywdzenia, uczciwości i szacunku dla wszystkich istot.  Jesteśmy świadomi naszych ludzkich słabości i wiemy, że upadniemy jeszcze 10 000 w naszym dążeniu do przebudzenia. Ślubujemy teraz  praktykować i nauczać w większej zgodzie z naszymi najgłębszymi wartościami.

Strukturalna chciwość, złość i iluzje charakteryzujące obecny system, są nie do pogodzenia z naszymi zobowiązaniami wobec przyszłych pokoleń i najcenniejszymi dla nas wartościami współzależności, twórczości i współczucia.  Apelujemy do nauczycieli i praktykujących wszystkich tradycji, których celem jest przebudzenie ciała/umysłu, o przyłączenie się do aktywnego działania na rzecz przekształcenia tych struktur.

Ethan Nichtern, Shastri, Nowy Jork

Shôken, Michael Stone,  Toronto

Tłumaczenie: Jan Skoczylas 

My niżej podpisani, ufamy, że podpisując ten list możemy zjednoczyć się w naszych zobowiązaniach do praktyki w zgodzie z naszymi wartościami i pracować wspólnie, by pomóc naszemu społeczeństwu.

Sharon Salzberg
Stephen Batchelor
Adam Lobel, Acharya
Anne Cushman
Ari Pliskin
Cyndi Lee
David Nichtern
Dr. Gaylon Ferguson, Acharya
Dr. Judith Simmer-Brown, Acharya
Dr. Robert Thurman
Eihei Peter Levitt
Koshin Paley Ellison
Maia Duerr
Rev. angel Kyodo williams
Robert Chodo Campbell
Roshi Joan Halifax
Roshi Pat Enkyo O’hara
Sarah Powers
Sarah Weintraub
Sean Corne
Susan Piver
Tara Brach
Ted Grand
Testu’un David Loy
Trudy Goodman
Ty Powers
Zoketsu Norman Fischer

Aaron Manier
Adam Genkaku Fisher
Adam Lobel, Acharya
Amanda Bennett
Amma Thanasanti Bhikkhuni
Amy Cronise-Mead
Amy Dara Hochberg
Anandajoti Bhikkhu
Angad Kaur
Ani Sangye Hatchion
Ani Sherab
Anna Antic
Anne Waldman
Arinna Weisman
Astrid Abelé
Barbara Gates
Beth Tom
Betsy Reyes
Bettina, Active Hands Yoga
Bodhipaksa
Brad Carps
Brennan Taylor
Brian P. Roessler
Catherine Gammon
Chantel Missen
Chap. Mikel Ryuho Monnett, BCC
Charlene Leung, Shastri & DaYan Qi Gong Teacher
Charles Agle
Charlie Byron
Charmi Neely
Christy Brown
Cynthia Spencer
Danielle Hoogenboom
Daryl Lynn Ross
David Jewitt
Debbie Zweep
Debra Saturday
Derek Rasmussen
Diana Martinez
Dominic Tambuzzo
Donna Wagner Backus
Doug Sparling
Douglas Duckworth
Dr Jake Lyne
Dr. Jonathan Kaplan
Dr. Miles Neale
Dzung Vo, MD
Edward Jones
Eido Frances Carney
Eileen Olson
Elaine Jackson
Elaine Retholtz
Elizabeth Gosselin
Ellen Booth Church (Yeshe Choepel)
Emily Coleing
Erica Hamilton
Fleet Maull, Acharya
Franklin Demuth
Gayle Van Gils, Shastri
Gensho Alan Florence
Gillian Motyer
Gina Sharpe
Guylaine Williams
Hannah Pinski
Hokai Sobol
Ingen K. Breen
J A Johnson
Jack Kornfield
Jagadisha Petrovic
James Morrison
Jason Ray Brown
Jean Erlbaum
Jeff Brown
Jeff Scannell
Jenna Dixon
Jennifer Musial, PhD
Jennifer O?Connell
Jeramy Zimmerman
Jess Glenny
Jesse Maceo Vega-Frey
Jessica Li Phillips
Jessica Robertson
Jessica Stickler
Jill Satterfield
Jim Gross, Desert Dharma
Jim Sinclair
Jisho Warner
Joan deVerteuil
Joanna Macy
Joel Baehr
Johanna Svedberg Lafferty
John Mifsud
John Renshaw
Jonathan Lynch
Joshua Eaton
Justin Kelley
Karen Storms-Rohm
Kate Crisp
Kate Josephson
Kate MacKay
Kathryn Maly
Kathy Du Vernet
Kelly Blaser
Kelly Klein
Kerri Kelly for Off the Mat, Into the World
Kevan Gale
Kim Frank
Kim Stetz
Kimberly Wilcox
Kobutsu Malone-Osho
Kristina Weaver
Laura Alvarado Castellanos
Laura Kuchynka
Laura Pagano Gouy
Lena Simmons
Leza Lowitz
Lila Dlaboha
Lily Dwyer
Linda Crawford
Linda Leu
Lisa Er
Lisa Kaley-Isley
Loren Kantor
Lucinda Ramsey
Lulu Strongheart
M. Christopher
Mackenzie Studebaker
Margarita Margoshka
Maria Ciccone
Mary Finnigan
Mat Schencks
Matthew O?Connell
Max Airborne
Melissa Lavabre
Mer Stafford
Michael Apollo
Michael Kieran
Michaela Wehner
Narayan Chaitanya
Natalie Watson
Natalie Watson
Nicholas Ribush
Nikki Boklund
Nina La Rosa
Noel McLellan, Acharya
Pamela Bothwell, Shastri
Pamela Hollander
Pascal Auclair
Patricia J. Akers
Paula Carino
Pema Gyaltsen
Peter Kuhn
Peter Leslie
Priscilla Higham
Rachana Suri
Rachel Liley
Rachel Meyer
Rahul Varshney
Rahul Varshney
Rebecca Penkett
Rebecca Soule
Rev Ryushin Sean Malone
Rev Taigen Dan Leighton
Rev. Danny Fisher
Rev. Dr. Robert Kaizen Gunn
Rev. Francisco Pacogenkoji Lugovina
Rev. Karen Harrison
Rev. Shinshu Roberts
Rev. Taigen Dan Leighton, Ancient Dragon Zen Gate, Chicago
Ricardo (Calo) Ramirez
Rick Harlan
Robert Bergeson
Robert Joshin Althouse
Roberta Wall
Robin Sunbeam
Ruth Ozecki
Samu Sunim
Seth Freedman
Shell Fischer
Shelly Cassivi
Sherry Sadoff Hanck
Sherry Serra
Sheryl Lilke
Shogen Jody Greene
Silvia Garcia P
Stephanie Tate
Sumi Loundon Kim
Susi Costello
Suzy Anand Garfinkle
Teri Price
Thanissara
Tina Vero
Tristen Sims
Velcrow Ripper
Ven. Hae Won Sunim
Vidda Gubisch Chan
Vincent Horn
Waylon Lewis
Westerly Gardner
Yael Flusberg
Yael Shinar
Yogi Akal
Yuttadhammo

Jeśli jesteś nauczycielem buddyzmu lub jogi i chciałbyś dołączyć swoje imię do stale powiększającej się listy sygnatariuszy tego listu, możesz to zrobić tutaj: occupySamsara.org

źródło: occupySamsara.org

Zobacz także:

Ajarn Sulak Sivaraksa: Róbcie co w waszej mocy, lecz nie oczekujcie zwycięstwa

mapa strony

strona główna


Pozostać człowiekiem: Buddyjski punkt widzenia na Occupy Wall Street

Na ławce w Zuccotti Park na Wall Street stoi człowiek ubrany w niebieski, wyprasowany uniform marynarki wojennej i skanduje frazę ze spotkania wczoraj wieczorem: „Nie chcemy wyższego standardu życia, chcemy lepszego standardu życia.” Jednocześnie wysyła posty na Twittera ze swojego iPhone’a. Obok niego słoweński filozof Slavoj Žižek w czerwonym T-shircie przeciska się wraz z grupą około stu towarzyszących mu osób w kierunku prowizorycznego podwyższenia.

Ponieważ protestującym nie wolno używać megafonów ani wzmacniaczy, muszą uważnie słuchać każdego zdania mówcy, który następnie robi pauzę, a osoby stojące na tyle blisko, aby dobrze słyszeć, powtarzają zdanie unisono dla tych znajdujących się dalej.  Gdy trzy dni temu przemawiała Naomi Klein, niektóre zdania powtarzane były po  cztery lub pięć razy, przetaczając się jak echo przez Liberty Park i wzdłuż Wall Street, dając wrażenie czegoś odświętnego i dzielonego wspólnie, czegoś co właśnie się rodzi.

Slavoj Žižek powiedział:

„Mówią nam, że jesteśmy marzycielami. Prawdziwymi marzycielami są ci, którzy sądzą, że sprawy mogą toczyć się bez końca w ten sposób. Nie jesteśmy marzycielami. Budzimy się ze snu, który zmienia się w koszmar. Niczego nie niszczymy. Jesteśmy po prostu świadkami tego, jak system niszczy sam siebie. Wszyscy znamy typowe sceny z kreskówek: kojot dociera do przepaści, ale idzie dalej, nie zauważając, że pod spodem nic nie ma. Dopiero kiedy spogląda w dół –  spada. Właśnie osiągamy ten moment. Mówimy tym gościom tam, na Wall Street –  „Hej, spójrzcie w dół!”.” (Przeł. Cveta Dimitrova Krytyka Polityczna )

Budzimy się ze snu. Kiedy Budda został poproszony o opisanie swojego doświadczenia przebudzenia, powiedział: „To do czego się przebudziłem, jest głębokie, ciche i doskonałe.”  Lecz „ludzie kochają  miejsce, w którym się znajdują. Ludziom, którzy kochają, rozkoszują się i upajają ustalonymi poglądami, dającymi im poczucie całkowitej pewności, trudno jest dostrzec współzależność.”

Budda wciąż i wciąż nauczał, ze przyczyną cierpienia jest utrzymywanie sztywnych poglądów. Opowieści, które rządzą naszym życiem, są także narracjami zamykającymi nas w  zbiorze schematów, przyzwyczajeń i uzależnień. Narzędzi psychologicznych, rozwiniętych przez Buddę w celu dopomożenia nam w uwolnieniu się od niezmiennych, jednotorowych sposobów widzenia rzeczywistości, można użyć nie tylko na poziomie osobistym, ale również społecznym. Oświecenie nie jest osobiste; jest wspólne.

Media uwielbiają spektakularną walkę. W czasie szczytu G20 w Toronto widzieliśmy przede wszystkim obrazy palonych samochodów i młodych ludzi rozbijających szyby wystawowe. Miało to o wiele większą wartość rozrywkową, niż kwestie o prawdziwym znaczeniu, takie jak: nadciągające cięcia budżetowe i unikanie działań w celu zapobieżenia katastrofie klimatycznej. Z powodu dominacji obrazów pełnych przemocy, protesty straciły impet –  rzeczywiste problemy zostały przez media zapomniane.

Tym razem, pomimo obecności potężnych sił policyjnych, protestujący nie dostarczają mediom uwielbianych przez nie obrazów rozbijanych szyb wystawowych. Zamiast tego widzimy rozkwit twórczości i nadziei.

Potrzebujemy języka, który pozwoli nam zmienić nasze wyobrażenia  na temat tego, jak wygląda dobrze prosperujące  społeczeństwo. Każdy medytujący wie, ze czasami myśli płynące bez końca przez  świadomość, w końcu uspokajają się. Lecz jest to tylko stan czasowy, opowieści powracają znowu. Ale powracają w inny sposób. Mają więcej przestrzeni i są bardziej płynne –  nie tak sztywne. Potrzebujemy opowieści, aby myśleć i rozumieć świat –  świat, który obecnie choruje i potrzebuje naszej pomocy. Bardziej praktycznym sposobem zastosowania przesłania Buddy w sferze społecznej jest pamiętanie o tym, że poglądy nigdy się nie kończą ani całkowicie rozpuszczają, uczymy się raczej przechodzenia od jednej opowieści do drugiej, tak jak byśmy odwracali pryzmę, sprawiając, że możliwe perspektywy spoglądania na nasze życie mogą się nieustannie zmieniać.

„Jeśli postrzegasz innych jako Buddów, jesteś Buddą. Pozostajesz człowiekiem. Nie próbujesz już dłużej stawiać się ponad innymi.”

Nadszedł czas, byśmy dostosowali się  do naszej sytuacji,  gospodarczych i ekologicznych okoliczności –  niewygodnych prawd, których unikaliśmy o wiele za długo. To przebudzenie dotyczy nie tylko ekonomii, lecz również ekologii i naszej miłości do wszystkiego, co uważamy za ważne: wspólnoty, troski o zdrowie, prostego pożywienia i czasu.

Ten proces uwalniania się od starych narracji zależy zarówno od duchowości jak i sztuki. Etyka i estetyka zapraszają nas do puszczenia się w sposób wystarczająco głęboki, by umożliwić nam zakorzenienie się w świecie w zupełnie inny sposób.  Jeśli będziemy myśleć o tym rodzącym się ruchu jako o praktyce, zobaczymy, że w miarę jej pogłębiania i uwalniania się od starych nawykowych narracji, pogłębia się nasze poczucie zakorzenienia w świecie. Pogłębia się intymność. Pogłębiają się nasze relacje.

W taki sam sposób, jak zanurzenie się  w spokoju stanowi zagrożenie dla tej części nas, która pragnie kontynuacji życia w rozproszeniu i ciągłej gonitwy za egoistycznymi fantazjami, również ci, którzy mają najwięcej do stracenia, będą próbowali stłumić tę nagłą erupcję zmiany. Będą to, rzecz jasna, czynić za pomocą policji, ale użyją również bardziej subtelnych środków, takich jak nazywanie nas komunistami lub wrogami Ameryki, przeciwnikami postępu i tak dalej. Naszym zadaniem będzie uważna obserwacja i wychwytywanie retoryki zaciemniającej to, o co walczymy.

W Sutrze Lotosu powiedziane jest, że najszybszą drogą do tego, by stać się Buddą, nie są intensywne odosobnienia lub modlitwy, lecz widzenie innych jako Buddów. Jeśli postrzegasz innych, jako Buddów, jesteś Buddą. Pozostajesz człowiekiem. Nie próbujesz dłużej stawiać się ponad innymi.

Uczeń zapytał kiedyś mistrza Shitou Xiquiana, „Czym jest Budda?”. Mistrz odpowiedział: „Nie masz umysłu Buddy.” Uczeń powiedział: „Jestem człowiekiem. Jestem ciągle zajęty i mam mnóstwo idei.” Na to mistrz: „Ludzie aktywni, którzy mają dużo idei, również mają umysł Buddy.” „Dlaczego ja nie mam umysłu Buddy?”, zapytał uczeń. „Ponieważ nie chcesz pozostać człowiekiem.”, powiedział Shitou.

Ten człowiek chce przekroczyć swoje życie. Wydaje mu się, że stan Buddy jest czymś na zewnątrz, poza jego codziennymi czynnościami. Jeśli musisz pytać czym jest przebudzenie – nie widzisz go. Jeśli nie jesteś w stanie zaufać, że masz możliwość czynienia dobra, widzenia wszystkich i wszystkiego, jako Buddów, w jaki sposób mógłbyś nawet zacząć?  Nasza natura Buddy jest naszą wyobraźnią.

Te protesty przypominają nam, że z pewną dozą wyobraźni, dużo może się zmienić. Jesteśmy świadkami zbiorowego uświadomienia sobie faktu, że nasze rządy i korporacje  zostały stworzone przez ludzi.  Nie służą nam już dłużej, więc powinniśmy je zmienić. Leży to w naszym interesie, mamy do tego prawo i jesteśmy w stanie to zrobić.

Nie walczymy z ludźmi na Wall Street, walczymy z całym systemem.

Žižek, protestujący, Budda i Shitou dzielą elementarną, ale łatwą do zapomnienia prawdę: sprawiamy cierpienie sobie i innym, gdy tracimy poczucie powiązania. Stanowimy 99 procent, lecz jesteśmy zależni od 1 procenta, który kontroluje 40 procent całego bogactwa. Te statystyki odzwierciedlają poważny brak równowagi w naszym społeczeństwie.

To zupełnie naturalne, ze ludzie wychodzą na ulice. W USA 44,6 procenta bezrobotnych nie ma pracy od ponad sześciu miesięcy. Długotrwałe bezrobocie na tym poziomie jest bezprecedensowe w okresie po drugiej wojnie światowej i wywołuje głębokie konflikty w społecznościach oraz rodzinach, a także odbija się na ludzkim zdrowiu.

Ten ruch pokazuje także siłę niestosowania przemocy. Niestosowanie przemocy, podstawowa zasada mojej własnej praktyki buddyjskiej, nie jest ideologią.  Jest mocą stawania w obliczu tego, co faktycznie dzieje się w każdym momencie i reagowania w sposób tak umiejętny i właściwy, jak to tylko możliwe. Głębia naszego przebudzenia, naszego człowieczeństwa zależy całkowicie od  tego, jak dbamy  o innych. Sfera naszej świadomości zaczyna zawierać wszystko i wszystkich. Sposób w jaki reagujemy w sytuacji i okolicznościach, w jakich się znaleźliśmy, pokazuje nasze  oddanie dla działania nie szkodzącemu innym.

W medytacji możemy doświadczać przerw pomiędzy wydechem a wdechem, pomiędzy jedną rozpuszczającą się myślą, a następną, która się pojawia. Przestrzeń pomiędzy myślami jest łagodnym i twórczym miejscem braku przemocy i niezadawania cierpienia. Medytujący cierpliwie uczy się zaufania do tej spokojnej, granicznej przestrzeni, ponieważ wyłaniają się z niej nowe, zaskakujące sposoby postrzegania naszego życia. Jest to wrodzony impuls  niezadawania cierpienia. Zaczyna się, gdy stajemy się świadkami zanikania jednej myśli i pojawiania następnej.

Te protesty ujawniają przepaść pomiędzy kapitalizmem a demokracją. Związek kapitalizmu i demokracji kończy się. Chcemy demokracji, lecz nie możemy sobie pozwolić na pozostającą poza wszelką kontrolą gospodarkę, opartą na zasadzie nieustannego wzrostu, która nie przynosi korzyści 99 procentom z nas. A jeśli 99 procent nie odnosi korzyści, to tak naprawdę, odczuwa to również ten 1 procent. Jeśli jest coś, czego w tych dniach jesteśmy wszyscy świadomi, to tego, że łączy nas nie tylko twitter i email –  lecz również woda, spekulacyjna bankowość, dług i powietrze. Gdy 1 procent żyje na koszt 99 procent, z pewnością pojawi się tendencja do przywrócenia równowagi.

Jeśli potrafimy zaufać przestrzeni, w której z jednej strony, mamy dość niestabilności gospodarczej i degradacji ekologicznej, a z drugiej, doceniamy współzależność i wzajemne powiązanie, robimy wspólnie to, co robi osoba medytująca na poduszce medytacyjnej. Ufamy, że z przestrzeni, którą tworzymy, pojawi się coś twórczego i   pełnego miłości. Jest jeszcze za wcześnie, by powiedzieć, co to może być. Nie będzie to tylko przeróbka ideologii z przeszłości. Żyjemy w nowych czasach, które wymagają nowej, pełnej polotu odpowiedzi.

Uczestnicy Occupy Wall Street, a teraz również Ocuppy San Francisco, Toronto, Montreal, Boston, Copenhagen i 70 innych miast, próbują zarówno odzyskać przestrzeń, która została ludziom bezprawnie zabrana, jak i wykorzystać możliwość znalezienia nowego sposobu życia. To z czego nas obrabowano, to nie tylko  przestrzeń fizyczna (na przykład, zajęte przez banki domy), lecz również przestrzeń niezbędna do zastanowienia się na nowo, jak działa nasze społeczeństwo i co zrobić z najbiedniejszymi, którzy z niego wypadają. Nawet media szukając jakiegoś zaczepienia, nie mogą go znaleźć. Pytają ciągle: „Jakie są wasze żądania?” Odpowiedź: „Jest jeszcze za wcześnie, aby to powiedzieć.” Zobaczmy, jak dużo przestrzeni będziemy w stanie zająć, zobaczmy, jaka będzie nasza siła, a później będziemy mogli zacząć rozmawiać o żądaniach.

Jeżeli mamy zamiar wyrazić w pełni nasze człowieczeństwo i przebudzić się jako zbiorowość, musimy zamienić nasze młodzieńcze wyobrażenia o transcendencji na trudne i wymagające dużego wysiłku zobowiązanie  do porzucenia sposobu życia, w którym nasza praca pozostaje w konflikcie z naszymi wartościami.

Domagamy się fundamentalnej zmiany naszego systemu. Tak, każdy z nas powinien pracować ze swoją indywidualną skłonnością do chciwości, gniewu i pomieszania. Jest to niekończące się ludzkie zadanie. Musimy również zaprzestać współpracy z systemem, który napędza chciwość i pomieszanie, gdyż kształtuje on nasze życie i wpływa na nasze wybory. Ten ruch jest początkiem końca tego systemu.

Z tego miejsca wszystko jest możliwe.

Michael Stone

Przekład: Jan Skoczylas

źródło: matadornetwork.com

Shôken Michael Stone jest nauczycielem buddyjskim, nauczycielem jogi, psychoterapeutą, aktywistą i autorem książek wydawanych przez wydawnictwo Shambala. Jest założycielem Centre of Gravity w Toronto, społeczności łączącej praktykę buddyjską, jogę i działalność społeczną.

zobacz także: David Tetsu-un Loy: Co zrobiłby Budda?

Roshi Robert Aitken: Buddyzm zaangażowany

List Otwarty Nauczycieli Buddyjskich Popierający Ruch Occupy

mapa strony

strona główna